Ząb kaszalota i chronione muszle na granicy. KAS zatrzymała nielegalny wwóz

dzienniknarodowy.pl 4 dni temu
Zdjęcie: Ząb kaszalota i chronione muszle na granicy. KAS zatrzymała nielegalny wwóz


Funkcjonariusze podkarpackiej Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali ząb kaszalota, dwie muszle uchowca oraz fragment rafy koralowej. Chronione okazy próbowano wwieźć do Polski bez wymaganych dokumentów. Skuteczna kontrola granicy po raz kolejny ochroniła prawo i przyrodę przed nielegalnym handlem.

Nietypowy bagaż w autokarze

Do pierwszej kontroli doszło na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Krościenku. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej sprawdzili autokar wjeżdżający do Polski. W bagażu 72-letniego obywatela Ukrainy znaleźli ząb kaszalota i dwie mieniące się muszle uchowca.

Identyfikacja potwierdziła, iż są to okazy objęte międzynarodową ochroną. Podróżny nie miał dokumentów wymaganych przy ich przewozie przez zewnętrzną granicę Unii Europejskiej. Przedmioty zostały zabezpieczone, a sprawą zajmuje się Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu.

To istotny szczegół: kontrola nie dotyczyła zwykłych pamiątek. Ząb chronionego morskiego ssaka czy muszla objętego ochroną mięczaka mogą wyglądać jak kolekcjonerski drobiazg, ale ich obrót podlega przepisom. Wartość przyrodnicza nie znika tylko dlatego, iż okaz mieści się w walizce.

Koralowiec zatrzymany w pociągu

Tego samego dnia funkcjonariusze z Oddziału Celnego Kolejowego Przemyśl-Medyka skontrolowali pasażerów pociągu jadącego z Zaporoża do Przemyśla. W bagażu obywatelki Ukrainy znaleźli fragment rafy koralowej. Także w tym przypadku zabrakło wymaganych dokumentów. Okaz zatrzymano, a dalsze czynności prowadzą służby celno-skarbowe.

Oba zdarzenia łączy jedna zasada. Granica państwa nie jest formalnością. To miejsce, w którym Polska ma prawo i obowiązek sprawdzać, co trafia na jej terytorium. Dotyczy to broni, narkotyków i nielegalnych towarów, ale również okazów zagrożonych gatunków. Sprawność służb chroni bezpieczeństwo państwa, uczciwy handel oraz dziedzictwo przyrodnicze.

Nie ma podstaw, by z zachowania dwojga podróżnych czynić ocenę całego narodu. Odpowiedzialność jest indywidualna. Państwo powinno jednak konsekwentnie egzekwować prawo wobec każdego, bez względu na obywatelstwo. Pobłażliwość na granicy gwałtownie staje się zachętą dla ludzi, którzy liczą na słabość kontroli.

CITES: ochrona dotyczy także części zwierząt

Konwencja Waszyngtońska, znana jako CITES, reguluje międzynarodowy handel zagrożonymi gatunkami roślin i zwierząt. Obejmuje żywe okazy, ale również ich części oraz wykonane z nich przedmioty. Dlatego ograniczeniom mogą podlegać koralowce, muszle, zęby, skóry, trofea czy galanteria.

Legalny przewóz okazów chronionych wymaga odpowiednich zezwoleń i świadectw. Brak takich dokumentów może oznaczać zatrzymanie przedmiotu oraz odpowiedzialność karną. W opisywanych przypadkach postępowania przez cały czas trwają, więc o winie i ewentualnej karze rozstrzygną adekwatne organy.

Według danych przytoczonych przez Rzeszów News, od początku 2026 roku podkarpacka KAS udaremniła nielegalny przewóz ponad 640 okazów CITES. Wśród zabezpieczonych przedmiotów były między innymi kły morsa, muszle skrzydelnika olbrzymiego, fragmenty raf koralowych i futro z ocelota. Ta liczba pokazuje, iż nie chodzi o egzotyczny margines. To stałe zadanie dla służb.

Szczelna granica leży w interesie Polski

Polskie służby wykonały swoją pracę rzeczowo i skutecznie. Tak właśnie powinno działać poważne państwo: kontrolować granicę, zabezpieczać nielegalny towar i prowadzić postępowanie bez uprzedzeń, ale także bez taryfy ulgowej.

Stawką jest coś więcej niż trzy osobliwe znaleziska. Chodzi o wiarygodność polskiego prawa i przekonanie obywateli, iż granica naprawdę jest chroniona. Suwerenność zaczyna się od zdolności państwa do decydowania, kto i co wjeżdża na jego terytorium. Każda skuteczna kontrola tę zdolność wzmacnia.

Źródło: Rzeszów News

Idź do oryginalnego materiału