
Rada Miasta Zakopane przyjęła rezolucję w obronie wizerunku Podhala, jego mieszkańców oraz góralskich tradycji. Samorządowcy stanowczo sprzeciwili się – jak zapisano w dokumencie – agresywnym wypowiedziom i medialnym atakom, które miały pojawiać się w związku ze sporem o transport konny do Morskiego Oka. W centrum konfliktu znalazł się Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt. Radni podkreślają jednak, iż troska o dobrostan koni nie może oznaczać obrażania całych społeczności.
Zakopiańscy radni reagują na narastający spór
Przyjęta rezolucja jest odpowiedzią na coraz bardziej napiętą debatę dotyczącą wykorzystywania koni w transporcie turystycznym na Podhalu. Rada Miasta Zakopane zaznaczyła, iż sama dyskusja o dobrostanie zwierząt jest potrzebna, ale – w ocenie samorządowców – jej forma w ostatnim czasie zaczęła przekraczać granice rzeczowej debaty.
Radni wskazali na falę krytycznych wypowiedzi i publikacji, które ich zdaniem uderzają nie tylko w przewoźników konnych, ale również w mieszkańców Podhala, lokalnych samorządowców oraz regionalne tradycje.
Szczególne miejsce w rezolucji zajęły działania i wypowiedzi liderów oraz sympatyków Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.
Padły zarzuty o „układ mafijno-korupcyjny” i odwołania do Goralenvolku
W dokumencie radni odnieśli się do konkretnych sformułowań, które pojawiały się w przestrzeni publicznej. Chodzi między innymi o zarzuty dotyczące rzekomego „układu mafijno-korupcyjnego”, wypowiedzi odnoszące się do mieszkańców Podhala jako katolików oraz przywoływanie w tym kontekście karty Goralenvolku.
Zdaniem zakopiańskich radnych tego typu argumentacja przestaje być merytoryczną dyskusją o ochronie zwierząt i może być odbierana jako uderzenie w całą góralską społeczność.
Rada wskazuje również, iż podobne wypowiedzi mogą wywierać presję na organy administracji publicznej. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, iż rezolucja jest stanowiskiem samorządu i nie przesądza o prawnej ocenie konkretnych publikacji czy wypowiedzi.
„Nie ugniemy się przed brutalnym szantażem”
W rezolucji znalazły się bardzo mocne słowa.
„Nie ugniemy się przed brutalnym szantażem, krzykiem ani internetowym linczem” – zapisano w dokumencie.
To jeden z najbardziej stanowczych fragmentów przyjętego stanowiska. Zakopiański samorząd daje w ten sposób do zrozumienia, iż będzie bronił dobrego imienia mieszkańców regionu i nie akceptuje form debaty, które w jego ocenie prowadzą do publicznego piętnowania całych grup społecznych.
Radni podkreślają, iż spór o ochronę zwierząt, gospodarkę i przyszłość transportu konnego powinien być rozstrzygany poprzez rozmowę, argumenty oraz rozwiązania zgodne z prawem.
Koń częścią historii i tożsamości Podhala
W rezolucji mocno zaakcentowano także znaczenie koni dla góralskiej tradycji. Radni przypomnieli, iż od pokoleń są one częścią historii, kultury i codziennego życia mieszkańców regionu.
Transport konny ma dla wielu rodzin nie tylko wymiar tradycyjny, ale również ekonomiczny. Jest źródłem utrzymania i jednym z charakterystycznych elementów podhalańskiej turystyki.
Jednocześnie Rada Miasta Zakopane podkreśla, iż obrona tradycji nie oznacza rezygnacji z troski o dobrostan zwierząt. Wskazano między innymi na program pilotażowy zakładający skrócenie trasy przewozów, który ma ograniczać obciążenie koni.
Spór przestał dotyczyć tylko Morskiego Oka
Konflikt wokół transportu konnego stopniowo przerodził się w znacznie szerszą debatę o tradycji, lokalnej gospodarce i sposobie przedstawiania mieszkańców Podhala w przestrzeni publicznej.
Po stronie góralskich środowisk głos zabierają przedstawiciele władz, instytucji i organizacji związanych z Małopolską. W rezolucji wymieniono między innymi wojewodę małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara, posłankę Urszulę Nowogórską, starostę tatrzańskiego Andrzeja Skupnia, dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymona Ziobrowskiego, prezesa Zarządu Głównego Związku Podhalan Juliana Kowalczyka oraz przedstawicieli przewoźników do Morskiego Oka.
Do dyskusji włączył się także Małopolski Związek Hodowców Koni, który – według informacji przywołanych w rezolucji – reprezentuje ponad 6 tys. hodowców.
Rada poparła działania prawne starosty
Zakopiańscy radni wyrazili również poparcie dla działań podejmowanych przez starostę tatrzańskiego Andrzeja Skupnia.
Chodzi między innymi o zawiadomienie skierowane do Prokuratury Rejonowej w Zakopanem w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw przez osoby związane z DIOZ.
Rada zwróciła się do organów ścigania o wyjaśnienie sprawy i ocenę wypowiedzi oraz materiałów, które – zdaniem samorządowców – mogą naruszać dobre imię mieszkańców Podhala oraz osób pełniących funkcje publiczne.
O tym, czy doszło do naruszenia prawa, będą jednak decydować adekwatne organy.
Dobrostan zwierząt kontra tradycja? Radni: jedno nie wyklucza drugiego
Przyjęta rezolucja pokazuje, iż konflikt wokół koni na trasie do Morskiego Oka wszedł w nową fazę. Z jednej strony organizacje zajmujące się ochroną zwierząt domagają się dalszych zmian w systemie przewozów. Z drugiej mieszkańcy Podhala i przedstawiciele środowisk góralskich wskazują na wielopokoleniową tradycję, znaczenie koni dla lokalnej gospodarki oraz podejmowane działania na rzecz poprawy dobrostanu zwierząt.
Rada Miasta Zakopane jednoznacznie stanęła w obronie mieszkańców i regionalnej tożsamości. Jednocześnie samorząd podkreśla, iż ochrona koni oraz zachowanie tradycji nie muszą być wartościami stojącymi po przeciwnych stronach.
Jedno jest pewne – spór o Morskie Oko dawno przestał dotyczyć wyłącznie transportu turystów. Dziś to również dyskusja o wizerunku Podhala, granicach publicznej krytyki i sposobie prowadzenia debaty o lokalnej tradycji.

1 godzina temu












