Czerwone strefy wciąż straszą. Ludzie obawiają się masowej ewakuacji. Co zmieniło się w ciągu półtora roku?

1 godzina temu

Wrześniowa powódź 2024 roku była największą katastrofą naturalną w Polsce od powodzi tysiąclecia w 1997 r. Minęło półtora roku. Część infrastruktury odbudowano, wypłacono ponad miliard złotych pomocy. Ale czerwone strefy wciąż budzą strach, zbiorniki retencyjne pozostają kwestią sporną, a Kłodzko – choć przyjmuje turystów – wciąż nosi rany.

Ostrzeżenie dla Polski. Obraz generowany automatycznie (Gemini).

Stan z końca 2024 roku – punkt wyjścia

Przypomnijmy, gdzie byliśmy. Pod koniec 2024 r. Wody Polskie wyznaczyły ponad 16 tys. działek w zlewni Nysy Kłodzkiej jako „czerwone strefy” – tereny szczególnie zagrożone kolejnym zalaniem. Zrealizowano 102 priorytetowe zadania interwencyjne o wartości 3,8 mln zł, w toku było kolejnych 140 prac za 76 mln zł. Kilkaset rodzin otrzymało zasiłki, rząd zapowiadał budowę nowych osiedli dla poszkodowanych na wiosnę 2025 r. – bez wskazania lokalizacji. Perspektywa większych inwestycji ochronnych była odległa i nieprecyzyjna.

Co się zmieniło – odbudowa infrastruktury postępuje

Przez rok i kilka miesięcy rząd i samorządy wypłaciły poszkodowanym ponad miliard złotych bezpośredniej pomocy – w zasiłkach doraźnych, remontowych i odbudowowych. Jak ocenił burmistrz Kłodzka Michał Piszko, to największy pakiet pomocy w historii Polski przy katastrofie naturalnej. System wsparcia objął zasiłki doraźne do 8 tys. zł, zasiłki powodziowe do 2 tys. zł, pomoc remontowo-budowlaną do 200 tys. zł na budynek mieszkalny i do 100 tys. zł na budynki gospodarcze.

Przywrócono część kluczowej infrastruktury. W Stroniu Śląskim uruchomiono oczyszczalnię ścieków (rząd przekazał łącznie 6,9 mln zł). Wojska inżynieryjne postawiły most tymczasowy w powiecie kłodzkim. W lutym 2026 r. przyznano Kłodzku prawie 3,77 mln zł na ratowanie zabytków zniszczonych przez powódź. Wróciły połączenia kolejowe na trasie Kłodzko-Kudowa. W majówkę 2025 r. obiekty noclegowe w Kotlinie Kłodzkiej odnotowały pełne obłożenie – turyści wrócili.

Bank Gospodarstwa Krajowego uruchomił instrument dla samorządów: 100-procentowo refundowaną dotację na remont, odbudowę lub zakup mieszkań i budynków dla powodzian z czerwonych stref, którzy chcą się dobrowolnie przesiedlić.

Co stoi w miejscu – zbiorniki, czerwone strefy i spór o przyszłość

Tu obraz jest znacznie mniej optymistyczny. Kluczowa decyzja – jak chronić Kotlinę Kłodzką przed następną powodzią – wciąż nie zapadła. Wody Polskie analizują 6 wariantów budowy zbiorników retencyjnych w zlewni Białej Lądeckiej. Najtańszy kosztowałby 990 mln zł (3 zbiorniki), najdroższy – 1,87 mld zł (7 zbiorników). Każdy z wariantów zakłada relokację od 150 do 300 osób.

Rekomendowany wariant wybrany przez zespół doradczy ds. odporności po powodzi miał minimalizować skalę relokacji i ingerencję w życie lokalnych społeczności. Kolejnym krokiem jest opracowanie studium wykonalności, które zweryfikuje zasadność rekomendacji i przeprowadzi szczegółową analizę kosztów i korzyści. Realizacja docelowych inwestycji zaplanowana jest na lata 2027-2034, a lata 2025-2026 przeznaczono na przygotowanie dokumentacji. Innymi słowy: do realnej ochrony przed kolejną powodzią zostały jeszcze lata.

