Zamieszanie z "Pałacem Kibolskim". "Dzieciaki się dorwały i zaczęły kombinować"

1 dzień temu
Zdjęcie: Prezydent Karol Nawrocki (z lewej) i Marcin Przydacz, na drugim planie Zbigniew Bogucki


Pojawienie się obraźliwych nazw popularnych obiektów w Warszawie w Google Maps nie było atakiem służb obcego państwa czy zorganizowaną akcją hakerską, ale skutek jest poważny — powiedział w "Onet Rano." Dariusz Standerski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji. Mówił też m.in. o "żenującym" jego zdaniem zachowaniu prezydenckiego ministra Marcina Przydacza.
Idź do oryginalnego materiału