Zamość: Parkomaty zniknęły, można parkować za darmo. Kierowcy się cieszą, miasto traci

2 godzin temu
To efekt zmiany uchwały dotyczącej strefy płatnego parkowania, która zakłada rozszerzenie jej obszaru oraz podwyższenie stawek. Przypomnijmy: projekt uchwały w sprawie ustalenia od 1 stycznia strefy płatnego parkowania oraz zasad pobierania opłat za parkowanie pojazdów samochodowych przygotował na wrześniową sesję Zarząd Dróg Grodzkich w Zamościu. Do strefy B, w której znajdowały się parkingi przy ul. Piłsudskiego (przy Parku Miejskim) i Partyzantów (przy dawnej siedzibie PZU), dołączono parkingi przy ul. Peowiaków – na terenie dawnej bazy MZK (przy Lunecie) oraz naprzeciwko Urzędu Gminy Zamość. CZYTAJ TEŻ: Z OSTATNIEJ CHWILI Zamojski sąd ogłosił wyrok: 26 lat dla przedsiębiorcy za zabicie byłej żonyDo strefy C, gdzie do tej pory znajdowały się parkingi na Nowym Mieście (na ul. Gminnej i Reja), postanowiono włączyć trzy kolejne – na ul. Piłsudskiego (przy tzw. alei bankowej, znajdującej się pomiędzy Apteką Zamojską a siedzibą Banku Spółdzielczego w Izbicy), na części ul. Kiepury (przy ZUS i banku), a także na ul. Zamkowej. W strefie B opłaty są pobierane tylko w okresie turystycznym, a więc od 1 kwietnia do 30 września, w strefie C – przez cały rok. Przez cały rok trzeba też płacić za parkingi w obejmującej zespół staromiejski strefie A, w tym m.in. na Placu Stefanidesa i Placu Wolności.Nie ma parkomatówAby nowe przepisy mogły wejść w życie, konieczne było jednak wyłonienie nowego operatora strefy lub przedłużenie dotychczasowej umowy. Do tego nie doszło. Na początku stycznia na terenie miasta zdemontowano „stare” parkomaty, a kontrolerzy opłat parkingowych przestali pojawiać się w strefie płatnego parkowania. Jednocześnie zasłonięto tablice informujące o obowiązku uiszczania opłat. „Właśnie teraz miasto traci miesięcznie około 150 tysięcy złotych z wpływów z biletów za płatne parkowanie oraz z kar za ich brak” – czytamy na jednej ze stron recenzujących pracę prezydenta Zamościa Rafała Zwolaka.Żeby wyegzekwować nowe przepisy, trzeba zmienić umowę z operatorem strefy, czyli firmą, która „za prowizję dostarczyła i obsługuje parkomaty, a także pilnuje, czy każdy kupił bilet”. W związku z tym, iż miasto nie dopilnowało i na czas nie wybrało nowej firmy (operatora strefy) oraz nie przedłużyło umowy ze starym wykonawcą, traci miesięcznie 150 tys. zł, działając na szkodę budżetu miasta.PRZECZYTAJ: Zamość. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [18-01-2026]Zgodnie z prawemNa zamieszczoną 5 stycznia informację miasto zareagowało trzy dni później. Zarząd Dróg Grodzkich wyjaśnia, iż brak podstaw do twierdzenia o stracie 150 tys. zł miesięcznie. „Wskazywana w komentarzach kwota ma charakter szacunkowy i hipotetyczny. W obowiązującym porządku prawnym nie stanowi ona »należności«, której niepobranie mogłoby być kwalifikowane jako szkoda finansowa lub naruszenie dyscypliny finansów publicznych” – czytamy w informacji przesłanej do naszej redakcji przez Jacka Bełza, rzecznika prasowego prezydenta Zamościa.Dodaje, iż od momentu wejścia w życie uchwały rozszerzającej strefę płatnego parkowania oraz uruchomienia systemu poboru opłat przez wybranego w trybie zamówień publicznych operatora nie istniała prawna możliwość poboru opłat ani nakładania opłat dodatkowych. „Brak poboru opłat w tym okresie nie jest równoznaczny z niepobraniem należnych dochodów w rozumieniu przepisów finansowych” – czytamy.Według niego postępowanie przetargowe zostało wszczęte zgodnie z prawem i bez zbędnej zwłoki. „Zamówienie ma charakter unijny, co oznacza ustawowo określone minimalne terminy składania ofert, na które miasto nie ma wpływu. Terminy te zostały zachowane w pełnym zakresie, a postępowanie ogłoszono w najwcześniejszym bezpiecznym terminie”.PRZECZYTAJ: Zamość: Krok za krokiem organizuje charytatywne ostatki. Zapisz się na balNabór ofert zakończono, trwa analiza co do zgodności ze Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ). Nie było podstaw do przedłużenia dotychczasowej umowy. „Jej przedłużenie »na miesiąc lub dwa«, bez przeprowadzenia procedury przewidzianej w przepisach, mogłoby skutkować zarzutem naruszenia prawa zamówień publicznych oraz odpowiedzialnością z tytułu naruszenia dyscypliny finansów publicznych” – czytamy w przesłanym piśmie.Dalej pada zapewnienie, iż miasto działało w granicach prawa, z zachowaniem należytej staranności i w interesie finansowym gminy. „Przejściowy brak poboru opłat wynika z obowiązujących procedur oraz odpowiedzialnego podejścia do wdrażania nowych rozwiązań i powiększenia strefy, a nie z zaniedbań czy zaniechań” – napisano.Nie wiadomo, kiedy system opłat za parkowanie zacznie na nowo funkcjonować. Ale to nie zmartwienie kierowców.
Idź do oryginalnego materiału