Krystyna Pawłowicz postanowiła wtrącić swoje trzy grosze do dyskusji o towarzyskim meczu Polski z Ukrainą. Była posłanka PiS ostrzegła wszystkich przed… prowokacjami. Pawłowicz o wrogach z Ukrainy Krystyna Pawłowicz – była posłanka PiS i była sędzina Trybunału Konstytucyjnego uwielbia dzielić się swoimi przemyśleniami i wizjami rzeczywistości za pośrednictwem mediów społecznościowych. Oczywiście jej podstawowym miejscem aktywności jest platforma X. o ile myślicie, iż pani Krystyna w swojej karierze komentowała tylko wydarzenia polityczne, to grubo się mylicie. Ostatnio Krystyna Pawłowicz postanowiła wypowiedzieć się przed towarzyskim meczem reprezentacji Polski z Ukrainą, który odbył się w niedzielę 31 maja we Wrocławiu. „Jutro we Wrocławiu o 17.30 towarzyski mecz z Ukrainą. Nie dajmy się sprowokować. Oni na to czekają” – napisała była sędzia Trybunału Konstytucyjnego w sobotni wieczór na portalu X. Oczywiście Pawłowicz nie chodziło o jakieś nieczyste, niesportowe zagrywki ukraińskich piłkarzy, ale o ich kibiców i otoczkę meczu. Wiadomo – w Polsce przebywa w tej chwili wielu obywateli Ukrainy w związku w wojną w Rosji, a nastroje wśród Polaków wobec przyjezdnych są coraz częściej wrogie. Swoje robi antyukraińska propaganda spod znaku Konfederacji czy Grzegorza Brauna, ale sama Ukraina potrafi sobie strzelić w kolano (Wołodymir Zełeński nadał ostatnio jednostkom ukraińskiej armii imienia „Bohaterów UPA”). Polska zagrała z Ukrainą