Akta Epsteina pogrążyły doradcę premiera Słowacji. "Kocham Ławrowa", "Moskwa ma ropę i dziewczyny"

1 miesiąc temu
Premier Słowacji przyjął rezygnację swojego doradcy, którego nazwisko pojawiło się w nowej partii dokumentów z akt Epsteina. Miroslav Lajcak już wcześniej występował w aktach dotyczących finansisty skazanego za przestępstwa seksualne.
Z ujawnionej korespondencji wynika, iż relacja między Miroslavem Lajčakiem i Jeffreyem Epsteinem miała bliski i poufny charakter. Obaj mieli wymieniać się między innymi wiadomościami o dziewczynach. Epstein miał oferować słowackiemu politykowi i dyplomacie z nimi spotkania, natomiast Lajčak zabiegał o zorganizowanie spotkania premiera Roberta Ficy ze skrajnie prawicowym amerykańskim ideologiem Stevem Bannonem. Na wiadomość, w której Epstein stwierdził, iż chciałby poznać ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa, Lajčak miał odpisać: "Kocham Ławrowa. Przypomnij Steve'owi o zaproszeniu na Słowację i spotkaniu z Fico".


REKLAMA


"Moskwa ma ropę i dziewczyny"
Miroslav Lajčak, były szef słowackiej dyplomacji i były przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego ONZ, nie potwierdził autentyczności opublikowanych dokumentów. Już wcześniej przyznał się do znajomości z Epsteinem. Teraz twierdzi jednak, iż kobiety nigdy nie były tematem ich rozmów. W udostępnionych przez amerykański Departament Sprawiedliwości wynika, iż Lajčak najpierw wysłał zdjęcie (w aktach jest ocenzurowane) do Epsteina, a następnie napisał: "Dziewczyny są niesamowite!". W odpowiedzi Epstein stwierdził, iż to "ich [Rosjan - red.] najlepszy towar eksportowy" i "Saudowie mają ropę, a Moskwa dziewczyny". "Moskwa ma ropę i dziewczyny" - spierał się Lajčak. Informując o przyjęciu rezygnacji Lajčaka z funkcji doradcy, premier Robert Fico nazwał go "wielkim dyplomatą" i oskarżył krytyków o hipokryzję.


Zobacz wideo Republikanie w rozsypce. Putin, Epstein, Mamdani


Kolejne akta Epsteina ujawnione. Trzy miliony stron dokumentów. Jest polski wątek
Amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował trzy miliony stron dokumentów oraz tysiące nagrań i zdjęć w sprawie Jeffreya Epsteina. To największa dotąd transza akt ujawnionych przez amerykańskie władze. W aktach znajdują się między innymi niezweryfikowane doniesienia przekazywane organom ścigania, a także wzmianki o znanych osobach, które utrzymywały kontakty z Epsteinem. W dokumentach pojawiają się nazwiska prezydenta Donalda Trumpa, sekretarza handlu Howarda Lutnicka oraz miliarderów Billa Gatesa i Richarda Bransona.
W udostępnionych materiałach pojawiają się także polskie wątki, m.in. korespondencja Epsteina z modelką Marianą Idźkowską. Kontakty przez internet i osobiste miały miejsce w latach 2014-2015. Więcej w tekście poniżej:


Czytaj także: "Ostre słowa Sikorskiego w TVN24. 'Synteza donosicielstwa na polski rząd'".


Źródła: IAR, justice.gov
Idź do oryginalnego materiału