Bocheńska Karta Mieszkańca pod ostrzałem. „Siedem miesięcy opóźnienia i brak kluczowych ulg” – RELACJA Z SESJI

2 godzin temu

Ponad tysiąc zarejestrowanych kont w 22 dni – to dotychczasowy bilans wdrażania Bocheńskiej Karty Mieszkańca. Choć magistrat zapowiada szybką integrację systemu z ulgami parkingowymi i komunikacją, radni podczas ostatniej sesji nie szczędzili krytyki. Padły zarzuty o „największą porażkę nowej władzy” oraz siedmiomiesięczne opóźnienie w realizacji priorytetowej obietnicy wyborczej. Podczas gdy urzędnicy proszą o cierpliwość, opozycja domaga się natychmiastowych przywilejów dla lokalnych podatników, by ukrócić blokowanie miejskich parkingów przez osoby spoza Bochni.

źródło: screen bochnia.sesja.pl

Głównym punktem lutowych obrad Rady Miasta Bochnia była „Informacja Burmistrza na temat wdrażania Karty Mieszkańca, zmian w zakresie funkcjonowania komunikacji publicznej i sieci parkingów miejskich”. Debatę otworzyły prezentacje dyrektora wydziału promocji Tomasza Ryncarza, który omówił stan prac nad Bocheńską Kartą Mieszkańca, oraz zastępcy burmistrza Wojciecha Woźniczki, który przedstawił koncepcję nowych miejsc postojowych. To właśnie te dwa zagadnienia zdominowały późniejszą dyskusję radnych.

Poniższy artykuł koncentruje się na Bocheńskiej Karcie Mieszkańca. Szczegółowe informacje na temat polityki parkingowej miasta – TUTAJ.

Ponad tysiąc kont w 22 dni

Jeszcze przed sesją radni otrzymali pisemną informację burmistrz, w której podsumowano dotychczasowe działania związane z wdrażaniem Bocheńskiej Karty Mieszkańca. Wynika z niej, iż system został uruchomiony 2 lutego 2026 roku, a jego start poprzedziła kampania informacyjna, w tym dystrybucja 10 tys. ulotek wraz z decyzjami podatkowymi. Do 23 lutego założono 1 193 konta (1 099 aktywowanych) i złożono 610 wniosków o wydanie kart, a miasto podpisało cztery porozumienia z partnerami (Miejski Dom Kultury w Bochni, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Bochni, Kryta Pływalnia w Bochni oraz firma z branży beauty) i proceduje pięć kolejnych (m.in. Kopalnia Soli Bochnia).

W dokumencie zapowiedziano także integrację karty z budżetem obywatelskim, przygotowanie preferencji parkingowych i komunikacyjnych (niższe stawki, bezpłatny czas parkowania, tańsze bilety), przedstawienie do końca maja szczegółowych rozwiązań dla komunikacji zbiorowej oraz skierowanie uchwał parkingowych pod obrady rady w kwietniu, z planowanym uruchomieniem ulg w Bocheńskiej Karcie Mieszkańca w lipcu 2026 roku.

Karta będzie rozwijana

Dyskusję nad tematem pn. „Informacja Burmistrza na temat wdrażania Karty Mieszkańca, zmian w zakresie funkcjonowania komunikacji publicznej i sieci parkingów miejskich” otworzyła prezentacja Tomasza Ryncarza, dyrektora Wydziału Promocji i Rozwoju Miasta, który przede wszystkim omówił informacje wcześniej przedstawione radnym w formie pisemnej.

Wystartowaliśmy z systemem Bocheńskiej Karty Mieszkańca z tą wizją, iż to jest narzędzie, które będzie się rozwijać. Część funkcjonalności jest dziś jeszcze niewidoczna, ale w kolejnych miesiącach będziemy je pokazywać, uruchamiać i wdrażać w życie – powiedział dyrektor Tomasz Ryncarz, zapowiadając m.in. integrację karty z budżetem obywatelskim, systemem parkingowym i komunikacją miejską.

BKM największą porażką nowej władzy?

