Niektóre miasta wprowadziły lub mają zamiar wprowadzić całkowity zakaz koszenia osiedlowych trawników. Tak stało się ostatnio na przykład w Łodzi. Temat wzbudza duże zainteresowanie a mieszkańcy – jak łatwo się domyślić – są podzieleni w swoich opiniach.
W Reporterze NTR już niejednokrotnie pisaliśmy o problemie. Latem, przy upalnej pogodzie, wykoszone trawniki przypominają w mieście wysuszony step. Dlatego niektóre samorządy podejmują decyzje o niewykaszaniu trawników.
Zakaz koszenia trawy w Łodzi – takie rozwiązanie obowiązuje na terenach miejskich do odwołania. To odpowiedź magistratu na walkę z suszą. Są jednak pewne wyjątki. Choćby tam, gdzie trawa może ograniczać widoczność na drodze czy utrudniać dostęp do infrastruktury. Miasto rozmawia też ze spółdzielniami i właścicielami nieruchomości, aby także oni ograniczyli koszenie traw.
W Ozorkowie temat wykaszania lub braku takich działań wraca rokrocznie. Publikowaliśmy już zdjęcia wykoszonych i wysuszonych trawników na ozorkowskich osiedlach. Były też oczywiście zdjęcia trawników po kolana. Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku, mieszkańcy krytykowali podobne sytuacje – jedni chcą, aby trawniki systematycznie kosić, inni wolą „dziką” przyrodę.
Zwróciliśmy się do urzędu miasta w Ozorkowie z prośbą o komentarz w sprawie.
– Nie wpływały żadne sugestie zakazujące/ograniczające wykaszanie traw. Na dzień dzisiejszy wykaszanie traw odbywać się będzie tak jak dotychczas – informuje Izabela Dobrynin, rzeczniczka burmistrza Ozorkowa.




fot. arch./Reporter NTR

![Marta Mrzygłód, sekretarz Generalny Konfederacji Korony Polskiej: W Bochni potrzebne jest referendum, trzeba odwołać burmistrz i radę miasta [VIDEO]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/06/marta_min-1000x600.jpg)






