Chcą zbudować drogę koło największej dziury w Europie. "Ważny krok w kierunku inwestycji"

1 godzina temu
Nowa jezdnia przez zwałowisko wewnętrzne Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów, która jest największą kopalnią odkrywkową nie tylko w Polsce, ale też w Europie, według pomysłodawców ma zastąpić obwodnicę w gminie Kleszczów (woj. łódzkie) ze względu na znajdujące się tam 90 mln ton węgla w rejonie Dębiny. Niewykluczone, iż droga zostanie zlikwidowana, gdy rozpoczną się prace przy wydobyciu surowca znajdującego się pod nią. Jesienią ub. roku spór pomiędzy samorządem i PGE GiEK rozstrzygnął sąd na korzyść energetycznego koncernu. Spółka wciąż nie podjęła jednak decyzji o rozpoczęciu prac górniczych w rejonie obwodnicy. Nie wyklucza jednak, iż może to nastąpić w niedalekiej przyszłości.

Droga przez wkop alternatywą dla obwodnicy

Likwidacja drogi Kamień-Żłobnica może oznaczać spor problemy dla mieszkańców i firm ze stref przemysłowych. Wójt gminy Kleszczów już jakiś czas temu przyznał, iż taka sytuacja mocno skomplikuje układ komunikacyjnych w tej części gminy, a w szczególności dojazd do strefy przemysłowej w Bogumiłowie. Dlatego w ostatnim czasie wróciła dyskusja o budowie „drogi przez wkop”, która poprowadzona miałaby zostać m.in. przez zwałowisko wewnętrzne kopalni.
Przypomnijmy, iż według wcześniejszych zapowiedzi, nowa droga miała też skrócić obecną trasę przez Rogowiec i Piaski o blisko 8 kilometrów, dlatego kierowcy czekali na inwestycję z niecierpliwością. Jezdnia miała rozpocząć swój bieg od skrzyżowania z obwodnicą Kleszczowa, a zakończyć się w pobliżu pierwszego zjazdu na teren elektrowni przy ulicy Energetycznej w Rogowcu. Przez ostatnie kilkanaście miesięcy przeciągała się dyskusja na temat drogi, jaką prowadziły pomiędzy sobą gminy Kleszczów i Bełchatów oraz PGE. Problemem okazał się… koszt budowy. Według wstępnych szacunków inwestycja miałaby pochłonąć aż 160 mln zł. Wójt gminy Bełchatów deklarował, iż jest otwarty na współpracę, zaznaczył jednak, iż powinno to odbywać się na sprawiedliwych i racjonalnych warunkach. Krytykował również wysoki szacunkowy koszt drogi, który jego zdaniem powinien zostać zweryfikowany.

Spór o granicę nie ułatwia sprawy

Z całą pewnością na sytuację negatywny wpływ ma również ciągły spór pomiędzy samorządami. Problemy zaczęły się w 2022 roku, gdy decyzją rządu zmieniono granice administracyjne i Kleszczów stracił część swoich terenów na rzecz gminy Bełchatów, w tym również te, przez które miała biec w znacznej mierze wspomniana droga. Ówczesny wójt uznał, iż porozumienie przestało obowiązywać, a drogi budować nie będzie. Szansą na przezwyciężenie impasu w rozmowach były zmiany w koncernie PGE GiEK, a także ostatnie wybory samorządowe. Nowy wójt Kleszczowa, jak i prezes PGE GiEK, zadeklarowali chęć do rozmów.
Kiedy pod koniec ub. roku zapytaliśmy w kleszczowskim urzędzie o stan prac nad drogą przez wkop, zaznaczono wówczas, iż dokonano szczegółowej weryfikacji projektu. Podjęto decyzję o rezygnacji z jednego z zaplanowanych odcinków, biegnącego w śladzie ulicy Energetycznej. Przekazano też gminie Bełchatów dokumentację ustalającą przebieg zaprojektowanej drogi.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/zaskakujaca-decyzja-w-pge-znany-polityk-stracil-dyrektorska-posade/EgzFPLMg3HYXJvazl5kX

Co ustalono podczas spotkania wójtów?