Czerwone strefy pozostają źródłem napięcia. Oznaczenie działki jako czerwonej strefy może wiązać się z zakazem budowy nowych obiektów i odbudowy zniszczonych budynków – co dla wielu właścicieli oznacza pat: ani nie mogą wrócić, ani nie mają jasnej perspektywy przesiedlenia. Przy preferowanym wariancie inwestycyjnym konieczne jest przesiedlenie 32 nieruchomości ze wsi Stójków koło Lądka-Zdroju. To skala nieporównywalnie mniejsza niż obawy z 2024 r., ale przez cały czas brak wiążących decyzji.

Kłodzko rok później – puste lokale i odbudowa zabytków

Reporterzy odwiedzający Kłodzko w maju 2025 r. opisywali sprzeczne obrazy: pełne obłożenie hoteli i puste lokale usługowe w niżej położonych częściach miasta. Na ulicach Grottgera i Matejki wiele sklepów, restauracji i punktów usługowych zamkniętych po powodzi nie wznowiło działalności. Miasto odbudowuje się wolniej niż napływają turyści.

Powódź uderzyła w ok. 35-38 proc. powierzchni Kłodzka i dotknęła od 3,4 do 4 tys. mieszkańców. Środki na odbudowę zabytków – niespełna 3,8 mln zł – to kwota skromna wobec skali strat w wyjątkowo bogatym zabytkowym centrum. Klasztor, kościół franciszkanów, średniowieczna infrastruktura – część z tych obiektów wciąż czeka na pełną konserwację.

Spór o zbiorniki: eksperci kontra mieszkańcy

Powódź z września 2024 r. była większa niż historyczna powódź z 1997 r. – katastrofalne wezbranie na Białej Lądeckiej przeniosło się na Nysę Kłodzką i wyrządziło ogromne szkody w Kłodzku i miejscowościach poniżej. Mimo to wokół zbiorników retencyjnych trwa fundamentalny spór.

Mieszkańcy planowanych lokalizacji sprzeciwiają się – boją się, iż stracą domy, a wielka budowla zniszczy turystykę, która jest podstawą lokalnej gospodarki. Część ekspertów wskazuje, iż zbiorniki się nie opłacają przy tak ekstremalnych opadach. Zwolennicy przekonują, iż bez retencji żadna inna metoda nie wystarczy. Wody Polskie podtrzymują, iż zbiorniki to jedyna skuteczna ochrona. Wynik tego sporu zdecyduje o tym, czy kolejna nawalna ulewa – a klimatolodzy nie mają wątpliwości, iż taka nadejdzie – znowu zaleje Stronie Śląskie i Lądek-Zdrój.

Co to oznacza dla Ciebie? jeżeli masz nieruchomość lub rodzinę na terenach popowodziowych

1. jeżeli twoja nieruchomość leży w czerwonej strefie – sprawdź, czy kwalifikujesz się do dobrowolnego przesiedlenia z pomocą BGK. Bank Gospodarstwa Krajowego oferuje samorządom 100-procentowo refundowaną dotację na zakup lub odbudowę mieszkań dla powodzian z czerwonych stref. Szczegóły u swojego wójta lub burmistrza.

2. Wnioski o pomoc remontowo-budowlaną przez cały czas można składać. Do 200 tys. zł na budynek mieszkalny, do 100 tys. zł na budynki gospodarcze – przez ośrodki pomocy społecznej adekwatnej gminy. Wymagana dokumentacja zdjęciowa i rachunki za przeprowadzone prace.

3. Decyzja o dużych inwestycjach ochronnych zapadnie najwcześniej w 2026-2027 r. Studium wykonalności dla zbiorników retencyjnych jest w przygotowaniu. Budowa, jeżeli zostanie zatwierdzona, ruszy najwcześniej w 2027 r. i potrwa do 2034 r. Do tego czasu teren jest przez cały czas narażony na powódź podobnej skali.

4. jeżeli planujesz zakup nieruchomości w Kotlinie Kłodzkiej – sprawdź mapy zagrożenia powodziowego. Dostępne są w systemie ISOK (Informatyczny System Osłony Kraju przed nadzwyczajnymi zagrożeniami) na geoportal. gov.pl. Czerwona strefa to nie tylko ryzyko powodzi, ale też możliwe ograniczenia w zabudowie i odbudowie.

5. Turystycznie – Kotlina Kłodzka jest już otwarta. Hotele, pensjonaty i atrakcje turystyczne działają. Część niżej położonych lokali w Kłodzku wciąż jest zamknięta, ale miasto funkcjonuje i jest dostępne dla turystów.

Idź do oryginalnego materiału