Zaskakujące słowa Łukaszenki. Stanął po stronie Zełenskiego

5 godzin temu

- To nie Trump powinien dyktować, kto ma przewodzić Ukrainie - stwierdził Alaksandr Łukaszenka. Białoruski przywódca odniósł się w ten sposób do słów prezydenta USA, który ponownie wezwał Wołodymyra Zełenskiego do rezygnacji i organizacji wyborów prezydenckich w Ukrainie.

Kancelaria Prezydenta Ukrainy / Kancelaria Prezydenta Białorusi / Maptiler.com / Gemini
Prezydent USA Donald Trump, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz Alaksandr Łukaszenka

Krytyka stanowiska Donalda Trumpa padła w trakcie briefingu prasowego zorganizowanego przy okazji wizyty w rejonie wierchniewińskim. Alaksandr Łukaszenka zapytany o stanowisko w tej sprawie podkreślił, iż wybory powinny się odbyć, ale nie dlatego, iż chce tak amerykański prezydent.

- To nie Trump powinien dyktować, kto ma przewodzić Ukrainie. To, kto zostanie prezydentem Ukrainy, zdecyduje naród ukraiński - stwierdził miński satrapa.

Zdaniem Łukaszenki, Trump powinien skupić się na własnej prezydenturze, bo "ma on jeszcze wiele do osiągnięcia jako prezydent USA".

Białoruś. Łukaszenka o obietnicy Zełenskiego

Krytyka słów Donalda Trumpa nie oznacza jednak, iż Łukaszenka jest przeciwnikiem organizacji wyborów w Ukrainie pomimo trwającej wojny.

ZOBACZ: Administracja USA grozi Ukrainie. Porozumienie Trump-Putin w tle

Białoruski przywódca przypomniał, iż Wołodymyr Zełenski obiecał pełnić urząd głowy państwa wyłącznie przez jedną kadencję i teraz musi dotrzymać tej obietnicy.

- Muszą iść na wybory. Trump ma rację: złożył obietnicę, więc musi jej dotrzymać. Ale nie dyktujcie. Trump nie powinien dyktować Ukrainie, co ma robić - przekonywał.

Jednocześnie Łukaszenka przedstawił autorską analizę, dlaczego prezydent USA pozwala sobie na takie słowa wobec prezydenta innego kraju. - Dlaczego dyktuje? Ponieważ Zełenski uzależnił się od Stanów Zjednoczonych i od samego Trumpa - mówił.

Wojna na Ukrainie. Trump przeciw Zełenskiemu

Żądanie organizacji wyborów w Ukrainie i ustąpienia Wołodymyra Zełenskiego nie jest niczym nowym w ustach Donalda Trumpa.

- To wspaniale mówić, wiecie: "nie możemy przeprowadzić wyborów", ale przyszedł czas na wybory. To także czas, by dowiedzieć się, co stało się z tymi wszystkimi pieniędzmi - mówił 19 lutego 2025 roku amerykański przywódca.

ZOBACZ: Białorusini z apelem do Zełenskiego. Jest odpowiedź z Ukrainy

Jeszcze dobitniej Trump wyraził się w 11 października. - Uważam, iż czas, aby Ukraina miała nowego prezydenta. Sugeruję, aby wybrali nowego lidera, który potrafi zawrzeć porozumienie, ponieważ Zełenski mógł zawszeć wiele poruzumień, ale z jakiegoś powodu nigdy tego nie robi - podkreślał.

Słowa prezydenta USA wpisują się w propagandowy przekaz Kremla, w którym ukraińskie władze określane są jako "reżim kijowski". Moskwa nie uznaje wszystkich wyborów przeprowadzanych od 2014 roku, kiedy to władzę utracił, w wyniku protestów na Majdanie, Wiktor Janukowycz.

WIDEO: Latająca Tesla. Elon Musk zaprezentował samochód przyszłości
Idź do oryginalnego materiału