Zielone Nuty w Gnieźnie: 12 szkół, jeden cel – śpiewać dla Ziemi

3 dni temu

W środę, 27 maja, Centrum Kultury „Scena to dziwna” w Gnieźnie przez kilka godzin tętniło dziecięcymi głosami i ekologicznymi przesłaniami. Odbyła się tam XIV edycja Powiatowego Festiwalu Piosenki Ekologicznej „Zielone Nuty”. Na scenie stanęli młodzi artyści z całej Wielkopolski – od Kłecka przez Słupcę, Poznań, Wągrowiec aż po Kowanówek. Łączyła ich nie tylko miłość do muzyki, ale przede wszystkim troska o środowisko.

Gospodarzem wydarzenia był Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Kłecku, który wraz ze Starostwem Powiatowym w Gnieźnie od czternastu lat konsekwentnie buduje mosty między edukacją ekologiczną a sztuką. I choć hasło „Śpiewamy dla Ziemi” mogłoby brzmieć patetycznie, w wykonaniu dzieci nabierało autentycznej świeżości.

Integracja przez sztukę – sprawdziło się po raz kolejny

W tegorocznej edycji udział zgłosiło 12 placówek – nie tylko z powiatu gnieźnieńskiego, ale też z dalszych zakątków regionu. Na scenie pojawili się uczniowie szkół ogólnodostępnych i specjalnych, a festiwal po raz kolejny udowodnił, iż muzyka nie zna barier.

Festiwal miał bowiem trzy filary: integrację, rozwijanie wrażliwości estetycznej poprzez kontakt z przyrodą i muzyką oraz – najważniejszy – podnoszenie świadomości ekologicznej wśród dzieci i młodzieży. Sądząc po reakcjach publiczności, misja została wypełniona.

Starosta otworzył, dzieci porwały publiczność

Uroczystego otwarcia festiwalu dokonał Starosta Gnieźnieński Tomasz Budasz. W krótkim przemówieniu podkreślił, iż edukacja ekologiczna to nie chwilowa moda, ale fundament przyszłości.

Scena należała już wyłącznie do dzieci. Przez kilka godzin przewinęły się przez nią solistki, duety i zespoły – każda placówka miała kilka minut, by zaprezentować przygotowany wcześniej utwór o tematyce przyrodniczej. Były piosenki o czystej wodzie, o wiatrakach, o segregacji śmieci, o pszczołach. Były też wzruszenia – zwłaszcza gdy na scenie pojawili się podopieczni ośrodka w Kłecku.

Nie konkurs, a święto – choć jurorzy mieli co robić

Choć festiwalowi przyświecała idea współpracy i dobrej zabawy, nie zabrakło też elementu rywalizacji. Jury, złożone z muzyków, pedagogów i ekologów, oceniało walory wokalne, interpretację oraz – przede wszystkim – siłę ekologicznego przesłania. Nie chodziło o to, by wyłonić jednego zwycięzcę – chodziło o to, żeby nagrodzić autentyczność. A tej było tu naprawdę dużo.

Dlaczego to działa? Bo dzieci śpiewają o tym, co rozumieją

W dobie kryzysu klimatycznego i medialnego szumu wokół ochrony środowiska, lokalne inicjatywy jak ta w Gnieźnie i Kłecku przypominają o czymś fundamentalnym: zmiana zaczyna się od postaw dzieci. jeżeli uczeń drugiej klasy śpiewa, iż „plastik nie znika” – jest szansa, iż za dziesięć lat nie kupi napoju w jednorazowej butelce.

Jak wynika z raportu „Edukacja ekologiczna w Polsce 2025” przygotowanego przez Instytut Ochrony Środowiska, aż 78% nauczycieli przyznaje, iż dzieci lepiej przyswajają treści ekologiczne przez działania praktyczne i artystyczne niż przez podręczniki. Festiwal „Zielone Nuty” jest tego doskonałym przykładem.

Dźwięki, które zostały na dłużej

Festiwal „Zielone Nuty” po raz kolejny udowodnił, iż nie potrzeba wielkich gwiazd i korporacyjnych sponsorów, by zrobić coś wartościowego. Wystarczy kilkanaście szkół, garść zaangażowanych pedagogów, wsparcie samorządu i scena, na której dziecko może poczuć, iż jego głos – dosłownie i w przenośni – ma znaczenie.

Kiedy około godziny 14.00 ostatni uczestnik zszedł ze sceny, a publiczność zaczęła opuszczać salę, w powietrzu wciąż unosiły się fragmenty piosenek. O czystych lasach, o rzekach bez śmieci, o tym, iż Ziemia nie ma drugiej planety. I właśnie w tym momencie – w tych chwilach po – widać było prawdziwy sukces „Zielonych Nut”. Bo dzieci nie tylko zaśpiewały. One uwierzyły w to, co śpiewają. A to w edukacji ekologicznej jest najważniejsze.

Idź do oryginalnego materiału