Były prezydent Zamościa Andrzej Wnuk komentuje kontrolę NIK i sprawę zaginionej teczki

2 godzin temu
Pod koniec lutego prezydent Rafał Zwolak poinformował o zaginięciu teczki z dokumentacją przebudowy ul. Łukasińskiego, a podczas ostatniej sesji Rady Miasta Zamość padło podejrzenie, iż wieloletnia narracja o „wymuszeniu” kostki granitowej przez konserwatora zabytków na ulicach okalających Stare Miasto może być mitem (piszemy o tym w materiale „Afera z kostką w tle” – przyp. red.).PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Zamojska afera z kostką w tle. Zagadkowa kradzież dokumentów i zawiadomienie policjiOdniósł się do tego były prezydent Andrzej Wnuk. W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu napisał, iż w trakcie jego pracy w Urzędzie Miasta Zamość wykonano ponad 600 inwestycji (remonty szkół, przedszkoli, żłobka, budynków instytucji kultury, gruntowna modernizacja gmachu Akademii Zamojskiej, Rotundy i Bramy Lwowskiej, przebudowa ulic itp.).„Prawie wszystkie inwestycje były wykonane rzetelnie i nie ma z nimi problemów. Naprawy gwarancyjne dotyczyły dwóch przedsięwzięć: ulicy Altanowej i ulicy Łukasińskiego. Procedury gwarancyjne zostały rozpoczęte jeszcze za mojej kadencji, więc nieprawdą jest, iż to Pan Prezydent Zwolak o coś się wystarał. On miał obowiązek tylko dopilnować poprawek” – napisał Andrzej Wnuk.PRZECZYTAJ TEŻ: Zamość: 31-latek aresztowany za narkotyki. Grozi mu kara do 10 lat więzienia [ZDJĘCIA]Dodał, iż sam fakt kontroli inwestycji przez CBA czy NIK nie jest niczym szczególnym. Kontrole NIK realizowane są w samorządach raz na co najmniej pięć lat, więc przeżył takich kilka. Wnioski pokontrolne są cenną informacją dla kierownika jednostki, co należy poprawić w urzędzie, aby wszystko dobrze działało. I takie poprawki nanoszono. Odbywało się to zawsze z poszanowaniem godności urzędników, którzy są tylko ludźmi i mają prawo popełniać błędy.„Ale nigdy nie pisaliśmy o tym w sensacyjnej stylistyce, bo to nie służy ochronie dobrego imienia urzędników solidnie wykonujących swoją pracę” – czytamy.Przypomina, iż zgodnie z uchwalonym 20 lat temu planem zagospodarowania przestrzennego, w zespole staromiejskim można budować drogi tylko z materiałów naturalnych, a nie z asfaltu.„Ewentualne pretensje należy kierować do Rady Miejskiej kadencji 2006-2010 lub wnioskodawcy, czyli Pana Prezydenta Marcina Zamoyskiego” – napisał były prezydent.PRZECZYTAJ: Zamość dostał pieniądze na przebudowę ul. Peowiaków i KoszaryWedług niego sprawa zaginionej teczki to klasyczny przykład rozdmuchania niewielkiego problemu.„Panie Prezydencie, zaginięcie to może być zagubienie, niekoniecznie kradzież. Specjalna procedura w Kodeksie postępowania administracyjnego dotyczy odtworzenia dokumentów. Zwłaszcza iż oryginały tychże na pewno są u konserwatora zabytków (wydawał decyzje), Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (nadzorował) oraz wykonawcy. A teczka, jak to zwykle w urzędach bywa, pewnie stoi gdzieś na półce i czeka, żeby ją odkryć w najmniej oczekiwanym momencie. Tak na marginesie, od prawie dwóch lat to Pan odpowiada za porządek w tymże urzędzie” – czytamy w oświadczeniu.Na koniec Andrzej Wnuk przypomniał, iż oddając prawie dwa lata temu władzę, życzył swojemu następcy, aby był lepszym prezydentem od niego.„Nadal cierpliwie czekam” – napisał.
Idź do oryginalnego materiału