Henryk R. z Konstancina zwany „łomiarzem” niedługo (28 kwietnia) znowu wyjdzie na wolność. Na swoim koncie ma pięć martwych kobiet i kilkadziesiąt zranionych. Moim zdaniem jest to argument za wprowadzeniem w Polsce kary śmierci.
Od 1992 do 1993 roku w Warszawie szalał „łomiarz”, bandyta, który metalowym przedmiotem wieczorami walił w tył głowy starsze kobiety idące ulicami, by okraść je z zwykle niewielkich kwot pieniędzy, które wydawał na alkohol i inne drobne wydatki. Na polowania przyjeżdżał do stolicy zwykle w czasie przepustek z więzienia w Łowiczu, gdzie odsiadywał wyrok 4,5 więzienia za wcześniejsze napady na kobiety. W ciągu kilku miesięcy jego ofiarą padło 29 kobiet. 5 z nich zmarło.
Za napady na 29 kobiet (z których zmarło 5) został skazany tylko na 25 lat więzienia (w kolejnych procesach obniżano mu karę do lat 15). Z więzienia wyszedł w 2008 roku i dokonał napadu w Piasecznie, za co został w 2012 skazany na 7 lat.
Gdy wyszedł na wolność w 2016 roku, w Łowiczu zaatakował 71-letnią kobietę i został skazany na dziesięć lat. Wyjdzie z więzienia 28 kwietnia 2026 roku. Psychiatrzy, którzy go zbadali, oceniają, iż po wyjściu z więzienia napadnie na kolejną kobietę.
Moim zdaniem te kilkadziesiąt kobiet, które zostało przez niego napadnięte, w tym te pięć, które w wyniku tych napadów zmarły (w mojej opinii zostały przez niego zabite), to doskonały argument na rzecz wprowadzenia w Polsce kary śmierci.
Przeczytaj także:
„Komu służy list z obrazoburczą tezą o antysemityzmie?!” Apel polskiego kapłana do Polaków

5 miesięcy temu







![31-latek ukrywał się 2 miesiące, już jest w areszcie. Był ścigany za dziecięcą pornografię [FILM]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-31-latek-z-hrubieszowskiego-ukrywal-sie-2-miesiace-juz-jest-w-areszcie-1788198187.jpg)


