Jak informuje Biełsat:
„Za podważanie państwowej narracji wróciliśmy do 1953 roku”. 40 lat po Czarnobylu Białorusini ostrzegają przed nowymi zagrożeniami.
Już kolejny rok obywatele Białorusi – kraju, który najbardziej ucierpiał po wybuchu reaktora w Czarnobylu – organizują ten marsz za granicą. Na Białorusi dziś co dziesiąty obywatel mieszka na terenach skażonych radioaktywnie. Dwa tysiące miast i wsi pozostaje przez cały czas dotkniętych promieniowaniem. Skutki Czarnobyla w tej chwili nabierają także nowego wymiaru w kontekście zmian w polityce bezpieczeństwa Białorusi: w 2023 roku ogłoszono, iż na jej terytorium rozmieszczono rosyjską broń jądrową.
W tegorocznym szlaku w stolicy Polski udział wzięli przedstawiciele zarówno białoruskiej, jak i ukraińskiej diaspory. Na wydarzeniu obecni byli m.in. były dyrektor Biełsatu Aleksy Dzikawicki, opozycjonista Paweł Łatuszka, starszy doradca Cichanouskiej Franciszek Wiaczorka, więźniarki polityczne Irena Biernacka (prezes oddziału ZPB w Lidzie) oraz Palina Szarenda-Panasiuk (koordynatorka ruchu Europejska Białoruś). Organizatorem warszawskich obchodów był działacz białoruskiej opozycji Wiczesław Siuczyk – wielokrotny organizator tych wydarzeń
https://centrumeuropy.pl/92924983/za-podwazanie-panstwowej-narracji-wrocilismy-do-1953-roku-40-lat-po-czarnobylu-bialorusini-ostrzegaja-przed-nowymi-zagrozeniami
#podważanie #państwowej #narracji #wróciliśmy #roku #lat #Czarnobyl..
Żródło materiału: BIEŁSAT












