Afera Zondacrypto to jedna z największych spraw związanych z rynkiem kryptowalut w Polsce i Europie Środkowej: tysiące klientów straciło dostęp do środków, giełda zniknęła z sieci, dwóch kolejnych prezesów zaginęło, a śledztwo objął już sport, politykę i zarzuty prania pieniędzy.
Zondacrypto wyrosła z katowickiej giełdy BitBay, założonej w 2014 r. przez Sylwestra Suszka. Przez lata była jedną z największych platform kryptowalutowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Gdy polski nadzór zaczął zadawać pytania (m.in. w 2018 r.), biznes przeniesiono do Estonii — jako BB Trade Estonia OÜ — i rebrandowano najpierw na Zondę, potem na Zondacrypto.
W kwietniu 2026 r. klienci przestali móc wypłacać pieniądze. Najpierw mówiono o „przerwie technicznej”. Potem strona zondacrypto.com zgasła (ok. 23 kwietnia), token giełdy ZND stracił ponad 99,9 proc. wartości, a użytkownicy zostali zablokowani bez dostępu do depozytów.
Prokuratura Regionalna w Katowicach 17 kwietnia 2026 r. wszczęła śledztwo o oszustwa znacznej wartości i pranie pieniędzy (art. 286 i 299 k.k.). W dniu startu szkoda była szacowana na co najmniej 350 mln zł; premier Donald Tusk mówił wówczas o choćby 30 tys. poszkodowanych. Później liczba zawiadomień przekroczyła 3600, a w mediach pojawiały się wyższe szacunki strat.
Przełomem była analiza firmy Recoveris, opisana na początku kwietnia przez money.pl i Wirtualną Polskę.
Widoczne rezerwy bitcoina w tzw. hot wallet giełdy spadły o 99,7 proc.: ze średnio ok. 55,7 BTC w sierpniu 2024 r. do ok. 0,18 BTC w marcu 2026 r. (i jeszcze mniej na początku kwietnia). Dla porównania, inne europejskie giełdy trzymały w analogicznych portfelach średnio setki BTC.
W tym samym okresie — od 18 grudnia 2025 r. do 2 kwietnia 2026 r. — z portfeli powiązanych z Zondą poszło 511 transferów na adres depozytowy giełdy Kraken o łącznej wartości ponad 21 mln dolarów (ok. 76 mln zł). W kwietniu masowo wyprowadzano też tokeny ZND.
Prezes Przemysław Kral najpierw nazwał te ustalenia „błędnymi i krzywdzącymi”. 16 kwietnia opublikował film, w którym wskazał adres zimnego portfela z ok. 4500 BTC (wówczas ponad 330 mln dol.) i stwierdził, iż klucze zna tylko zaginiony założyciel Suszek. Analitycy gwałtownie zauważyli, iż ten portfel od prawie dekady był praktycznie martwy — ostatnie duże wpłaty pochodziły z 2016 r.
Innymi słowy: giełda przez lata mówiła klientom, iż ich środki są bezpieczne, a w kluczowym momencie okazało się, iż operacyjny portfel jest pusty, a rzekoma „rezerwa ratunkowa” jest niedostępna od lat.
Dwóch prezesów, dwa zniknięcia
Sylwester Suszek ostatni raz był widziany 10 marca 2022 r. na terenie bazy paliwowej w Czeladzi, należącej do Mariana W. (w mediach: Maniek / Wszolek). Rodzina dostała żądania okupu w bitcoinach i dziś zakłada najgorsze. Prokuratura oskarżyła później wspólnika m.in. o udział w zorganizowanej grupie, oszustwa VAT, pranie pieniędzy i bezprawne pozbawienie wolności związane z zaginięciem.
Po Suszku stery objął prawnik Przemysław Kral. W kwietniu 2026 r. — po filmie z zapewnieniami — sam zniknął z komunikacji. Relacjonowano ucieczkę z Monako do Izraela. Ma obywatelstwo izraelskie (starania od 2025 r.). Po filmie z 16 kwietnia 2026 r. — w którym wskazał „zimny portfel” 4500 BTC, do którego klucze miał mieć tylko zaginiony Suszek — zamilkł. Relacjonowano wyjazd z Monako do Izraela (willa w Cezarei), potem doniesienia o ZEA/Dubaju. Izrael co do zasady nie wydaje własnych obywateli; prawnicy spierają się, czy ekstradycja jest całkowicie wykluczona. Przemysław Kral starał się o obywatelstwo izraelskie od 2025 r. i otrzymał je niedawno, mieszkając głównie w Monako, nie w Izraelu. Zwykła naturalizacja wymagałaby wieloletniego życia w kraju — więc jeżeli paszport naprawdę dostał szybko, najbardziej prawdopodobna byłaby ścieżka Prawa powrotu (żydowskie pochodzenie do pokolenia dziadków albo uznana konwersja / małżeństwo z osobą uprawnioną). Tego publicznie nie potwierdzono.
