Zamknięte morza świata pod presją zmiany klimatu

12 godzin temu
Zdjęcie: zamknięte morza


Zamknięte morza przybrzeżne (ang. enclosed mariginal seas, EMS), takie jak Bałtyk czy Morze Śródziemne, to akweny w znacznym stopniu otoczone lądem i odizolowane od wód otwartego oceanu. Z jednej strony odgrywają kluczową rolę w gospodarce, tworząc warunki dla uprawiania rybołówstwa, transportu i turystyki. Z drugiej należą do najbardziej obciążonych obszarów morskich na świecie. Nakładają się tutaj na siebie skutki działalności człowieka – zanieczyszczenia, eutrofizacja czy przełowienie – oraz zmiany klimatu, w szczególności ocieplenie i zakwaszenie wód.

Wyniki badania, opublikowane 4 kwietnia 2026 r. w czasopiśmie Communications Earth & Environment, przedstawiają globalną analizę zmian temperatury i występowania fal upałów morskich w 19 największych zamkniętych morzach świata, pokazując skalę zagrożeń oraz możliwe scenariusze na przyszłość.

Ocieplenie szybsze niż średnia globalna

Analiza danych zbieranych od 1950 r. wskazuje na wyraźny wzrost temperatury powierzchni EMS, który po 2010 r. jeszcze przyspieszył. W większości badanych akwenów tempo ocieplenia przewyższa średnią wartość dla całego oceanu światowego. Szczególnie wyraźne różnice dotyczą mórz o wodach o temperaturach umiarkowanych, chłodnych i polarnych, gdzie anomalia była choćby dwukrotnie wyższa niż wartość globalna.

Modele klimatyczne pokazują, iż przyjmując scenariusz braku redukcji emisji gazów cieplarnianych, do końca XXI w. temperatura w morzach zamkniętych może wzrosnąć o ok. 2°C, a miejscami choćby o 7°C. Najsilniejsze zmiany prognozowane są w regionach polarnych, gdzie ocieplenie może przekroczyć średnio 6°C, podczas gdy w strefach umiarkowanych i chłodnych prawdopodobnie wyniesie 4–5,5°C. choćby w morzach tropikalnych, które ocieplają się nieco wolniej, prognozowane wzrosty przekraczają w niektórych przypadkach 3°C.

Warto przeczytać również: Jak globalne ocieplenie zmienia barwę oceanów?

Bezprecedensowe tempo zmian

Zdaniem autorów badania szczególnie niepokojące jest tempo ocieplania. Około roku 2000 odnotowano jego wyraźny pik – precedens w historii pomiarów. W przyszłości, zwłaszcza przy wysokich emisjach gazów cieplarnianych, istnieje duże ryzyko ponownego wystąpienia takich ekstremalnych trendów, a choćby ich przekroczenia. W niektórych morzach tempo ocieplenia w ujęciu 30-letnim może być trzy-, a choćby czterokrotnie wyższe niż dotychczas.

Scenariusze realizujące cele porozumienia paryskiego znacząco ograniczają to ryzyko. W wariantach niskoemisyjnych prawdopodobieństwo wystąpienia bezprecedensowych trendów spada do mniej niż 10 proc., co autorzy określają jako wartość względnie bezpieczną dla ekosystemów morskich.

Morskie fale upałów stają się normą

Wraz z ociepleniem rośnie częstość występowania i intensywność morskich fal upałów. Jak dotąd ryzyko to zwiększyło się około trzykrotnie w porównaniu z początkiem XXI w. W przypadku zamkniętych mórz problem jest szczególnie poważny, ponieważ ograniczona wymiana wody sprzyja kumulacji ciepła.

Autorzy badania wprowadzają pojęcie stanu quasipermanentnego, w którym fale upałów obejmują niemal całe morze przez większość roku. Za taki stan uznaje się sytuację, gdy ponad 90 proc. powierzchni akwenu doświadcza ekstremalnych temperatur przez ponad 330 dni w roku. W scenariuszu wysokich emisji staje się to bardzo prawdopodobne dla zdecydowanej większości badanych mórz. Przy skutecznej redukcji emisji ryzyko maleje do zaledwie kilku przypadków.

zdj. Sandsun/Envato

Nawet ambitna polityka klimatyczna nie zatrzyma zmian

Ograniczenie globalnego ocieplenia do poziomu zgodnego z porozumieniem paryskim znacząco zmniejsza skalę zagrożeń, ale ich nie eliminuje. choćby w optymistycznym scenariuszu niskich emisji temperatura w zamkniętych morzach wzrośnie do połowy XXI w. średnio o około 1,5–1,8°C względem tych z epoki przedindustrialnej. Ociepleniu towarzyszyć będzie trwały wzrost liczby i zasięgu fal upałów, które obejmą ponad 60 proc. powierzchni tych akwenów.

Do końca stulecia większość badanych mórz osiągnie stan, w którym co najmniej połowa ich powierzchni będzie średniorocznie objęta falami upałów. Oznacza to fundamentalną zmianę warunków środowiskowych, choćby przy prowadzeniu skutecznej polityki klimatycznej.

Zamknięte morza: ekosystemy w fazie głębokiej transformacji

Już dziś obserwuje się poważne skutki ocieplenia mórz, takie jak przesuwanie się zasięgów występowania gatunków, spadki liczebności populacji czy zmiany w strukturze ekosystemów. Towarzyszy temu utrata bioróżnorodności oraz osłabienie funkcji, jakie morza pełnią dla człowieka, w tym produktywności rybołówstwa i umiejętności magazynowania węgla.

W przyszłości zmiany te będą się jeszcze pogłębiać. Duże tempo ocieplania może wymusić migracje gatunków na niespotykaną dotąd skalę, a dane paleoklimatyczne sugerują, iż zagrożone może być choćby 70 proc. obszarów o najwyższej bioróżnorodności morskiej.

Wnioski: konieczne podwójne działanie

Autorzy badania podkreślają, iż zamknięte morza już znajdują się w stanie silnego stresu termicznego. Scenariusze niskoemisyjne wyraźnie ograniczają ryzyko wystąpienia najbardziej ekstremalnych zmian, ale nie są w stanie ich całkowicie zatrzymać. Oznacza to, iż przyszłość tych ekosystemów zależy nie tylko od redukcji emisji, ale także od ich umiejętności adaptacji.

Priorytetem staje się więc rozwijanie systemów wczesnego ostrzegania przed falami upałów oraz prowadzenie działań ograniczających lokalne presje, takie jak poprawa jakości wody. Bez równoczesnego wdrożenia strategii mitygującej i adaptacyjnej zmiany zachodzące w zamkniętych morzach mogą okazać się nieodwracalne, zarówno dla przyrody, jak i dla gospodarek zależnych od tych wrażliwych ekosystemów.

Bibliografia:

Gröger, M., Börgel, F., Dutheil, C. et al. The world’s enclosed seas highlight the need for urgent emission reductions and societal adaptation. Commun Earth Environ 7, 312 (2026). https://doi.org/10.1038/s43247-026-03412-3

Idź do oryginalnego materiału