Tempo wdrożenia karty mieszkańca stało się osią krytyki ze strony części radnych. Bogdan Kosturkiewicz nazwał Bocheńską Kartę Mieszkańca „największą porażką” obecnych władz.

Różnie można oceniać te niespełna dwa lata, które upłynęły nam od czasu objęcia władzy przez panią burmistrz oraz osoby z nią współpracujące. Natomiast jeżeli miałbym pokusić się o wskazanie największej porażki, to największą porażką jest właśnie wprowadzenie karty mieszkańca. Po niespełna dwóch latach mamy jakąś aplikację i to wszystko… ocenił Bogdan Kosturkiewicz.

Radny Kosturkiewicz podkreślił, iż karta mieszkańca jest wprowadzana przez władze miast w celu przyznawania przywilejów osobom płacącym podatki na danym terenie. Dodał, iż w tej chwili najbardziej zasadne byłoby ustanowienie preferencyjnych stawek w opłatach parkingowych. Wskazał przy tym na parkingi w rejonie dworca, z których – jego zdaniem – korzystają głównie osoby spoza Bochni.

W odpowiedzi burmistrz Magdalena Łacna ripostowała, iż obecność samochodów z innych powiatów oznacza również napływ turystów i klientów lokalnych usług. – o ile przyjeżdżają, korzystają z restauracji, kawiarni i sklepów, to też są wpływy do budżetu – argumentowała Magdalena Łacna.

Podczas dyskusji radni podnosili, iż widoczne na parkingach obce tablice rejestracyjne nie są już miarodajnym wskaźnikiem tego, kto faktycznie płaci podatki w mieście. Zwracano uwagę na fakt, iż w tej chwili przy zakupie używanego auta nie ma obowiązku wymiany tablic na lokalne, a spora część mieszkańców korzysta dodatkowo z samochodów leasingowych, które są zarejestrowane w innych częściach kraju.

„Siedem miesięcy opóźnienia”

Przewodniczący rady Jan Balicki wyraził niedosyt związany z tempem wdrażania Bocheńskiej Karty Mieszkańca, przypominając, iż uchwała kierunkowa w tej sprawie zapadła już w grudniu 2024 roku, a deklarowany termin uruchomienia systemu minął pół roku temu. Zaznaczył, iż choć nie krytykuje samej aplikacji jako narzędzia, to uważa obecną ofertę za niewystarczającą, gdyż brakuje w niej kluczowych dla mieszkańców ulg w komunikacji miejskiej i strefie parkowania. Zdaniem przewodniczącego karta powinna być przede wszystkim skutecznym narzędziem porozumienia z podatnikami i realną zachętą do rozliczania się w Bochni, co przyniosłoby miastu wymierne zyski.

Prezentację, którą dzisiaj widziałem, z dużym uznaniem bym przyjął, gdyby ona była mniej więcej w sierpniu albo we wrześniu ubiegłego roku. (…) Mamy – według deklaracji i naszych oczekiwań – co najmniej siedem miesięcy opóźnienia. Stare porzekadło mówi, iż o ile chcesz kogoś do czegoś zachęcić, zapalić, to sam musisz płonąć. I co my mamy w ramach tego płonięcia? Po siedmiu miesiącach mamy w karcie mieszkańca basen, niektóre świadczenia z domu kultury i być może tutaj zgubiłem jeszcze któreś z działań miejskich i to jest wszystko – mówił radny Jan Balicki, dodając, iż zabrakło przede wszystkim ulg parkingowych i komunikacji zbiorowej.

Zastępca burmistrza Wojciech Woźniczka przyznał, iż część opóźnień wynikała z czynników zewnętrznych. – Z pokorą przyjmuję te opinie na temat opóźnień. Natomiast niektóre rzeczy były uzależnione od podmiotów zewnętrznych. Musieliśmy się z tym pogodzić, iż są opóźnienia. Sądzę, iż najbliższe miesiące pokażą, iż te opóźnienia to był wypadek przy pracy i warto było poczekać – zapewniał Wojciech Woźniczka.

Adres strony internetowej dedykowanej Bocheńskiej Karcie Mieszkańca: karta.bochnia.eu.

Idź do oryginalnego materiału