Od maja 2026 r. jego obrońcą jest poseł KO Roman Giertych (w tle też Jacek Dubois). Giertych oświadczył, iż Kral złożył prokuraturze „ogromny majątek”, który — razem z wcześniejszymi zabezpieczeniami — ma wystarczyć dla zgłoszonych pokrzywdzonych. Media piszą o negocjacjach statusu małego świadka koronnego i zeznaniach obciążających prawicę; Żurek mówi o „przełomie”, ale formalnego potwierdzenia statusu świadka nie ogłosił. W części postępowań Kral nie ma jeszcze zarzutów.
Część doniesień mówi, iż Kral zaczął współpracować ze śledczymi. 30 lipca 2026 r. śledztwo w sprawie giełdy połączono ze śledztwem Prokuratury Krajowej o zaginięcie Suszka — ze względu na te same osoby i ten sam krąg spraw. W tle od lat krąży teza, iż formalni prezesi byli figurantami, a realny wpływ miał Marian W. To na razie wątek śledczy, nie wyrok.
Zondacrypto sypała pieniędzmi w sponsoring. Była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego, wspierała kluby (m.in. Raków Częstochowa, GKS Katowice, Pogoń Szczecin, Wieczysta Kraków, Dziki Warszawa) i obiecywała premie sportowcom — w tym ok. 1,38 mln zł za wyniki na igrzyskach we Włoszech. Część klubów po wybuchu afery wypowiedziała umowy.
27 sierpnia 2026 r. zatrzymano prezesa PKOl Radosława Piesiewicza. Media opisały wcześniej, iż miał dostać od Krala m.in. zegarek Patek Philippe wart ok. 40 tys. euro i inne prezenty — w zamian, jak sugerowano, za „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy z UOKiK. Piesiewicz zaprzeczał, tłumacząc, iż za zegarek zapłacił sam. Równolegle pojawiły się doniesienia o możliwym wyprowadzaniu środków ze struktur sportowych.
Prokuratura publicznie wiązała przepływy z giełdy także z:
- fundacją związaną ze Zbigniewem Ziobro,
- fundacją Przemysława Wiplera (Konfederacja) i otoczeniem przy pracach nad regulacją krypto,
- Telewizją Republika i jej prezesem Tomaszem Sakiewiczem,
- konferencją CPAC.
Premier Tusk od kwietnia mówił o „złowrogich korzeniach”: zaginięciu założyciela, pieniądzach rosyjskiej mafii i wpływie służb. To oceny polityczne, nie aktu oskarżenia. Opozycja z kolei zarzuca obozowi rządzącemu instrumentalne wykorzystywanie sprawy. Fakt jest taki, iż afera wyszła poza giełdę i weszła w Sejm, PKOl i media.
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości ostrzegało już w kwietniu przed drugą falą oszustw: fałszywymi „odzyskiwaczami” środków, którzy żerują na ofiarach. Żadna prokuratura nie prosi obywateli o dopłaty „na odzyskanie krypto”.
Stan na teraz
Sprawa jest otwarta. New York Times w sierpniu 2026 r. opisał historię jako sagę dwóch znikających prezesów i platformy, która mogła być albo źle zarządzaną giełdą, albo maszyną do prania pieniędzy — tego jeszcze nie rozstrzygnął sąd.
Najkrócej: klienci powierzyli giełdzie pieniądze, których — gdy przyszło je wypłacić — na widocznych portfelach już nie było, a ludzie odpowiedzialni za firmę albo zniknęli, albo tłumaczyli, iż skarbiec otworzy tylko człowiek zaginiony cztery lata wcześniej. Reszta — skala oszustwa, pranie, powiązania polityczne i sportowe — jest przedmiotem śledztwa, które w sierpniu 2026 r. dopiero nabiera tempa.
Zbigniew Ziobro (PiS / Suwerenna Polska)
Na przełomie października i listopada 2025 r. kancelaria adwokacka Przemysława Krala przekazała 450 tys. zł fundacji Instytut Polski Suwerennej, której prezesem jest Ziobro. Fundacja potwierdziła darowiznę. Tusk twierdził, iż część poszła na prawników Dariusza Mateckiego i ks. Michała Olszewskiego. Fundacja mówiła, iż środki mają iść na „akcję informacyjną” o rzekomym łamaniu prawa przez rząd. KAS później kontrolowała finanse fundacji.
Przemysław Wipler (Konfederacja, wcześniej PiS)
Spółka powiązana z Kralem (Expofer Servis House) miała przelać 70 tys. euro (ok. 300 tys. zł) na fundację Dobry Rząd, której prezesem jest Wipler. Media pisały potem o łącznie ok. 160 tys. euro do podmiotów Wiplera i Michała Krzymowskiego po ich wizycie u Krala w Monako (lipiec 2025). Wipler zaprzecza, iż osobiście wziął pieniądze; mówi, iż fundacja świadczyła usługi komercyjne przez kilka miesięcy i iż nie rozmawiał z Kancelarią Prezydenta o ustawie krypto. Prokuratura bada ten wątek w kontekście legislacji.
