Gmina Gdów, malowniczo położona w dolinie rzeki Raby, od lat przyciąga nowych mieszkańców uciekających przed zgiełkiem Krakowa. Niewielki, dodatni przyrost demograficzny oraz boom na rynku nieruchomości potwierdzają jej status jednej z podkrakowskich sypialni. Jednak życie w zgodzie z naturą to tutaj gra pełna kontrastów. Oficjalne dane środowiskowe rysują fascynujący ekobilans gminy – zawieszony między rekreacyjnym rajem a wyzwaniami nowoczesnej ekologii.
Największym kapitałem ekologicznym gminy jest bez wątpienia Dolina Raby. Rzeka ta stanowi naturalną oś rekreacyjną. „Zarabie” w Gdowie, ścieżki rowerowe i plaże to elementy, które realnie podnoszą jakość życia mieszkańców i przyciągają turystów. Bliskość dynamicznej rzeki ma jednak swoją cenę. Oficjalne mapy zagrożenia hydrologicznego wyraźnie wskazują, iż najniżej położone tereny sołectw są narażone na lokalne podtopienia podczas gwałtownych ulew.
Choć Gdów kojarzy się z terenami zielonymi, statystyki geodezyjne ujawniają zaskakującą prawdę: wskaźnik lesistości gminy wynosi zaledwie ok. 9,6%. To trzykrotnie mniej niż średnia dla całej Polski (ok. 30%) i wynik znacznie poniżej średniej małopolskiej. Ponad 75% obszaru gminy stanowią użytki rolne. Krajobraz zdominowany jest przez otwarte przestrzenie pól i mozaikę upraw. Daje to unikalne poczucie swobody i przestrzeni, ale oznacza również, iż mieszkańcy poszukujący gęstych, zwartych kompleksów leśnych na weekendowe spacery muszą często szukać ich poza granicami gminy Gdów.
Najtrudniejszym punktem w ekobilansie Gdowa pozostaje jakość powietrza w okresie grzewczym. Gmina, będąca częścią tzw. krakowskiego obwarzanka, dzieli specyficzne problemy topograficzne regionu. Położenie w obniżeniach terenu sprawia, iż przy bezwietrznej pogodzie dochodzi tu do inwersji temperatury, a smog z domowych kotłów (pyły PM10 i PM2.5) potrafi długo utrzymywać się przy ziemi. Warto jednak podkreślić, iż Gdów nie poddaje się biernie tym warunkom wykazując pewną dynamikę w pozyskiwaniu dotacji z programu „Czyste Powietrze” na wymianę starych „kopciuchów” oraz instalację paneli fotowoltaicznych.
Podczas gdy sieć wodociągowa dociera do niemal wszystkich mieszkańców, poważnym cieniem na ekobilansie kładzie się bardzo niski stopień skanalizowania gminy, który plasuje gminę Gdów w ogonie województwa małopolskiego pod względem odsetka ludności podłączonej do zbiorczego systemu odprowadzania ścieków. Na terenach pozbawionych sieci standardem podnoszącym jakość życia staje się budowa przydomowych oczyszczalni ścieków oraz urzędowa kontrola wywozu nieczystości płynnych.
Gmina Gdów to miejsce wolne od ciężkiego przemysłu, z ogromnym potencjałem rekreacyjnym i rzeką, która stanowi zazdrość wielu sąsiednich samorządów. Ekologiczny bilans zamyka się jednak na lekkim minusie w okresie zimowym, gdy uderza smog, oraz pod kątem deficytu naturalnych lasów i skanalizowaniem gminy. Dla osób szukających czystej przestrzeni przez większość roku, aktywnych fizycznie i ceniących wiejsko-podmiejski mikroklimat, Gdów pozostaje realnym adresem. Wymaga jednak od urzędu większej ekologicznej dojrzałości i dalszego inwestowania w zielone rozwiązania.

















