Białoruś reaguje na incydent w Polsce. MSZ w Mińsku: Poważne wątpliwości

1 godzina temu

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi wydało oświadczenie w związku z incydentem, do którego miało dojść na terytorium Polski. Chodzi o postrzelenie przez polskie służby Białorusina, który miał zostać pomylony z przestępcą. "Ten incydent budzi poważne wątpliwości co do rzeczywistego poziomu bezpieczeństwa deklarowanego przez stronę polską" - czytamy w komunikacie białoruskiego MSZ.

Zdj. ilustracyjne/X/Policja Warszawa
Białoruskie MSZ komentuje incydent z użyciem broni przez polskie służby

Sprawę Białorusina rzekomo postrzelonego na terytorium Polski przez polskie służby kilka dni temu opisała BelTA. Do zdarzenia miało dojść 12 maja.

ZOBACZ: Białoruś chce poprawić relacje z Polską. "Mamy wiele możliwości"

Propagandowa białoruska agencja informacyjna, powołując się na informacje przekazane przez Wydział Spraw Wewnętrznych Grodzieńskiego Komitetu Wykonawczego, poinformowała, iż pochodzący z okolic Grodna 60-letni mężczyzna trafił do szpitala z ranami postrzałowymi.

"Według wstępnych informacji, mężczyzna doznał obrażeń głowy i kończyn dolnych" - czytamy. Białoruskie media podają, iż jego stan jest określany jako poważny.

Białoruskie MSZ reaguje na incydent w Polsce. Czy postrzelono 60-latka?

W środę głos w sprawie incydentu zabrało białoruskie MSZ. W komunikacie stwierdzono, iż według posiadanych przez resort informacji, polscy funkcjonariusze organów ścigania błędnie uznali grupę Białorusinów za członków grupy przestępczej, co doprowadziło do użycia broni.

"Ten incydent budzi poważne wątpliwości co do rzeczywistego poziomu bezpieczeństwa deklarowanego przez stronę polską" - oceniło białoruskie MSZ. W związku z tym zalecono obywatelom Białorusi uwzględnienie tego typu zagrożeń przy planowaniu wyjazdów zagranicznych.

ZOBACZ: Poczobut chce wrócić na Białoruś. Wskazał warunek

"Jak pokazuje praktyka, nie jest wykluczone, iż obywatela przestrzegającego prawa można przez pomyłkę uznać za przestępcę i poddać nieproporcjonalnej sile" - zauważyło MSZ. "Liczymy na obiektywne śledztwo, ustalenie sprawców i pociągnięcie ich do odpowiedzialności" - podsumowano.

Wcześniej incydent skomentowało również białoruskie MSW, które zapewniło, iż sprawcy zostaną zidentyfikowani i ukarani. "Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Białorusi ostrzega: każdy, kto narusza życie lub zdrowie obywatela Białorusi, nie pozostanie bez kary" - przekazano.

Idź do oryginalnego materiału