- Wysyłaliśmy sygnały do Ministerstwa Zdrowia, iż jest potrzeba uzupełnienia wartości tego projektu. Bardzo się cieszymy, iż te sygnały trafiły na podatny grunt. Osobiście rozmawialiśmy z panią wiceminister. Sygnalizowałem ten temat w Warszawie na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu. Otrzymałem pozytywną odpowiedź, ale dopóki nie zauważyliśmy nowej listy rankingowej, to oczywiście nie było to przesądzone – wyjaśnił Robert Marcinkowski podczas konferencji prasowej 15 maja.
Pula pieniędzy, z której samorząd powiatu gostyńskiego uzyskał brakującą kwotę dofinansowania pochodzi z oszczędności poprzetargowych, wynikających z realizacji innych projektów albo z tych inwestycji, które – mimo dofinansowania - nie zostały zrealizowane.
- Kiedy rok temu stawaliśmy pod ZOL-em podczas konferencji prasowej, mówiłem o wielu ryzykach związanych z realizacją tego projektu. Dzisiaj zdecydowana większość tych niebezpieczeństw jest już za nami i efekt jest choćby lepszy niż się wcześniej spodziewaliśmy - podkreśla Robert Marcinkowski.






