Zmiana po kilku dniach. Katie Zacharia nie będzie już rzeczniczką Białego Domu

1 godzina temu

Katie Zacharia po zaledwie kilku dniach przestała być rzeczniczką prasową Białego Domu - informuje Fox News, powołując się na informacje przekazane przez urzędnika z Waszyngtonu. Podczas swojej pierwszej konferencji prasowej Zacharia zaliczyła przejęzyczenie, które poniosło się szerokim echem, pojawiły się też doniesienia kwestionujące jej wykształcenie prawnicze.

PAP/EPA/SAMUEL CORUM / POOL
Katie Zacharia straciła stanowisko rzeczniczki Białego Domu

Doniesienia Fox News potwierdziły agencje Reuters i AFP. Wcześniej tego dnia na temat przyszłości rzeczniczki wypowiedział się Donald Trump. Jak powiedział dziennikarzom, w rozmowie z Zacharią przekazał jej iż "nie musi tego robić, jeżeli nie chce".

- Myślę, iż powinnaś to przemyśleć - relacjonował swoje słowa Trump. Dodał też, iż nie podjął decyzji o jej zwolnieniu, a chciałby tylko "aby miała dobre życie", a "media brutalnie ją traktowały".

Wbrew zwyczajowi Zacharia nie towarzyszyła prezydentowi w drodze na piątkowy wiec w Georgii. Z prezydentem USA wyleciał m.in. dyrektor ds. komunikacji Steven Cheung. jeżeli informacje o zwolnieniu się potwierdzą, Zacharia może zostać najkrócej sprawującą swoją funkcję rzeczniczką Białego Domu.

Trudne początki rzeczniczki. Pomyliła męża z prezydentem

Katie Zacharia została powołana na rzeczniczkę Białego Domu w piątek 9 października, a we wtorek 13 października po raz pierwszy wystąpiła przed dziennikarzami. Urzędniczka przez osiem minut nerwowo czytała przygotowane wcześniej przemówienie, a następnie oddała głos dziennikarzom. Nie potrafiła udzielić odpowiedzi na pytanie dotyczące m.in. pomocy wywiadowczej USA dla Ukrainy.

ZOBACZ: Nowa rzeczniczka Białego Domu zaliczyła wpadkę. Pomyliła prezydenta z mężem

Jeden z reporterów zapytał Zacharię o jej sprawy rodzinne, co wybiło ją z rytmu. Pytanie dotyczyło łączenia obowiązków rodzinnych z zawodowymi. Jej mąż i dzieci mieszkają bowiem w Kalifornii, a kobieta będzie pracować po drugiej stronie amerykańskiego kontynentu.

- Więc mój prezydent. Przepraszam, mój mąż... - powiedziała niepewnym głosem. Po udzieleniu niewyraźnej odpowiedzi dodała po cichu: "Dobre sobie".

Kontrowersje wokół wykształcenia

Kryzys wokół rzeczniczki związany był także z wątpliwościami dotyczącymi jej wykształcenia. Przedstawiana jako prawniczka i adwokat Zacharia przyznała, iż nie zdała egzaminu adwokackiego i nie uzyskała uprawnień do wykonywania tego zawodu.

ZOBACZ: Katie Zacharia będzie nową rzeczniczką Białego Domu. Donald Trump: Przyniesie znakomite rezultaty

Katie Zacharia zastąpiła na stanowisku Karoline Leavitt, która odeszła w sierpniu po urodzeniu drugiego dziecka, a następnie została zatrudniona przez telewizję Fox News. Zacharia, z zawodu prawniczka, była doradczynią ds. komunikacji w firmie Trump Media and Technology Group, stojącej za platformą społecznościową prezydenta, Truth Social.

Występowała też regularnie jako komentatorka w prawicowych stacjach Fox News i Newsmax, a wcześniej pracowała w Ministerstwie Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) jako bliska współpracowniczka ówczesnej szefowej resortu Kristi Noem i szarej eminencji DHS Coreya Lewandowskiego.

WIDEO: Latająca Tesla. Elon Musk zaprezentował samochód przyszłości
Idź do oryginalnego materiału