Zagrożone gatunki morskie. 7 gatunków zwierząt walczących o przetrwanie

1 godzina temu
Zdjęcie: zagrożone gatunki morskie


Zagrożone gatunki morskie giną nie tylko wskutek polowań. Najbardziej niebezpieczne dla nich są dziś: przyłów, kolizje ze statkami, utrata siedlisk, nielegalny handel i zmiany warunków w oceanach. W przypadku części z nich populacje są już tak małe, iż przeżycie każdego osobnika może mieć znaczenie dla przyszłości gatunku.

Zagrożone gatunki morskie

Vaquita, czyli morświn kalifornijski

Vaquita to niewielki morświn występujący wyłącznie w północnej części Zatoki Kalifornijskiej, w Meksyku. Jest uznawany za najbardziej zagrożonego ssaka morskiego na świecie. Według NOAA żyje zaledwie ok. 10 osobników tego gatunku, podczas gdy w 1997 r. populację szacowano na ok. 600 osobników.

Za tak gwałtowny spadek odpowiada przede wszystkim zaplątywanie się w sieci skrzelowe, zwłaszcza wykorzystywane do nielegalnego połowu totoaby, której pęcherz pławny osiąga wysokie ceny na czarnym rynku. Uwięziona vaquita nie może wynurzyć się po powietrze i tonie. Odbudowa gatunku jest bardzo trudna, ponieważ samice rodzą jedno młode, a odstęp między porodami szacuje się na ok. dwa lata. choćby pojedyncze przypadki śmiertelnego przyłowu mają znaczenie dla przetrwania gatunku.

Żółw szylkretowy

Żółw szylkretowy zamieszkuje tropikalne i subtropikalne wody Atlantyku, Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego. Jest związany z rafami koralowymi – dzięki wąskiemu pyskowi wydobywa pokarm ze szczelin. Dokładna liczebność światowej populacji tego gatunku nie jest znana. W basenie Atlantyku w 2007 r. liczbę dorosłych samic szacowano na 22–29 tys. sztuk.

Przez stulecia gatunek zabijano z powodu pancerza, który wykorzystywano do produkcji biżuterii i ozdób. Od 1977 r. żółw szylkretowy jest objęty najwyższym poziomem ochrony w ramach CITES, co oznacza zakaz międzynarodowego handlu komercyjnego okazami i wykonanymi z nich produktami. przez cały czas zagrażają mu jednak nielegalne odłowy, przyłów, niszczenie raf i plaż lęgowych, zanieczyszczenie oraz zabudowa wybrzeży. Sztuczne oświetlenie plaż może też utrudniać młodym żółwiom dotarcie do morza.

Czytaj więcej: Czy żółwie morskie wyginą przez zmianę klimatu?

Waleń biskajski północnoatlantycki

Waleń biskajski północnoatlantycki należy do najrzadszych dużych waleni. W 1990 r. jego populację szacowano na 268 osobników, a w 2010 r. na ok. 481. Później ponownie zaczęła się zmniejszać, choć od 2020 r. NOAA obserwuje niewielką poprawę. Na początku 2024 r. żyły 384 osobniki, w tym tylko ok. 70 zdolnych do rozrodu samic. Długi odstęp między porodami, wynoszący w tej chwili średnio 7–10 lat, sprawia, iż populacja waleni biskajskich odbudowuje się bardzo wolno.

Największym zagrożeniem są zaplątania w narzędzia połowowe i kolizje ze statkami. NOAA szacuje, iż ponad 85 proc. waleni przynajmniej raz w życiu zaplątało się w sprzęt rybacki. Zmieniające się warunki oceaniczne wpływają też na rozmieszczenie pokarmu, a tym samym na trasy migracji i miejsca występowania zwierząt.

Pingwin równikowy z Galapagos

Pingwin równikowy występuje naturalnie wyłącznie na Galapagos i jest jedynym gatunkiem pingwina rozmnażającym się w pobliżu równika. Jego populację szacuje się na ok. 2–3 tys. osobników. W 2024 r., podczas monitorowania zachodniej części archipelagu, na wyspach Isabela i Fernandina oraz w rejonie Las Marielas, naliczono 413 pingwinów.

Gatunek jest szczególnie wrażliwy na El Niño. Wzrost temperatury wody ogranicza dostępność ryb, pogarszając kondycję ptaków i zmniejszając ich sukces rozrodczy. Podczas silnych epizodów El Niño w latach 1982–1983 i 1997–1998 liczebność pingwinów zmniejszała się o ok. 60 proc. w stosunku do roku poprzedzającego zjawisko. Zagrożeniem są również introdukowane drapieżniki, choroby i presja człowieka.

Rekin wielorybi

Rekin wielorybi jest największą żyjącą rybą świata. Mimo rozmiarów żywi się głównie planktonem i innymi niewielkimi organizmami odfiltrowywanymi z wody. Dokładna liczebność światowej populacji nie jest znana, ale Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) szacuje, iż w ciągu ostatnich trzech pokoleń, czyli ok. 120 lat, zmniejszyła się ona o 60–79 proc.

Rekiny wielorybie są długowieczne i późno osiągają dojrzałość płciową, dlatego ich populacje odbudowują się wolno. IUCN klasyfikuje gatunek jako zagrożony. Do głównych przyczyn śmiertelności należą rybołówstwo i kolizje ze statkami. Zwierzęta te spędzają dużo czasu w górnych warstwach wody, do 20 m głębokości, co zwiększa ryzyko ich zderzenia się z jednostkami pływającymi.

Czytaj więcej o tym gatunku: Rekiny wielorybie w stanie zagrożenia

Mniszka śródziemnomorska

Mniszka śródziemnomorska przez lata należała do najbardziej zagrożonych płetwonogich. Jej populacja spadła do zaledwie 350–450 osobników, jednak dzięki działaniom ochronnym zaczęła się odbudowywać. w tej chwili IUCN szacuje ją na 800–1000 osobników. W 2023 r., w związku z poprawą sytuacji, status gatunku zmieniono z zagrożonego na narażony.

Presja człowieka sprawiła, iż mniszki zniknęły z wielu plaż i na odpoczynek oraz do rozrodu często wybierają trudno dostępne jaskinie. przez cały czas zagrażają im degradacja siedlisk, zaplątywanie się w sprzęt rybacki, zanieczyszczenie i celowe zabijanie przez rybaków, którzy postrzegają je jako konkurencję w dostępie do ryb lub obwiniają o niszczenie sieci.

Żarłacz białopłetwy oceaniczny

Żarłacz białopłetwy oceaniczny zamieszkuje ciepłe wody otwartego oceanu. Można go rozpoznać po długich, zaokrąglonych płetwach piersiowych i białych znaczeniach na ich końcach. Dokładna liczebność światowej populacji nie jest znana, ale NOAA szacuje, iż od połowy lat 90. liczebność gatunku w Pacyfiku zmniejszyła się o ok. 80–95 proc., a w Zatoce Meksykańskiej o ok. 88 proc.

Największym zagrożeniem pozostaje rybołówstwo. Żarłacze białopłetwe trafiają jako przyłów, m.in. na takle, do okrężnic i sieci skrzelowych, a ich płetwy są cenione w międzynarodowym handlu. Odbudowę populacji utrudniają późne dojrzewanie i niewielka rozrodczość. W USA gatunek ten jest objęty ochroną na mocy Endangered Species Act.

Idź do oryginalnego materiału