
Kandydat na burmistrza Toronto Brad Bradford zapowiedział, iż jeżeli wygra październikowe wybory, będzie dążył do zmiany nazwy Sankofa Square na Toronto Square oraz przeprowadzi szeroko zakrojoną rewitalizację placu przy skrzyżowaniu ulic Yonge i Dundas.
Zdaniem Bradforda miejsce to stało się „brudne i niebezpieczne”. Zapowiedział utworzenie stałego posterunku policji, zwiększenie dostępności pomocy dla osób z problemami zdrowia psychicznego oraz regularne sprzątanie i organizację wydarzeń kulturalnych przez cały rok.
– To jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w kraju. Chcę, aby mieszkańcy i turyści znów byli z niego dumni – powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.
Co ciekawe, w grudniu 2023 roku Bradford sam głosował za zmianą nazwy placu z Yonge-Dundas Square na Sankofa Square. Decyzja wywołała wówczas duże kontrowersje. Według sondażu przeprowadzonego w styczniu 2024 roku aż 71 procent mieszkańców Toronto sprzeciwiało się nowej nazwie.
Kandydat zapewnił, iż proponowana przez niego kolejna zmiana nie obciąży podatników. Jak wyjaśnił, koszty mają pokryć prywatni partnerzy i sponsorzy. Plan zakłada również organizację koncertów, wydarzeń handlowych i kulturalnych oraz wyświetlanie na telebimach sylwetek wybitnych Kanadyjczyków, takich jak Viola Desmond, Terry Fox czy Tom Longboat. O wyborze wyróżnianych postaci miałby decydować niezależny panel ekspertów.
Zmiana nazwy będzie jednak wymagała zgody Rady Miasta Toronto.
Propozycja Bradforda pojawia się w czasie, gdy zarządcy placu zmagają się z malejącymi wpływami z reklam i organizacji wydarzeń. Choć władze Sankofa Square tłumaczą spadek przychodów niepewnością gospodarczą, część ekspertów uważa, iż reklamodawców zniechęca przede wszystkim pogarszająca się sytuacja w okolicy, związana m.in. z problemami bezdomności i bezpieczeństwa.







![Gmina Lelis: Jednogłośne absolutorium dla wójta i nowi urzędnicy [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/fotob-6281.jpg)





