Były prezydent o zaproszeniu dla Karola Nawrockiego do Rady Pokoju. "Są granice"

2 godzin temu
Zdjęcie: Karol Nawrocki


— Są jakieś granice śmieszności. Płacić tyle pieniędzy za towarzystwo Władimira Putina i Aleksandra Łukaszenki byłoby tychże granic przekroczeniem, ośmieszeniem tak siebie, jak własnego kraju. Byłbym zdecydowanie na "nie", gdyby to mnie do tak "zacnego" grona zaproszono — mówi Onetowi były prezydent Bronisław Komorowski. Tak komentuje zaproszenie Karola Nawrockiego do tworzonej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju, która ma nadzorować sytuację na Bliskim Wschodzie.
Idź do oryginalnego materiału