Burmistrz Brwinowa podzielił się trudnymi doświadczeniami. „Jestem dzieckiem szczęścia”

1 godzina temu
Burmistrz Brwinowa zdecydował się opowiedzieć o swoich doświadczeniach po kilku miesiącach ograniczonej aktywności w mediach społecznościowych. Jak wyjaśnił, podczas rutynowych badań przeprowadzonych kilka miesięcy temu wykryto u niego nowotwór złośliwy.To nie była jednak jego pierwsza walka z chorobą. Ponad 26 lat temu, jeszcze jako niespełna 28-latek, został skierowany przez lekarza medycyny pracy na dodatkowe badania. W ich wyniku również wykryto nowotwór, który jesienią 2000 roku został usunięty operacyjnie w Centrum Onkologii. Wtedy szybka diagnoza pozwoliła na skuteczne leczenie. Po latach historia się powtórzyła.Operacja została przesuniętaTegoroczna diagnoza pojawiła się podczas poszukiwania przyczyn słabszych wyników morfologii. Początkowo operację zaplanowano na 16 czerwca, jednak dodatkowe badanie wykazało dwie zmiany w kościach. Konieczne było wykonanie badania PET, które na szczęście rozwiało obawy dotyczące ich charakteru.Ostatecznie operację przeprowadzono 14 sierpnia. Jak przekazał burmistrz, przebiegła ona bez komplikacji, a po zabiegu wrócił już do domu.– Na szczęście według lekarza nowotwór był w początkowym stadium i mógł być usunięty operacyjnie. Pierwotnie datę mojej operacji wyznaczono na 16 czerwca br. (z tego powodu, na moją prośbę Przewodniczący Rady Miejskiej przyśpieszył termin sesji absolutoryjnej z 24 na 8 czerwca - tak, żebym mógł w niej uczestniczyć) - przekazał Burmistrz.„Problem został wycięty definitywnie”Ważne informacje przyniosło również badanie histopatologiczne. Jak wynika z przekazanej przez burmistrza informacji, nie stwierdzono angioinwazji ani obecności komórek nowotworowych w węzłach chłonnych. Wyniki dają więc nadzieję, iż nowotwór został usunięty definitywnie.Lekarz zalecił jednak kilkutygodniową rekonwalescencję. Arkadiusz Kosiński otrzymał zwolnienie lekarskie do połowy września. Z tego powodu odwołane zostały również tegoroczne wrześniowe spotkania z mieszkańcami oraz wycieczka rowerowa po Brwinowie, którą wcześniej wylicytowano na WOŚP.„Badajcie się, dziewczyny i chłopaki!”W swoim wpisie burmistrz zwrócił się również bezpośrednio do mieszkańców, przypominając o znaczeniu profilaktyki.Jego własne doświadczenia – zarówno sprzed ponad dwóch dekad, jak i te najnowsze – pokazują, iż regularne badania mogą pozwolić wykryć chorobę na wczesnym etapie. A właśnie wtedy szanse na skuteczne leczenie są największe.Na koniec burmistrz, zachowując charakterystyczny dla siebie dystans, przyznał, iż mimo trudnych doświadczeń czuje się „dzieckiem szczęścia”. Teraz czeka go przede wszystkim spokojny powrót do zdrowia i stopniowy powrót do codziennej aktywności.Czytaj także:
Idź do oryginalnego materiału