Zamiast podwyżki kwoty wolnej od podatku minister finansów proponuje przesunięcie ciężaru finansowania państwa z wyższej klasy średniej na najlepiej zarabiających. Czy zmiany w PIT sprawią, iż samozatrudnieni ryczałtowcy wrócą na umowę o pracę? Kto na tym skorzysta? Jak wzmocnić tę reformę? Eksperci Instrat przygotowali pięć uwagi i propozycji dla Ministerstwa Finansów
Najprościej, moglibyśmy czytać tę reformę jako kontynuację, a nie zwrot dotychczasowej polityki kolejnych rządów. Polski Ład premiera Morawieckiego poprawił progresję podatkową, mimo całego zamieszania, jakie wywołał – podniósł kwotę wolną od podatku do 30 tys. zł i próg podatkowy do 120 tys. zł, a więc przesunął system w stronę progresji. Minister Finansów Andrzej Domański może dziś ten kierunek wzmocnić, przy okazji naprawiając błędy poprzedników, którzy system nadmiernie skomplikowali i szerzej otworzyli drzwi do nadużyć na ryczałcie.
Co zrobić, aby ulepszyć reformę?
- Wyrównać realne opodatkowanie między formami zatrudnienia. Dla przedsiębiorców nietworzących zatrudnienia i ukrywających się przed umową o pracę, wprowadzić progresję zamiast dzisiejszego podatku liniowego. Czyli drugą, wyższą stawkę powyżej ustalonego progu dochodu i uzależnić składkę zdrowotną na działalności od dochodu, tak aby efektywny klin przy wysokich dochodach z JDG zbliżał się do obciążenia na etacie.
- Uszczelnić stosowanie ryczałtu. Dla okresu przejściowego można utrzymać pomniejszony limit 250 tys. euro i jednocześnie powiązać stawki ryczałtu z rzeczywistą marżą danej branży, wycofując najniższe stawki typu 5,5%. Docelowo należy jednak ograniczyć ryczałt do faktycznie drobnej działalności, dla której go stworzono.
- Rozszerzenie daniny solidarnościowej. Zwiększenie podstawy daniny o dochody, które dziś nie podlegają temu rozliczeniu, takie jak rozliczenie ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych.
- Uszczelnić CIT, a nie tylko podnosić jego stawkę. Podwyżkę CIT należy powiązać z ograniczeniem transferu zysków za granicę. Realne wpływy dałoby bowiem egzekwowanie podatku od firm, które dziś go unikają.
- IP Box tylko dla realnych przedsiębiorców. Do projektu powinien wrócić zapowiadany warunek realnego zatrudnienia, co najmniej trzech pracowników na umowę o pracę. Prawo korzystania z ulgi powinno jednak przysługiwać tym, którzy faktycznie prowadzą działalność badawczo-rozwojową.
Kiedy samozatrudnienie wygrywa z etatem – traci na tym nie tylko ZUS, ale też rodzina
Najbardziej zaniedbanym elementem reformy jest etat, który przez cały czas będzie przegrywać z mniej opłacalnym dla państwa samozatrudnieniem. Polski system od lat obciąża pracę etatową niemal liniowo, w oderwaniu od wysokości zarobków (Sawulski, 2019). Choć reforma z 2022 roku częściowo przywróciła progresję w środku skali, opodatkowanie działalności pozostało niskie, więc przepaść między etatem a samozatrudnieniem przy wysokich dochodach wciąż się utrzymuje. Niestety stawka liniowa pozostaje na poziomie 19%, a ryczałt, pomimo planu obniżenia limitu do 250 tys. euro, pozostaje najbardziej opłacalną formą rozliczenia. Problem ten jawi się jednak nie tylko jako wyzwanie fiskalne.
Stabilne zatrudnienie jest jednym z kluczowych warunków wstępnych decyzji o posiadaniu dziecka (Matysik i Vignoli, 2026), a niepewność na rynku pracy może przyczyniać się do obniżenia dzietności (Alderotti i in., 2021). Etat daje też gwarancje, których samozatrudnienie nie zapewnia (Matysiak i Mynarska, 2022), takie jak ochrona stosunku pracy w okresie ciąży oraz zasiłek macierzyński, który na działalności przysługuje pod warunkiem opłacania dobrowolnej składki chorobowej (jest też zależny od jej wysokości i czasu opłacania).
