Ekspertka analizuje, dlaczego w przeciwieństwie do historycznych incydentów (jak atak na Ronalda Reagana z 1981 roku), to wydarzenie może nie przynieść Trumpowi znaczącego wzrostu poparcia, a wręcz stanowić dla obywateli niepokojący dowód na nieskuteczność państwa w zapewnianiu bezpieczeństwa. Rozmowa rzuca również światło na karkołomną, religijną narrację administracji Trumpa, kreującego się na wybrańca Boga do walki ze złem.