Sesję przerwano najpierw na 2 godziny, a potem do poniedziałku (1 grudnia). Związkowcom doradzał Artur Kosicki, szef opozycyjnego klubu PiS i były marszałek województwa. Koniec końców marszałek Łukasz Prokorym zaprosił związkowców do siedziby zarządu i wycofał się z wszystkich pomysłów konsolidacji. Dodał przy tym swoją oczywistą klęskę jako swój sukces co wywołało powszechne rozbawienie. Związkowcom zależało na udziale w rozmowach Kosickiego, co wyprowadziło z równowagi zarząd województwa, który go z tego spotkania wypraszał. Ostatecznie - zanim związkowcy do porozumienia - konsultowali to z Kosickim, który czekał na koniec rozmów w budynku urzędu (poza miejscem rozmów).
Artur Kosicki to lider protestujących i opozycji czy polityczny rozrabiaka? Czy może po prostu jako szef opozycji to lider protestujących? Czy służba zdrowia w województwie ma jakiekolwiek nadzieję? Czy konsolidacja już została unieważniona i czy to już jest ostatnie słowo w tej chwili rządzący

1 godzina temu















