Zakaz telefonów w szkołach już od września. Prezydent podpisał ustawę

1 godzina temu

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę wprowadzającą ogólnopolskie zasady korzystania z telefonów komórkowych i podobnych urządzeń elektronicznych w przedszkolach oraz szkołach. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 września 2026 roku.

W publicznych i niepublicznych szkołach podstawowych będzie obowiązywał zakaz korzystania przez uczniów z telefonów i innych urządzeń umożliwiających komunikowanie się na odległość albo nagrywanie obrazu lub dźwięku. Zasada będzie obowiązywać podczas pobytu w szkole, w tym na przerwach, a także podczas zajęć organizowanych poza jej terenem.

  • Czytaj także: Postawili na inny model nauczania. Jak korzystają na tym podopieczni?

„Szkoła ma chronić uwagę, zdrowie i relacje”

W przedszkolach, oddziałach przedszkolnych i innych formach wychowania przedszkolnego dzieci nie będą mogły wnosić ani używać takich urządzeń.

Ustawa przewiduje wyjątki związane między innymi ze zdrowiem, niepełnosprawnością i szczególnymi potrzebami dziecka, realizacją celów edukacyjnych, kontaktem z rodzicem w nagłej sytuacji oraz zagrożeniem życia, zdrowia lub mienia.

– To zwycięstwo dzieci, rodziców, nauczycieli i wszystkich obywateli, którzy przez lata domagali się, aby szkoła chroniła uwagę, zdrowie i relacje dzieci. Jako pierwsza organizacja społeczna w Polsce zaczęliśmy publicznie zabiegać o ogólnopolskie rozwiązanie już w 2020 roku. Podpis Prezydenta pokazuje, iż konsekwentne działania obywatelskie mają sens. Teraz trzeba dopilnować, żeby ustawa nie pozostała tylko zapisem na papierze – mówi nam Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich.

Rafał Górski z Instytutu Spraw Obywatelskich. Fot. ISO

Zakaz telefonów w szkołach. Sześć lat działań obywatelskich

Instytut Spraw Obywatelskich jako pierwszy podniósł ten postulat w polskiej debacie publicznej w 2020 roku. W kolejnych latach organizował petycje i apele, prowadził kampanię obywatelską „Ratuj dzieci!”. Rozmawiał przy tym z rodzicami, nauczycielami i ekspertami. Prowadził również dialog ze związkami zawodowymi i z politykami, a także zabiegał o wprowadzenie rozwiązania na poziomie ogólnopolskim.

W kwietniu ubiegłego roku Instytut Spraw Obywatelskich, Związek Nauczycielstwa Polskiego, Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” oraz Wolny Związek Zawodowy „Forum-Oświata” wspólnie zaapelowały do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wprowadzenie powszechnego zakazu.

– Nowe przepisy są bardzo ważnym krokiem, ale sam zakaz nie przywróci dzieciom ruchu, zabawy, rozmowy i bezpośrednich relacji. Potrzebujemy również mądrego wdrożenia, wsparcia nauczycieli i rodziców, edukacji technologicznej oraz tworzenia atrakcyjnych alternatyw dla ekranów. Dzieci potrzebują dorosłych, którzy potrafią stawiać granice – także korporacjom technologicznym – podkreśla Beata Macherzyńska z Koalicji dla Dzieci.

Organizacja postuluje szersze rozwiązania, w tym powszechny zakaz wnoszenia i używania telefonów, tabletów oraz innych urządzeń ekranowych w żłobkach, przedszkolach i szkołach podstawowych, obowiązkową edukację technologiczną oraz zachęcanie rodziców, aby nie dawali podopiecznym telefonów przed ukończeniem 16. roku życia.

Instytut zapowiada monitorowanie wdrażania nowych przepisów, zbieranie informacji od rodziców i nauczycieli oraz reagowanie na próby obchodzenia albo osłabiania nowych zasad.

Zdrowie fizyczne również na agendzie. Apel Rodziców dla Klimatu

Ostatnie miesiące pokazują szereg działań obywatelskich nakierowanych na polepszenie zdrowia fizycznego i psychicznego dzieci. Rodzice dla Klimatu rozpoczęli kampanię, której celem jest apel do Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Ministerstwa Zdrowia o wdrożenie rozwiązań w kwestii jakości powietrza. Organizacja postuluje m.in. o rozwój monitoringu jakości powietrza wokół szkół i przedszkoli. Dodatkowo chce poszerzenia komunikatów o skutki zdrowotne złej jakości powietrza oraz stworzenie jednolitego systemu powiadomień. Systemu, który będzie działał w czasie rzeczywistym, zawierał jasne komunikaty i zalecenia dla mieszkańców.

– W naszym przedszkolu dzieci spędzają bardzo dużo czasu w dworze. Monitoring powietrza w czasie rzeczywistym bezpośrednio przy placówce pozwoliłby podejmować lepsze decyzje i ograniczać ekspozycję na zanieczyszczenia w momentach szczytowych. Myślę, iż konkretne dane z czujników mogłyby stanowić również argument w rozmowach dyrekcji czy rad rodziców z samorządem – komentuje Agata, mama przedszkolaka i ucznia podstawówki.

Ma na myśli rozmowy o tworzeniu stref ograniczonego transportu wokół szkół i przedszkoli, nasadzeniach zieleni wokół placówek, czy odpowiednim rozmieszczeniu przystanków komunikacji miejskiej.

Badania naukowe nad wpływem zanieczyszczenia na zdrowie najmłodszych dostarczają coraz bardziej alarmujących danych. Zmniejszona waga urodzeniowa, problemy z koncentracją, wzmożone ADHD, zaostrzona astma i choroby układu oddechowego – to efekty wdychania zanieczyszczeń. Rodzice dla Klimatu oczekują jednego: chcą wiedzieć czym oddychają ich dzieci, aby chronić ich zdrowie i zapewnić im lepszą przyszłość.

Pełna treść apelu znajduje się TUTAJ

Zdjęcie tytułowe: BearFotos/Shutterstock

Idź do oryginalnego materiału