Na terenie portu wojennego Marynarki Wojennej RP w Świnoujściu pojawił się robot humanoidalny produkcji chińskiej firmy Unitree, znany w polskich mediach społecznościowych jako „Edward Warchocki”. Urządzenie zostało wykorzystane w materiale promującym wydarzenia związane ze Świętem Wojska Polskiego.
Sama obecność zaawansowanego technologicznie urządzenia produkcji chińskiej w obiekcie wojskowym rodzi jednak poważne pytania o obowiązujące procedury bezpieczeństwa.
Roboty tego rodzaju wyposażone są w kamery, czujniki i systemy umożliwiające analizowanie otoczenia oraz komunikację bezprzewodową. W przypadku obiektów wojskowych każdy sprzęt posiadający zdolność rejestrowania obrazu, gromadzenia danych lub ich transmisji powinien podlegać szczegółowej kontroli.
Dlatego skierowałem w tej sprawie interpelację do Ministra Obrony Narodowej.
Na terenie portu wojennego Marynarki Wojennej RP w Świnoujściu pojawił się robot humanoidalny produkcji chińskiej firmy Unitree, znany w polskich mediach społecznościowych jako „Edward Warchocki”. Urządzenie zostało wykorzystane w materiale promującym wydarzenia związane ze… pic.twitter.com/wgIvtZy2MB
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) August 18, 2026
Chińska technologia na terenie obiektu wojskowego
Sprawa jest tym bardziej istotna, iż firma Unitree produkuje zaawansowane roboty, a urządzenia tej marki były prezentowane również w kontekście zastosowań wojskowych.
Podczas chińsko-kambodżańskich ćwiczeń „Golden Dragon” w 2024 roku prezentowano robota Unitree wyposażonego w broń. Roboty tego typu mogą być wykorzystywane m.in. do rekonesansu, rozpoznania terenu, transportu wyposażenia czy wykonywania zadań w miejscach niebezpiecznych dla człowieka.
Nie oznacza to, iż robot, który pojawił się w Świnoujściu, wykonywał takie zadania. Pokazuje jednak, iż nie można traktować tego rodzaju urządzenia wyłącznie jako efektownej zabawki czy atrakcji służącej do tworzenia materiałów w mediach społecznościowych.
Port wojenny jest obiektem o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa.
Kto zezwolił na wpuszczenie robota?
Jedną z podstawowych kwestii, które powinien wyjaśnić MON, jest odpowiedzialność za decyzję o dopuszczeniu urządzenia na teren portu wojennego.
W interpelacji pytam ministra obrony narodowej:
kto wyraził zgodę na wprowadzenie robota humanoidalnego produkcji chińskiej firmy Unitree na teren portu wojennego Marynarki Wojennej RP w Świnoujściu i czy przed wydaniem tej zgody przeprowadzono ocenę kontrwywiadowczą oraz analizę zagrożeń związanych z możliwością rejestrowania, przechowywania lub transmisji danych przez urządzenie?
To podstawowa informacja, która powinna zostać przedstawiona opinii publicznej.
Czy wiedziała o tym Służba Kontrwywiadu Wojskowego?
W przypadku urządzenia wyposażonego w szereg sensorów i systemów komunikacyjnych zasadne jest również pytanie, czy jego obecność została wcześniej skonsultowana ze służbami odpowiedzialnymi za ochronę Sił Zbrojnych.
Dlatego pytam również:
czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego lub inne adekwatne służby zostały wcześniej poinformowane o planowanej obecności tego urządzenia na terenie obiektu wojskowego, a o ile tak, to jakie stanowisko zajęły w tej sprawie?
Jeżeli takie konsultacje się odbyły, MON powinien przedstawić informację o ich rezultatach. o ile natomiast urządzenie zostało wpuszczone bez konsultacji z odpowiednimi służbami, konieczne jest wyjaśnienie, dlaczego do tego doszło.
Jakie dane mógł zarejestrować robot?
Kolejna kwestia dotyczy potencjalnego dostępu urządzenia do informacji znajdujących się na terenie portu.
Pytam MON:
czy ustalono, jakie dane, obraz lub informacje robot mógł zarejestrować podczas pobytu w porcie wojennym oraz czy dokonano technicznej weryfikacji urządzenia pod kątem możliwości transmisji danych do zewnętrznych serwerów?
W przypadku infrastruktury wojskowej nie powinno być miejsca na domysły.
Należy dokładnie ustalić, jakie sensory były aktywne, czy urządzenie posiadało połączenie z siecią oraz czy jakiekolwiek dane mogły zostać zapisane albo przekazane poza teren jednostki.
Czy ktoś poniesie odpowiedzialność?
W interpelacji pytam również o postępowanie wobec osób odpowiedzialnych za organizację całego przedsięwzięcia.
Czy wszczęto postępowanie wyjaśniające lub kontrolne dotyczące wpuszczenia urządzenia na teren portu wojennego oraz przygotowania materiału promocyjnego? Jakie są jego dotychczasowe ustalenia?
Jeżeli obowiązujące procedury zostały złamane, powinny zostać wyciągnięte konsekwencje. o ile natomiast procedury nie regulują takich przypadków, oznacza to konieczność ich pilnego uzupełnienia.
Potrzebne są jednoznaczne zasady
Ostatnie z moich pytań dotyczy właśnie przyszłości.
Pytam, czy Ministerstwo Obrony Narodowej zamierza wprowadzić jednolite procedury zakazujące lub ograniczające obecność na terenie jednostek wojskowych urządzeń pochodzących z państw stwarzających podwyższone ryzyko kontrwywiadowcze, szczególnie sprzętu wyposażonego w kamery, sensory, systemy lokalizacji i możliwość bezprzewodowej transmisji danych.
Technologia rozwija się bardzo szybko. Samochody, drony, roboty, urządzenia mobilne i systemy autonomiczne posiadają coraz większe możliwości zbierania informacji o swoim otoczeniu.
Wojsko musi reagować na te zmiany szybciej niż inne instytucje państwa.
Nie chodzi o tworzenie sensacji wokół jednego robota. Chodzi o odpowiedź na znacznie ważniejsze pytanie: czy procedury obowiązujące w polskich Siłach Zbrojnych są dostosowane do zagrożeń związanych z nowoczesnymi urządzeniami posiadającymi możliwość zbierania i przesyłania danych?
Oczekuję od Ministerstwa Obrony Narodowej konkretnych odpowiedzi na skierowaną przeze mnie interpelację. Bezpieczeństwo obiektów wojskowych wymaga jasnych zasad, odpowiedzialności i pełnej świadomości zagrożeń związanych z nowoczesnymi technologiami.

16 godzin temu