Ryczałt to raj podatkowy wewnątrz systemu
Ryczałt to sól w oku systemu podatkowo-składkowego. Skala korzyści z przejścia na ryczałt przy wysokich dochodach jest kompromitująca dla zasad sprawiedliwości podatkowej. Dane Ministerstwa Finansów (tzw. klin podatkowo-składkowy) pokazują, iż przy rocznym dochodzie 1 mln zł efektywne obciążenie na umowie o pracę wynosi 46,3%, na liniowym PIT – 25,3%, a na ryczałcie ze stawką 5,5% (typowej np. dla budownictwa) zaledwie 9,3% (przy założeniu braku kosztów) lub 13,6% (przy realistycznych kosztach szacunkowych). To różnica na poziomie sięgającym choćby 30 p.p., co stanowi zbyt silną zachętę do fikcyjnego samozatrudnienia.
Ryczałt to nowa liniówka – zaszyty raj podatkowy. Wprowadzenie niższego progu (250 tys. euro rocznie) odbiera przywilej jedynie 43 tys. najlepiej zarabiających, ale dla pozostałych ponad 2 mln ryczałtowców nic nie zmienia w relacji do etatu. Warto też zaznaczyć, iż wciąż pozostanie niekorzystnym wyborem zarówno dla tych, którzy z progu ryczałtu wypadają, jak i dla tych, którzy wciąż pozostaję w granicach progu 250 tys. euro.
Dobry kierunek, ale niewielka zmiana
Pozostałe elementy pakietu reformy zmierzają w dobrym kierunku, ale ich skala nie odpowiada retoryce towarzyszącej reformie. Choć danina solidarnościowa faktycznie rośnie z 4% do 5% i przyniesie ok. 860 mln zł rocznie od 2028 roku, to stanowi to zaledwie 1/10 kosztu ulgi w PIT. Stawkę CIT dla firm o przychodach powyżej 50 mln euro podniesiono z 19% do 22%, ale zależnie od branży, ciężar tego podatku spółki mogą przerzucić na ceny i wynagrodzenia, więc jej efekt redystrybucyjny będzie słabszy niż mogłoby się wydawać.
Nietknięta kwestia IP Box, to jeden z największych zarzutów, jakie można postawić projektowi reformy, wobec zeszłorocznych założeń widocznych w projekcie UD116.
Można powiedzieć, iż jest to reforma dwóch prędkości. Z jednej strony, w kontekście PIT-u wprowadza kosmetyczne zmiany dotyczące głównie najlepiej zarabiających etatowców. Największą korzyść (3600 zł rocznie) osiągają bowiem zarabiający rocznie powyżej 150 tys. zł.
W kwestii ryczałtu reforma idzie w bardzo dobrą stronę, jest odważna i dotyka sedna problemu, którym była niezwykle preferencyjna forma opodatkowania. Tu należy się zgodzić z głosami, które mówią o kroku w stronę bardziej sprawiedliwego systemu podatkowego.
Premier Morawiecki zostawił system bardziej progresywny, ale otworzył furtkę dla ucieczki na ryczałt podnosząc limit do 2 mln euro. Minister Domański próbuje teraz tę furtkę zamknąć.
Współpraca: Michał Hetmański
Bibliografia:
Alderotti G, Vignoli D, Baccini M, Matysiak A. Employment Instability and Fertility in Europe: A Meta-Analysis. Demography. 2021 Jun 1;58(3):871-900. doi: 10.1215/00703370-9164737. PMID: 33899914.
Matysiak, A., Mynarska, M. (2020). Self-Employment as a Work-and-Family Reconciliation Strategy? Evidence from Poland. Advances in Life Course Research, Volume 45, 100329, ISSN 1569-4909, https://doi.org/10.1016/j.alcr.2020.100329.
Matysiak, A. and Vignoli, D. (2026), The End of an Era: The Vanishing Negative Effect of Women’s Employment on Fertility. Population and Development Review, 52: 220-235. https://doi.org/10.1111/padr.70053.
Sawulski, J. (2019). Kogo obciążają podatki w Polsce? IBS Policy Paper 01/2019, https://ibs.org.pl/publications/kogo-obciazaja-podatki-w-polsce/.

3 dni temu



![Kolejki na stacjach w Ostrołęce. Kierowcy tankują przed podwyżką [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/pxl_20260831_162400833.jpg)







