Przed drugą turą wyborów prezydenckich w Krakowie czekaliśmy na wiekopomną debatę między Łukaszem Gibałą a Moniką Piątkowską. Ale kandydaci wolą dyskutować ze sobą... na sali sądowej, za pośrednictwem pełnomocników. Czy pozwy w trybie wyborczym to dobry sposób na przekonywanie do siebie wyborców? Czy wytykanie, iż ktoś ma dom pod Warszawą, a chce rządzić Krakowem, nie jest zbyt małostkowe?