Dariusz Matecki (PiS)
Nie jako bezpośredni odbiorca darowizny, ale Tusk i Siemoniak mówili, iż część pieniędzy z fundacji Ziobry poszła na jego obsługę prawną. Nie ma publicznego aktu oskarżenia z tytułu Zondy.
Karol Nawrocki (prezydent) i Andrzej Duda (były prezydent)
Zondacrypto była głównym sponsorem polskiego CPAC 2025 w Rzeszowie, gdzie występowali Duda i ówczesny kandydat Nawrocki. Tusk wiąże to z późniejszymi wetami ustawy o kryptoaktywach. Samo wystąpienie na sponsorowanej konferencji to nie dowód przestępstwa; rząd przedstawia to jako kontekst „dlaczego blokowano regulację”. Jarosław Kaczyński przyznał, iż wiedział o sponsorowaniu CPAC i „nie cieszył się”.
Michał Moskal (poseł PiS)
KO złożyła zawiadomienie po doniesieniach WP/TVN24 o spotkaniu Moskala z Kralem na Ibizie w 2025 r. (miał być też były funkcjonariusz CBA). To na razie zawiadomienie polityczne i materiał medialny, nie potwierdzony wyrok.
Marcin Romanowski (były wiceminister sprawiedliwości, zbiegły)
Prokuratura sprawdza, czy Zondacrypto finansowała działania osób pomagających mu po ucieczce. Romanowski nie jest „sponsorem giełdy”, tylko osobą w kręgu śledztwa.
Radosław Piesiewicz (prezes PKOl)
Nie poseł, ale figura publiczna z politycznym zapleczem. Dziś (27 sierpnia) zatrzymany. WP i TVN24 opisały zegarek Patek Philippe za ok. 40 tys. euro, bilety, wyjazdy; łączną wartość udokumentowanych korzyści szacowały na 190–216 tys. zł. Piesiewicz twierdzi, iż zegarek kupił sam, a Kral tylko pomógł. Zondacrypto była sponsorem generalnym PKOl.
Tomasz Sakiewicz (TV Republika)
Nie poseł. Prokuratura bada finansowanie stacji i prezesa (reklamy / sponsoring). To media prawicowe, nie klub parlamentarny.
Druga strona barykady — też jest w tej historii
Donald Tusk, Waldemar Żurek, Tomasz Siemoniak
To oni upublicznili wątek ABW o przelewach i wiążą go z wetami ustawy. To oskarżenie polityczne rządu wobec opozycji, oparte na materiałach służb.
Roman Giertych (poseł KO)
Od maja 2026 jest obrońcą Przemysława Krala i informuje, iż klient złożył prokuraturze „ogromny majątek”. Kral ma według części relacji status współpracującego świadka. Giertych jest jednocześnie politykiem obozu rządzącego — to wywołuje ostre spory o konflikt interesów.
Co z tego wynika na dziś
| Zbigniew Ziobro | PiS | 450 tys. zł na jego fundację | darowizna potwierdzona; śledztwo |
| Przemysław Wipler | Konfederacja | przelewy na fundację / spółki | zaprzecza politycznemu charakterowi; śledztwo |
| Dariusz Matecki | PiS | rzekome finansowanie prawników | doniesienie rządu, nie wyrok |
| Karol Nawrocki, Andrzej Duda | prezydent / były | wystąpienia na CPAC sponsorowanym przez Zondę | kontekst polityczny |
| Michał Moskal | PiS | spotkanie z Kralem na Ibizie | zawiadomienie KO |
| Marcin Romanowski | były PiS | wątek pomocy po ucieczce | w oświadczeniu PG |
| Radosław Piesiewicz | PKOl | prezenty, sponsoring | zatrzymany 27.08 |
| Tomasz Sakiewicz | TV Republika | reklamy/finansowanie | w oświadczeniu PG |
| Roman Giertych | KO | obrońca Krala | nie „wziął od Zondy”, ale jest w sprawie |
Najkrócej: twarde, potwierdzone pieniądze idą głównie do fundacji Ziobry i fundacji/otoczenia Wiplera plus sponsoring CPAC, PKOl i Republiki. Reszta to spotkania, oskarżenia rządu o wpływ na wetowanie ustawy MiCA/krypto oraz świeże zatrzymanie Piesiewicza. Nikt z czołowych polityków nie został jeszcze skazany w tej sprawie; śledztwo — według Żurka — dopiero nabiera tempa.





![Poznaliśmy laureatów konkursu fotograficznego we włodawskim starostwie [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-poznalismy-laureatow-konkursu-fotograficznego-we-wlodawskim-starostwie-zdjecia-1787855611.jpg)








