BOCHNIA. Będzie skarga do sądu. Radni: Regionalna Izba Obrachunkowa zachowała się tak, jakby działała na Białorusi

bochniazbliska.pl 1 godzina temu

To łamanie prawa – mówili wprost radni Rady Miasta w Bochni o decyzji Regionalnej Izby Obrachunkowej, która unieważniła uchwałę o nieudzieleniu burmistrz Bochni absolutorium ZOBACZ. Samą decyzję określali jako karygodną i kuriozalną. Były też porównania do Białorusi. Podczas dzisiejszej nadzwyczajnej sesji RM w Bochni zapadła decyzja o zaskarżeniu postanowienia RIO. Za takim rozwiązaniem głosowało 14 radnych, trzech było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu.

Zanim jednak doszło do głosowania radni dyskutowali. Blisko dwugodzinne posiedzenie miało bardzo burzliwy charakter.

Chodzi referendum?

Radny Leszek Stabrawa Reaktor B7 przypomniał, iż on, ale też pozostali radni z jego klubu (Maciej Gawęda, Luiza Sawicka-Hofstede, Sylwia Pachota-Rura) głosowali za udzieleniem burmistrz Bochni absolutorium opierając się na pozytywnej opinii RIO.

Zastanawialiśmy się skąd taka walka i upór części radnych o utrzymanie uchwały o nieudzieleniu burmistrz absolutorium i doszliśmy do wniosku, iż jest to spowodowane możliwością wdrożenia uchwały o referendum. To jest dla nas bardzo smutne – podkreślał radny Stabrawa dodając, iż wydaje się to być próbą odwrócenia wyborów. Kolejną, bo w pierwszej (próba zorganizowania referendum) mieszkańcy pokazali, iż nie są tym zainteresowani. Nie zebrano choćby wymaganej przepisami ilości podpisów popierających tę inicjatywę – dodał.

Radny wspomniał też, iż w przeszłości były już konflikty z RIO.

Oszczędnie z prawdą?

Z niedowierzaniem słucham tego, co pan mówi. Oszczędnie gospodarował pan prawdą. Nie było takiej sytuacji, gdzie był spół pomiędzy RIO, a radnymi – podkreślał radny Bogdan Kosturkiewicz.

W swojej wypowiedzi zwrócił uwagę, iż RIO jako organ polityczny naruszyła prawo. Mówił o niezachowaniu warunków KPA (dokument z RIO dotarł do radnych z opóźnieniem) i decyzji kolegium podjętej przed zapoznaniem się z argumentacją radnych.

Kiedyś za PRL można było ignorować radnych, czasy się zmieniły – przekonywał.

Swoją decyzją RIO zachowała się tak, jak na Białorusi. To nic innego, jak łamanie prawa. To policzek dla demokracji, rzecz skandaliczna. Białoruska demokracja – mówił mocno wzburzony radny.

Radny Leszek Stabrawa po raz kolejny przypomniał, iż w przeszłości były spory z RIO. Na wyraźny sprzeciw ze strony radnego Kosturkiewicza dodał, iż w tej sytuacji może tylko zamilknąć.

Awaria w ePUAP

Do dyskusji włączyła się Burmistrz Magdalena Łacna przekonując, iż w żaden sposób pismo z RIO nie zostało przetrzymane przez urząd celowo. Zacytowała notatkę służbową, z której wynika, iż w ePUAP (Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej) doszło do awarii, w skutek której 13 pism, w tym dokument z RIO, dotarło do UM z opóźnieniem.

To tłumaczenie nie przekonało jednak radnych.

RIO i kompetencje radnych

Jan Balicki przewodniczący RM w Bochni zaznaczył, iż w tym przypadku RIO uzurpuje sobie prawo do zabrania radzie kompetencji.

To tragiczne orzeczenie – zakończył kilkuminutowe wystąpienie przewodniczący Balicki, w którym odniósł się do konkretnych uchybień RIO (szerzej pisaliśmy o nich TUTAJ).

Decyzji RIO bronił z kolei wiceburmistrz Wojciech Woźniczka, przekonując, iż każda ze stron miała tyle samo czasu w przedstawienie swoich argumentów przed około 18 osobowym kolegium.

Skąd pieniądze na proces?

Do żywej dyskusji włączył się radny Maciej Gawęda, który przypomniał sytuację sprzed kilku lat dotyczącą sporu radnego Bogdana Kosturkiewicza oraz ówczesnego prezesa RIO – powołując się na artykuł sprzed kilku lat, napisany przez redaktora naczelnego jednego z bocheńskich portali. Radny cytował zamieszczone w artykule oświadczenie.

Chciałbym wiedzieć, kto będzie reprezentował radę przed sądem i czy są zabezpieczone środki na ewentualny proces – pytał też przedstawiciel Reaktora B7.

Wypowiedź radnego Gawędy (pierwsza jej część) mocno wzburzyła przewodniczącego Komisji Rewizyjnej.

Nie komentuję wypowiedzi osób, które w sposób wulgarny, chamski i prymitywny atakowały moją osobę. To jest hejt – podkreślał radny Bogdan Kosturkiewicz dodając, iż autora publikacji traktuje jak powietrze. – Ignoruję go, uważam za człowieka, z którym nie warto rozmawiać – mówił o lokalnym dziennikarzu nazywając go także „damskim bokserem”.

Radny Gawęda tłumaczył, iż cytował tylko tekst, ilustrujący spór z RIO.

Proszę się zastanowić co pan cytuje, wpisuje się pan w hejt – dodał radny Kosturkiewicz. W odpowiedzi od radnego Macieja Gawędy usłyszał, iż „cytowanie wypowiedzi innych, nie jest hejtem”.

Zbiegi okoliczności i konferencja bez radnych

W tym przypadku jest zbyt dużo dziwnych zbiegów okoliczności. Moim zdaniem WSA nie będzie przesądzał o meritum, ale pewnie wskaże na nieprawidłowości – podkreślił wiceprzewodniczący Marek Rudnik.

Przewodniczący Jan Balicki poinformował, iż z racji, iż sprawy nie chcą prowadzić prawnicy UM (podlegli burmistrz) poszuka zewnętrznej kancelarii, która będzie reprezentowała radnych w sporze z RIO przed WSA. Dodał, iż w przeszłości UM w Bochni korzystał już z takich rozwiązań, choćby w przypadku procesu z byłą sekretarz miasta. Kancelaria ma być opłacona z budżetu miasta.

Wątpliwości, co do tego miała burmistrz Magdalena Łacna.

Mam podpisać umowę z kancelaria, która będzie stawała przeciwko mnie – pytała.

Na sam koniec głos zabrała radna Luiza Sawicka-Hofstede Reaktor B7, która pytała, dlaczego przewodniczący nie powiadomił radnych o konferencji, w której poinformował o planach zaskarżenia decyzji RIO.

To było spotkanie dla mediów. Nie uważam, iż w tej sytuacji powinienem informować radnych, czy burmistrz – tłumaczył przewodniczący.

Idź do oryginalnego materiału