Petycja w sprawie bezwarunkowego dochodu podstawowego – 2333 zł miesięcznie dla wszystkich obywatela od 3. roku życia, bez względu na dochody i zatrudnienie – trafiła do sejmowej Komisji do Spraw Petycji. Posłowie głosowali jednogłośnie.
Kobieta wypłaca pieniądze w okienku. Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce.Co dokładnie zakładała petycja i skąd ta kwota
Petycja wpłynęła do Sejmu w 2025 roku. Jej autor zaproponował uruchomienie pilotażowego programu bezwarunkowego dochodu podstawowego (BDP) w województwie śląskim – jako pierwszego kroku przed ewentualnym ogólnopolskim wdrożeniem. Kwota świadczenia: 2333 zł miesięcznie, czyli dokładnie połowa płacy minimalnej obowiązującej w 2025 roku (4 666 zł brutto).
Świadczenie miało być:
Powszechne – dla wszystkich obywatela od 3. roku życia, bez wyjątków. Dla dzieci do 5. roku życia decyzję o uczestnictwie w programie podejmuje rodzic.
Bezwarunkowe – niezależne od dochodów, zatrudnienia, stanu cywilnego, liczby dzieci, wykształcenia ani czegokolwiek innego.
Indywidualne – każda osoba osobno, nie gospodarstwo domowe. Rodzina 2+2 dostałaby łącznie 4 razy po 2333 zł = 9 332 zł miesięcznie.
Waloryzowane – kwota rosłaby automatycznie wraz z płacą minimalną, rok do roku.
W zamian za to świadczenie zlikwidowane zostałyby: 800 plus, 300 plus, 13. i 14. emerytura, zasiłki dla bezrobotnych oraz zasiłki stałe i okresowe z pomocy społecznej. Emerytury i renty pozostałyby bez zmian.
Komisja odrzuciła jednogłośnie – i podała konkretny powód
Posłowie z sejmowej komisji do spraw petycji byli jednogłośni – wszyscy zgodnie odrzucili pomysł, nie pozwalając na kontynuowanie prac nad propozycją. W uzasadnieniu komisja wskazała na brak odpowiednich analiz i trudności w przewidzeniu długofalowych skutków ekonomicznych. Nie padło „nie” ideologiczne – padło „nie” metodologiczne. A to jest ważna różnica, bo oznacza, iż drzwi do powrotu tematu z lepiej przygotowaną propozycją pozostają otwarte.
Ile by to kosztowało? Liczby, które kończą dyskusję o finansowaniu
Wcześniej jednoznaczne stanowisko zajęło Ministerstwo Finansów. Wiceminister Jurand Drop w odpowiedzi na interpelację poselską posła Michała Kowalskiego (PiS) przedstawił wyliczenia, które wyjaśniają istotę problemu lepiej niż jakikolwiek argument ideologiczny.
| Wariant z interpelacji (tylko dorośli) | 1 300 zł | ok. 40 mld zł | ok. 480 mld zł | ok. 75% | ponad 12% |
| Wariant z petycji (od 3. roku życia) | 2 333 zł | ponad 90 mld zł* | ponad 1 bln zł* | ponad 150%* | ponad 25%* |
| Łączny koszt obecnych świadczeń społecznych | – | ok. 17 mld zł | ok. 200 mld zł | ok. 33% | ok. 5% |
| Program 800 plus (dla porównania) | 800 zł/dziecko | ok. 5,5 mld zł | ok. 66 mld zł | ok. 11% | ok. 1,7% |
*Szacunek własny na podstawie wyliczeń MF. Polska ma ok. 37,5 mln mieszkańców od 3. roku życia. Przy 2333 zł/osobę miesięcznie = ok. 87 mld zł/miesiąc = ok. 1,05 bln zł rocznie. MF oficjalnie wyliczyło koszty tylko dla wariantu 1300 zł dla dorosłych.
Wniosek jest prosty: choćby gdyby zlikwidować 800 plus, trzynastki, czternastki i wszystkie zasiłki razem wziętych, i tak zabrakłoby pieniędzy na pokrycie rocznego rachunku za BDP w wariancie z petycji. Dzisiejsze wszystkie świadczenia społeczne kosztują 200 mld zł rocznie. Petycja proponowała świadczenie pięciokrotnie droższe.
Pomysł nie jest nowy – i miał już być testowany w Polsce
Idea bezwarunkowego dochodu podstawowego nie wzięła się znikąd. W Polsce jej głównym propagatorem jest dr Maciej Szlinder, prezes Polskiej Sieci Dochodu Podstawowego. Jeszcze przed pandemią istniały realne plany pilotażu: 31 000 mieszkańców 9 gmin województwa warmińsko-mazurskiego miało przez 2 lata otrzymywać 1300 zł miesięcznie. Pandemia COVID-19 pokrzyżowała te plany i program nigdy nie ruszył.
