
Dwie planowane inwestycje mieszkaniowe w Nowym Sączu utknęły nie na papierze, a w korkach. Prywatni inwestorzy wystąpili do miasta o zgody na budowę w trybie tzw. „lex deweloper”, ale w tle pojawił się problem, który znają wszyscy kierowcy – coraz większe zatory na sądeckich ulicach. W efekcie temat został zdjęty z obrad, a miasto wciska hamulec.
Lex deweloper kontra realia drogowe
Wnioski inwestorów dotyczyły realizacji zabudowy wielorodzinnej w oparciu o specustawę mieszkaniową, potocznie nazywaną „lex deweloper”. Przepisy te pozwalają – w szczególnych przypadkach – lokalizować bloki na terenach o innym przeznaczeniu niż mieszkaniowe, za zgodą rady miasta.
Jeden z projektów przewidywał budowę osiedla przy ulicy Myśliwskiej, w sąsiedztwie ulicy Tarnowskiej, która już dziś w godzinach szczytu stoi w korkach. Drugi zakładał siedmiopiętrową zabudowę przy ulicy Śniadeckich.
To właśnie w tej części miasta kilka dni wcześniej doszło do głośnej sytuacji – dwie karetki jadące na sygnale utknęły w zatorze drogowym na bardzo długi czas. Zdarzenie stało się dla wielu sygnałem ostrzegawczym, iż układ komunikacyjny zaczyna pracować na granicy wydolności.
Zrzut inwestycji z góry.Prezydent wycofuje projekty z sesji
Prezydent Ludomir Handzel wycofał uchwały dotyczące obu inwestycji z porządku ostatniej sesji Rady Miasta. Jak podkreślił, zdecydowały obawy o możliwy paraliż komunikacyjny w tych rejonach.
Polecił też Miejski Zarząd Dróg w Nowym Sączu przygotowanie szczegółowej informacji o zagrożeniach i możliwych rozwiązaniach dla układu drogowego. Analizy mają objąć m.in. dodatkowe miejsca parkingowe, organizację ruchu i sposoby poprawy jego płynności.
Według zapowiedzi władz miasta w ciągu około miesiąca ma powstać materiał pokazujący realne możliwości zmian. Dopiero wtedy temat może wrócić pod głosowanie radnych.
Na dziś przekaz z ratusza jest jasny: rozwój mieszkaniowy jest potrzebny, ale nie za cenę komunikacyjnego chaosu i zagrożenia dla bezpieczeństwa mieszkańców Nowy Sącz.
Duża inwestycja w środku miasta
Chodzi o działki nr 68, 69/5, 69/7 i 69/9 w obrębie 73 przy ul. Śniadeckich. To teren dziś zabudowany m.in. budynkami usługowymi i biurowymi z placami manewrowymi. Zgodnie z projektem uchwały Rady Miasta ma tu powstać nowy budynek mieszkalno-usługowy z garażem podziemnym, zagospodarowaniem terenu i pełną infrastrukturą techniczną. Skala przedsięwzięcia robi wrażenie. Powierzchnia użytkowa mieszkań ma wynieść od 7335 do 7750 m². Liczba lokali – od 154 do 162. Dodatkowo przewidziano około 1190 m² powierzchni usługowej, co oznacza, iż parter nie będzie „martwy”, ale otwarty na handel i usługi dla mieszkańców.
Wysokość, parkingi, zieleń
Projekt dopuszcza budynek o wysokości do 25,4 metra i do 8 kondygnacji nadziemnych oraz 2 podziemnych. Zaplanowano też konkretne wskaźniki parkingowe – minimum 1,5 miejsca na mieszkanie oraz dodatkowe miejsca dla usług. Część parkingów ma znaleźć się w garażu podziemnym. Nie pominięto zieleni. Minimalna powierzchnia biologicznie czynna ma wynieść blisko 28 procent terenu. W koncepcji pojawiają się też ogólnodostępne tereny rekreacyjne i place zabaw.
Do sprawy będziemy wracać.

2 godzin temu









