Carney walczy o pozostanie Alberty w Kanadzie

bejsment.com 3 tygodni temu

Premier Mark Carney i założyciel organizacji „Forever Canadian” Thomas Lukaszuk „przybijają piątki” pozując do grupowego zdjęcia z wolontariuszami po zakończeniu posiedzenia rządu w Banff w Albercie.

Premier Mark Carney spotkał się w Banff z działaczami kampanii Forever Canadian, która walczy o pozostanie Alberty w Kanadzie. Choć premier na razie unika bezpośredniego angażowania się w kampanię przed październikowym referendum, coraz wyraźniej opowiada się za jednością kraju.

Do spotkania doszło w ostatnim dniu wyjazdowego posiedzenia federalnego gabinetu w Banff Centre for Arts and Creativity. Carneya powitało około 50 zwolenników Forever Canadian, trzymających czerwono-białe transparenty i kanadyjskie flagi.

Premier wpisał na jaskraworóżowym kamperze, którym działacze podróżują po Albercie, zdanie: „Kanada jest dla wszystkich i należy do wszystkich”.

Thomas Lukaszuk, były wicepremier Alberty i jeden z liderów Forever Canadian, ocenił, iż Carney swoją spokojną postawą daje mieszkańcom prowincji poczucie stabilności. Jego zdaniem premier pokazuje również, iż potrafi bronić interesów Kanady w negocjacjach handlowych z Białym Domem.

Alberta przygotowuje się do referendum zaplanowanego na 19 października. Nie będzie ono jeszcze bezpośrednim głosowaniem nad wystąpieniem prowincji z Kanady. Mieszkańcy mają zdecydować, czy powinno dojść do kolejnego referendum, tym razem dotyczącego opuszczenia federacji.

Carney apeluje o jedność kraju, ale dotychczas nie prowadził aktywnej kampanii na rzecz pozostania Alberty w Kanadzie. W czwartek tłumaczył, iż za swoje podstawowe zadanie uważa realizowanie programu gospodarczego korzystnego zarówno dla prowincji, jak i całego kraju.

Jednocześnie wezwał mieszkańców Alberty do udziału w październikowym głosowaniu.

– O Kanadę warto walczyć, a walka w tym przypadku oznacza pojawienie się 19 października przy urnach, wysłanie karty pocztą albo udział w głosowaniu przedterminowym – powiedział premier.

Lukaszuk spodziewa się, iż w dalszej części kampanii Carney zaangażuje się osobiście znacznie mocniej. Zaapelował również do federalnych konserwatystów o aktywniejsze włączenie się w obronę jedności kraju.

Przywódca konserwatystów Pierre Poilievre zapewniał, iż jego posłowie z Alberty popierają Forever Canadian. Lukaszuk odpowiedział na to z przekąsem.

– Ciągle patrzę w lusterko wsteczne naszego kampera i ich nie widzę – powiedział. Dodał, iż kwestia przyszłości Alberty nie powinna być traktowana jako spór partyjny i wymaga zaangażowania wszystkich sił politycznych.

Federalni ministrowie również zachowują ostrożność. Minister ds. zarządzania kryzysowego Eleanor Olszewski, reprezentująca okręg w Edmonton, podkreśliła, iż rząd w Ottawie nie powinien mówić mieszkańcom Alberty, jak mają głosować. Jego zadaniem ma być pokazanie, iż federacja może działać z korzyścią dla wszystkich regionów.

Jednocześnie przyznała, iż członkowie rządu opowiadają się za pozostaniem Alberty w Kanadzie.

Podobnie ostrożne podejście Carneya pochwalił burmistrz Calgary Jeromy Farkas. Jego zdaniem rząd popełniłby błąd, gdyby potraktował spór o separację jak transakcję i pytał mieszkańców prowincji, co trzeba im zaoferować, aby pozostali w federacji.

Farkas zwrócił uwagę, iż przedstawiciele rządu federalnego coraz częściej pojawiają się nie tylko na dużych imprezach w Albercie, ale również w mniejszych i wiejskich miejscowościach, do których przez dziesięciolecia rzadko zaglądali politycy federalni spoza prowincji.

Na razie Carney wybiera więc strategię obecności i dialogu zamiast otwartej kampanii. W miarę zbliżania się referendum presja na premiera, aby mocniej zaangażował się w walkę o pozostanie Alberty w Kanadzie, może jednak rosnąć.

Idź do oryginalnego materiału