Na świecie BDP był i jest testowany w różnej formie:
- Finlandia (2017-2018): 2000 bezrobotnych losowo wybranych osób otrzymywało bezwarunkowy dochód zamiast tradycyjnych zasiłków. Wyniki pokazały niewielki, ale pozytywny wpływ na zatrudnienie – średnio 6 dodatkowych dni pracy rocznie – i wyraźną poprawę dobrostanu psychicznego.
- Szwajcaria: referendum w sprawie BDP dla obywateli – zdecydowana większość głosowała przeciw, głównie z obawy o koszty i wpływ na rynek pracy.
- Alaska (USA): od 1982 roku każdy mieszkaniec stanu dostaje corocznie dywidendę z funduszu naftowego – od kilkuset do ponad 2000 dolarów. To jedyny działający na stałe program zbliżony do BDP – finansowany z zasobów naturalnych, nie z podatków.
- Kanada (Ontario, 2017): pilotaż przerwany po zmianie rządu, zanim zdążono zebrać pełne wyniki.
Co Polacy o tym myślą – i czego nie wiedzą?
Badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego z 2020 roku wskazują, iż 51 proc. ankietowanych popierałoby BDP, przy czym 73 proc. deklaruje, iż nie porzuciłoby pracy choćby po otrzymaniu takiej wypłaty. 87 proc. badanych wskazało jednak nieznajomość zasad dotyczących programu.
Ten ostatni odsetek jest kluczowy. Trzy czwarte Polaków, którzy mówią „tak” dla BDP, prawdopodobnie nie wie, co z obecnymi świadczeniami stałoby się w zamian. Gdy do informacji o BDP dodaje się informację o likwidacji 800 plus, trzynastek i zasiłków dla bezrobotnych – poziom poparcia regularnie spada. Sejmowe Biuro Analiz oceniło, iż wprowadzenie powszechnego BDP byłoby „jedną z największych zmian społeczno-gospodarczych po 1989 roku”, mogącą poważnie zachwiać obecnym systemem zabezpieczenia społecznego.
Dlaczego temat wróci – i co może zmienić?
Odrzucenie petycji nie kończy debaty. Trzy trendy sprawiają, iż BDP będzie powracał w polskiej polityce coraz częściej:
Automatyzacja rynku pracy. Według różnych szacunków w ciągu 10-15 lat od 30 do 50 proc. obecnych zawodów zostanie częściowo lub całkowicie zautomatyzowanych. Gdy znikną całe kategorie stanowisk, pytanie „co zrobimy z ludźmi, których maszyny pozbawią pracy” stanie się pilniejsze niż dziś.
Kryzys demograficzny. Polska kurczy się: koniec 2024 roku to 37 mln 489 tys. mieszkańców – o 147 tys. mniej niż rok wcześniej. System emerytalny oparty na składkach będzie coraz mniej wydolny. BDP – finansowany inaczej niż ZUS, np. z podatków majątkowych lub VAT – bywa proponowany jako alternatywa dla bankrutujących systemów emerytalnych.
Wzrost kosztów życia. Inflacja lat 2022-2024 trwale podniosła koszty utrzymania. Komisja sejmowa odrzuciła petycję wskazując na brak analiz – nie na brak potrzeby. To sugestia, iż przy odpowiednio przygotowanej propozycji rozmowa wróci.
Co to oznacza dla Ciebie? Trzy pytania, które warto zadać zanim zajmiesz stanowisko
Co straciłbyś w zamian? BDP nie jest nowym świadczeniem dokładanym do obecnych. W każdej realnej propozycji zastępuje on część lub całość dotychczasowego systemu: 800 plus, zasiłki, trzynastki, czternastki. Rodzina z dwójką dzieci pobierająca dziś 1600 zł z 800 plus dostałaby w systemie z petycji 4 × 2333 zł = 9332 zł. Ale emeryt z niską emeryturą straciłby 13. i 14. emeryturę – i musiałby utrzymać się z BDP plus podstawowej emerytury. Dla jednych zysk, dla innych strata.
Kto by za to zapłacił? Nie ma wersji BDP, która nie wymagałaby albo masowej likwidacji innych wydatków, albo dramatycznego podniesienia podatków, albo obu naraz. Warto zapytać każdego zwolennika BDP: „skąd wziąć pieniądze?” jeżeli nie ma odpowiedzi – propozycja jest bajką, nie polityką.
Czy porzuciłbyś pracę? To pytanie, które w sondażu PIE zadano Polakom – 73 proc. powiedziało „nie”. Ale sondaże to deklaracje, nie zachowania. Fiński pilotaż sugeruje, iż BDP nie redukuje aktywności zawodowej. Ale fiński pilotaż dotyczył 2000 bezrobotnych przez 2 lata – a nie 37 mln obywateli przez dekady. Skali tych eksperymentów nie da się porównać.

1 godzina temu










