Granulacja: efektywność, surowiec i integracja procesu

5 godzin temu

Wybór granulatora to jedna z najważniejszych decyzji przy budowie lub modernizacji zakładu pelletowego. Inwestorzy bardzo często stają przed dylematem: postawić na rozwiązania krajowe czy zagraniczne? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo rynek dynamicznie się zmienia, a przewagi konkurencyjne coraz częściej wynikają nie z miejsca produkcji maszyny, ale z jej dopasowania do konkretnego procesu i surowca.

Eksperci podkreślają, iż jednym z najczęstszych błędów inwestorów jest traktowanie granulatora jako centralnego i niemal jedynego elementu instalacji. Tymczasem to tylko część większego układu technologicznego.

Jak zauważa Zbigniew Golik z Technomaszbud, producent granulatorów i linii do produkcji pelletu:

– Wybór technologii granulowania to decyzja strategiczna, która powinna być podejmowana w oparciu o analizę całego procesu, a nie tylko pojedynczych urządzeń. Oznacza to konieczność uwzględnienia takich elementów jak przygotowanie surowca, suszenie, rozdrabnianie, chłodzenie czy magazynowanie. W praktyce przekłada się to również na zmianę podejścia inwestorów – od myślenia „jaka prasa?” do bardziej strategicznego, dotyczącego działania całej linii produkcyjnej.

Efektywność energetyczna i stabilność procesu

Jednym z kluczowych trendów w technologii granulacji jest rosnące znaczenie efektywności energetycznej. W warunkach wzrastających cen energii to właśnie ten parametr w największym stopniu wpływa na opłacalność produkcji.

Według Markusa Lukaszczuka z Amandus Kahl najważniejszymi parametrami nowoczesnej prasy do pelletu są wydajność energetyczna i produkcyjna produkcyjna, stabilność procesu oraz zdolność do bezpiecznego przetwarzania różnych surowców. Coraz większy nacisk kładzie się również na ograniczanie strat mechanicznych oraz optymalizację pracy rolek i matryc.

JUŻ DZISIAJ ZAPISZ SIĘ NA FORMUM PELLETU 2026!

W tym kontekście wyraźnie widać odejście od prostego porównywania mocy urządzeń na rzecz analizy zużycia energii na tonę produktu oraz całkowitych kosztów eksploatacyjnych w cyklu życia instalacji. Część producentów inwestuje we własne źródła energii, np. w kotły kogeneracyjne, ale należy pamiętać, iż to rozwiązanie skrojone przede wszystkim pod duże zakłady, z ciągłą produkcją, odbiorem ciepła i stabilnym dostępem do biomasy jako paliwa.

Matryca – serce granulatora

Kluczowym elementem każdej prasy pozostaje matryca. To od niej w dużej mierze zależy zarówno jakość pelletu, jak i wydajność całego procesu.

– Trwałość matrycy zależy głównie od przerabianej trociny – im materiał czystszy, tym czas pracy wydłuża się – komentuje Dariusz Jońca z HSW Group. W praktyce oznacza to, iż choćby najlepsza technologia nie zrekompensuje słabej jakości surowca, lub surowca zanieczyszczonego, zwykle piaskiem. Istotnym parametrem jest także kompresja matrycy, która musi być indywidualnie dobrana do rodzaju materiału.

– Dobór kompresji ma wpływ na jakość pelletu oraz wydajność granulatora – podkreśla ekspert HSW Group. Coraz większą rolę odgrywa również jakość wykonania, w tym dobór stali, obróbka cieplna oraz odpowiednie przygotowanie powierzchni otworów.

Z kolei Paweł Nawrocki ze spółki Nawrocki, producent maszyn i linii do pelletowania twierdzi, iż problemem bywa nieprawidłowy dobór matrycy do surowca:

– Częsty błąd, choćby przy najpopularniejszej biomasie leśnej, niezależnie czy z drzew iglastych czy liściastych. Stosujemy pewne techniki, które pozwalają na uzyskanie optymalnej wydajności i masy usypowej granulatu (gęstości) zgodnej z normami. Jednak często kontaktują się z nami producenci, którzy otrzymują ciemny, a choćby momentami przypalony pellet. Problem często pojawia się w instalacjach z suszarnią, kiedy trocina jest przesuszona poniżej 8%, a linia produkcyjna nie jest wyposażona w miernik wilgotności i dozownik wody. Wtedy matryca stworzy opór i temperaturę. To spowoduje obniżenie wydajności – pisze P. Nawrocki.

Automatyzacja i monitoring – nowy standard

Jeszcze kilka lat temu automatyzacja była przewagą konkurencyjną. Dziś staje się standardem, szczególnie w większych fabrykach.

– W zakładach produkujących kilka tysięcy ton pelletu miesięcznie bez automatyzacji trudno byłoby zrealizować cele produkcyjne – wskazuje Dariusz Jońca. Nowoczesne instalacje wyposażone są w systemy monitoringu, które pozwalają śledzić parametry pracy w czasie rzeczywistym i reagować na odchylenia.

Cały artykuł przeczytasz w magazynie Rynek Pelletu:

Tekst: Jolanta Kamińska
Zdjęcie: Shutterstock

Idź do oryginalnego materiału