Zbiornica i zrzut osadów zadecydowały o wynikach? Wójt Skórca bez wotum zaufania

2 godzin temu

Wójt gminy Skórzec Jerzy Długosz nie otrzymał wotum zaufania od radnych.To pokłosie ostatnich kontrowersji - zrzucania osadów pościekowych na działkę przez gminną spółkę, czy zorganizowanego spotkania z mieszkańcami w sprawie działalności zbiornicy padliny. Sami radni podkreślali, iż wójt Jerzy Długosz nie informuje ich o tym, co dzieje się w gminie. To niepoważne, oceniał Damian Wereda.

To jest prawda, bo my się dowiadujemy o niektórych informacjach z mediów po prostu. Przykładowo ostatnio szambo się wylało, dosłownie. Ludzie pytają o to, co się dzieje. My nie wiemy. To jest raz. Drugie odnośnie tej zbiornicy, bo do końca sierpnia pewnie będzie przyjęcie tego planu ogólnego. Tutaj ludzie byli na spotkaniu. Dużo ludzi pokazało, iż nie chce w tym kierunku iść. Nie powinniśmy w tym kierunku podążać, bo to nie jest dobre ani dla nas, ani dla wszystkich mieszkańców – podkreślał.


Nie ma wsparcia dla mieszkańców

Radni zgodnie podkreślali, iż brakuje jasnego wsparcia mieszkańców przez gminę, dodał Krzysztof Kuźma.

My mamy wobec tych ludzi, dług do spłacenia. W wyborach dwa lata temu zdobyliśmy głosy i mamy do końca kadencji, czyli przez pięć lat, ogromny mandat zaufania, to po pierwsze. I tym większy, im więcej każdy dostał głosów. Także te 78% w wyborach na wójta to jest naprawdę duży, bardzo mandat i kredyt zaufania. I tylko o to mi chodzi – podkreślał.

Brak informacji

Zarzucił też brak przepływu informacji między władzą a radnymi.

Ostatnie dni, ale to pokłosie wcześniejszych miesięcy wzbudziło bardzo dużo emocji w naszej gminie, w naszym społeczeństwie. Wrócę do tego spotkania ze zbiornicy. Sprawa budzi bardzo dużo emocji. Niestety mam świadomość, iż o pewnych informacjach my jako Rada Gminy niestety dowiadujemy się troszeczkę po niewczasie – podkreśla.

Emocje brały górę

We wtorek odbyło się emocjonujące spotkanie z mieszkańcami, protestującymi przeciwko rozbudowie zbiornicy padliny, podczas którego radni sami podkreślali, iż nie mieli wiedzy na temat tego, co dzieje się z uciążliwym przedsiębiorstwem. Jak mówił radny Piotr Krasuski, trzeba robić wszytko, by zlikwidować uciążliwy zapach.

Na dzień dzisiejszy może zbiornica akurat nie dotyczy miejscowości Teodorów skąd jestem radnym, jednakże dzisiaj nie dotyczy, jutro może dotyczyć. Więc musimy zrobić wszystko, żeby ci ludzie mogli tu normalnie funkcjonować, normalnie żyć. W Teodorowie na dzień dzisiejszy nie śmierdzi, jutro może. W Ługu, w Skórcu jest dramat. Naprawdę, musi być coś z tym zrobione – podkreślał.

Radni i obecni na sesji mieszkańcy podkreślali, iż wójt nie trzyma strony mieszkańców, tylko jednego przedsiębiorcy. W głosowaniu 6 radnych było za, 6 przeciw, 1 wstrzymał się od głosu.

Idź do oryginalnego materiału