W ostatnich tygodniach doszło do kolejnego "małego przełomu". Okazało się, iż doszło do spotkania włodarzy, a chwilę później na wniosek gminy Kleszczów w planie ogólnym gminy Bełchatów została wyrysowana droga przez wkop w śladzie, który jest zaprojektowany. O drogę podczas ostatniej sesji rady gminy pytany był wójt Dariusz Michałek.
- Rada gminy uchwaliła plan ogólny uwzględniając drogę przez wkop. Jest ona też wpisana w miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. W trakcie spotkania z wójtem gminy Bełchatów ustaliliśmy, iż jako gmina Kleszczów wpisujemy drogę w mapy po naszej stronie, tak aby ewentualnie możba było się starać w późniejszym etapie o pozyskanie jakiegoś finasnowania wspólnie z gminą Bełchatów - powiedział Dariusz Michałek, wójt gminy Kleszczów.
Wójt oznajmił też radnym, iż trzy czwarte drogi będzie przebiegać po terenie gminy Bełchatów, dlatego Kleszczów nie może wydatkować ogromnych pieniędzy nie na swoje grunty.
- Generalnie jesteśmy z wójtem gminy Bełchatów zgodni, iż wrysowujemy to w plany w tożsamym śladzie zgodnym z dokumentacją i obaj doszliśmy do wniosku, iż to będzie jakiś argument, i dla mnie, i dla wójta, przy starniach o wsparcie rządowe - powiedział Dariusz Michałek. - Myślę, iż jest to istotny krok w kierunku tej inwestycji, ponad podziałami i różniącymi nas kwestiami, wynikającymi z podziału adminsitracyjnego - dodał.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/to-bedzie-pierwszy-taki-obiekt-w-woj-lodzkim-planowane-sa-kolejne/dGKEXYV0WgOzgfXxKeNJ
Konrad Koc, wójt gminy Bełchatów przyznaje, iż odbyło spotkanie z włodarzem Kleszczowa, który pojawił się w Bełchatowie i doszło do rozmów po długiej przerwie w kontaktach.
- Jakiś krok do przodu został zrobiony o tyle, iż droga przez wkop nie została wykreślona z planu ogólnego i zachowaliśmy ją na prośbę gminy Kleszczów - mówi Konrad Koc.
Zaznaczył, iż podczas rozmów padło stwierdzenie, iż ani jednego, ani drugiego samorządu, nie stać na budowę tej drogi samodzielnie ze względu na ogromne koszty i grunt, na którym ona jest planowana. Trasa wyznaczona została bowiem przez wewnętrzne zwałowisko kopalni, co będzie wymagało dodatkowych prac fundamentowych i tzw. palowania głęboko w ziemi. Wójt Koc podkreśla również, iż na budowie drogi bardziej zależy gminie Kleszczów, bo to głównie jej mieszkańcy będą z niej korzystać.
- jeżeli Kleszczów myśli o budowie tej drogi, to myślę, iż musi zdobyć na nią dofinansowanie, które pokryje 80-90 proc. wartości inwestycji. Może w ramach obszaru sprawiedliwej transformacji? jeżeli zdobędą dotację, to wtedy będziemy dalej rozmawiać - mówi Konrad Koc. - jeżeli będzie dobre dofinansowanie, i gmina Kleszczów się zrzuci, to może i my się do tego dorzucimy. Możemy mieć w tym swój udział, ale niewielki. Generalnie mamy co robić na naszych drogach. Zapis w planie ogólnym to taki gest dobrej woli z naszej strony - dodaje.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/kusza-gornikow-i-energetykow-duzymi-pieniedzmi-ile-pge-proponuje-za-odejscie-z-pracy/SQFvpyHYHPpNzEKMHC9v
Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów to największa kopalnia odkrywkowa w Polsce i jedna z największych w Europie. Co ciekawe, to jedyny w Polsce zbudowany przez człowieka obiekt... widoczny z kosmosu. Jeszcze do niedawna, według oficjalnych danych bełchatowska odkrywka miała 8,5 kilometra długości, a w najszerszym miejscu 3,2 km szerokości. Natomiast jej głębokość wynosiła aż 310 metrów. Staje się to jednak już nieaktualne z prostego powodu. Największa dziura w Europie powoli zaczyna się kurczyć.Wszystko przez coraz mniejsze wydobycie węgla i częściowe zasypywanie odkrywki, która w przyszłości ma stać się sztucznym jeziorem.
Idź do oryginalnego materiału