Była dyrektorka pogotowia żądała unieważnienia konkursu. NSA odrzucił skargę kasacyjną zarządu powiatu

1 godzina temu

Brak wymaganej prawem bezstronności była dyrektorka Pogotowia Ratunkowego w Świdnicy zarzuciła komisji konkursowej, która w 2024 roku wybrała działaczkę Platformy Obywatelskiej na nową szefową placówki. Małgorzata Jurkowska złożyła wniosek do zarządu powiatu o unieważnienie postępowania. Wniosek dwukrotnie został odrzucony, a Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu również dwukrotnie tę decyzję zarządu unieważnił. Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił skargę kasacyjną.

Wynik konkursu był dla mnie zaskoczeniem – mówiła w 2025 roku Małgorzata Jurkowska, która kierowała świdnickim pogotowiem od 2012 do 2024 roku. Za jej kadencji powstała nowa siedziba stacji, został zażegnany spór z ratownikami, placówka była na plusie. Wraz z końcem kolejnej kadencji dyrektora, zarząd powiatu świdnickiego ogłosił w lutym 2024 roku konkurs na to stanowisko. Zgłosiło się 5 kandydatów, w tym była dyrektorka. Ostatecznie do konkursu przystąpiły cztery osoby. Małgorzata Jurkowska uzyskała 3 głosy, zwyciężczyni – 4.

19 marca 2024 komisja ogłosiła decyzję. Wygrała Beata Szczepankowska, działaczka wówczas Platformy Obywatelskiej, dziś Koalicji Obywatelskiej.

26 marca Małgorzata Jurkowska złożyła wniosek do zarządu powiatu o stwierdzenie nieważności konkursu ze względu na brak wymaganej przepisami bezstronności części komisji konkursowej. Jak wskazała, Beata Szczepankowska pozostawała w takim stosunku prawnym lub faktycznym, który może budzić co do tego uzasadnione wątpliwości, powołując się m.in. na rozporządzenie Ministra Zdrowia: „W treści rozporządzenia MZ unormowane zostały także przepisy dotyczące okoliczności stanowiących podstawę wyłączenia członka komisji konkursowej, wymienione w § 5 powyższego rozporządzenia. Przepis ten stanowi, iż w skład komisji konkursowej nie może być powołana osoba, która jest małżonkiem lub krewnym albo powinowatym do drugiego stopnia włącznie osoby, której dotyczy postępowanie konkursowe, albo pozostaje wobec niej w takim stosunku prawnym lub faktycznym, iż może to budzić uzasadnione wątpliwości co do jej bezstronności.”/fragment pochodzi z uzasadnienia wyroku WSA/

Komisja konkursowa została powołana uchwałą Rady Powiatu z 8 lutego 2024 roku. Na czele stanęła Alicja Synowska, a w skład weszli jako przedstawiciele podmiotu tworzącego starosta Piotr Fedorowicz, wicestarosta Zygmunt Worsa, radni Ryszard Chołko i Marek Zywer, lekarka Halina Nawrocka oraz z ramienia Rady Społecznej Pogotowia Ratunkowego Ryszard Kuc (również radny Rady Powiatu). Była dyrektorka wskazała, iż Beata Szczepankowska jest członkiem Platformy Obywatelskiej. Do tej partii należą również Fedorowicz i Chołko, a Synowska, Worsa i Zywer są członkami komitetu – koalicjanta PO (dziś KO) w Radzie Powiatu. Małgorzata Jurkowska wskazała również na zależność służbową – swoją własną od starosty.

Powiązania polityczne i organizacyjne zdaniem skarżącej naruszały przepisy dotyczące bezstronności członków komisji konkursowej i z tego powodu złożyła wniosek o unieważnienie konkursu. 3 kwietnia 2024 roku zarząd powiatu poinformował pismem, iż nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności postępowania. Jurkowska zaskarżyła tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, wskazując, iż została ona wydana niezgodnie z obowiązującymi przepisami postępowania administracyjnego i nie zawierała uzasadnienia.

Sąd uznał skargę, unieważnił decyzję zarządu i nakazał w wyroku z 8 października 2024 roku:Rozpoznając wniosek skarżącej ponownie należy zweryfikować okoliczności powołane we wniosku, przy uwzględnieniu przesłanek wyłączenia określonych w § 5 ust. 1 rozporządzenia MZ, zaś rozstrzygnięcie w tej kwestii uzasadnić w sposób obrazujący podstawę prawną i faktyczną działania Z.”

Po wyroku WSA zarząd powiatu w styczniu 2025 roku podjął uchwałę, odrzucającą wniosek o unieważnienie konkursu. I ta uchwała również została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. WSA wyrokiem z października tego roku uchwałę unieważnił.

„Zarząd, odnosząc się do przesłanek z § 5 rozporządzenia MZ, stwierdził, iż sama przynależność członków komisji do jednej partii politycznej, bądź koalicji samorządowej nie jest wystarczającą podstawą, żeby móc orzec, iż w niniejszym postępowaniu doszło do konieczności unieważnienia konkursu. Organ wskazując na niezasadność stanowiska skarżącej ograniczył się do stwierdzenia, iż podejrzliwość strony jest niepoparta żadnymi dowodami, a skarżąca uzyskała w głosowaniu 3 głosy, co oznacza, iż co najmniej jedna z osób, należących do P. lub […], której skarżąca zarzuca naruszenie § 5 rozporządzenia MZ, musiała na nią zagłosować.” – przywołuje WSA w uzasadnieniu wyroku. I te wyjaśnienia sąd uznał za niewystarczające.

„Sąd zauważa zatem, iż o ile można się zgodzić ze stwierdzeniem organu, iż sama przynależność członków komisji do partii politycznej bądź komitetu samorządowego nie świadczy jeszcze o tym, iż wymienieni we wniosku członkowie komisji nie są bezstronni, to zawarcie takiego stwierdzenia w uzasadnieniu uchwały nie wypełnia w całości obowiązku odniesienia się do wskazywanych przez skarżącą okoliczności z punktu widzenia spełnienia dyspozycji przepisu § 5 ust. 1 rozporządzenia MZ. Sąd w poprzednio wydanym wyroku wskazał bowiem wyraźnie, iż skarżąca we wniosku podnosiła powiązania o charakterze organizacyjno-politycznym pomiędzy osobą wybraną w konkursie a pięcioma członkami komisji konkursowej i taki stan rzeczy wymagał co najmniej odniesienia się do tych okoliczności pod kątem prawnego zakazu udziału w komisji konkursowej osób pozostających z kandydatem na stanowisko w takim stosunku prawnym lub faktycznym, iż może to budzić uzasadnione wątpliwości co do jej bezstronności, przy czym chodzi tu o każdy rodzaj stosunku prawnego lub faktycznego. Ponadto w końcowej części uzasadnienia omawianego wyroku wskazano, iż rozpoznając wniosek skarżącej ponownie organ winien zweryfikować okoliczności powołane w tym wniosku, przy uwzględnieniu przesłanek wyłączenia określonych w § 5 ust. 1 rozporządzenia MZ, zaś rozstrzygnięcie w tej kwestii organ ma obowiązek uzasadnić w sposób obrazujący podstawę prawną i faktyczną działania Zarządu.” – wskazano w uzasadnieniu.

– W tej komisji zasiadło 7 osób, a rozstrzygnięcie było 4 do 3. Skąd skarżący wie, jak członkowie komisji głosowali? Ja tego nie wiem. Wiem tylko, jak ja sam zagłosowałem. Z tego wyniku nie jestem w stanie nic odczytać. Był w komisji przedstawiciel PiS-u, Lewicy, przedstawiciele komitetu Wspólny Powiat, byli przedstawiciele PO. Na jakiej podstawie skarżąca wytacza działa wobec tych pięciu osób? W koalicji wówczas był także przedstawiciel Lewicy – mówił wówczas Fedorowicz. – To nie my ustalamy skład komisji, ona została wybrana przez Radę Powiatu. Ja nie jestem w stanie przewidzieć, kto stanie do konkursu, czy będzie to mój brat, czy będzie to moja ciocia. jeżeli takie przypadki zachodzą, to członek komisji jest zobowiązany w oświadczeniu to wpisać i wtedy zostaje wyłączony z postępowania.

Żaden z członków komisji po zapoznaniu się z kandydatami na stanowisko dyrektora nie wskazał na powiązania, uniemożliwiające obiektywną ocenę.

Starosta uważał, iż sama przynależność partyjna nie jest powodem, by zarzucać brak bezstronności. – Przecież ja koleżanki partyjnej za uszy do partii nie gnałem, to był jej wybór. To nie są żadne moje namowy, żeby zarzucać, iż było to coś, co sprawia, iż postępowanie nie jest bezstronne. Podkreślam jeszcze raz, jaki był wynik głosowania: 4 do 3 – dodaje starosta i nie zmienia zdania w kwestii ważności konkursu – Wszystko przebiegło prawidłowo i nie ma powodu, by zarząd konkurs unieważnił.

Zarząd powiatu złożył skargę kasacyjną od wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił ją 12 maja. – Nic nie wiem, żeby to do nas już zostało przesłane. A jeżeli będzie, to i tak zwrócimy się o uzasadnienie – twierdził starosta Piotr Fedorowicz w rozmowie ze Swidnica24.pl. – Tak naprawdę to nie jest wyrok w sprawie unieważnienia konkursu, tylko unieważnienie uchwały o odmowie unieważnienia konkursu. Nie widzę podstaw, by go unieważniać.

Rzecz w tym, iż sąd w prawomocnym wyroku nie tylko nakazał uzasadnić, ale także: organ winien zweryfikować okoliczności powołane w tym wniosku (o unieważnienie konkursu). Czy w takim razie może dojść do powtórnego konkursu?

Na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi jeszcze nie ma.

Beata Szczepankowska błyskawicznie została za swoją pracę nagrodzona przez zarząd powiatu. Po 10 miesiącach piastowania funkcji dyrektora SPZOZ Pogotowie Ratunkowe w Świdnicy dostała powiatu 30 tysięcy złotych (brutto) nagrody, bo – jak tłumaczył starosta – bilans pogotowia w 2024 roku był na plusie. Dzisiaj działaczka Koalicji Obywatelskiej została doceniona po raz kolejny, otrzymując po przewrocie w Radzie Miejskiej funkcję wiceprzewodniczącej.

Agnieszka Szymkiewicz

Idź do oryginalnego materiału