Donald Trump miał zakończyć wojnę w dwa dni, a tymczasem mija rok, a agresja rosyjska trwa. przez cały czas leje się krew, rakiety uderzają w bloki mieszkalne, a ukraińskie dzieci z okupowanych terenów są porywane i rusyfikowane.
Obserwatorowi tych sprzecznych sygnałów (z jednej strony opowieść o rychłym pokoju, z drugiej – eskalacja konfliktu) w wyjaśnieniu sprawy może pomóc świetny film „Wybraniec”, opowiadający o kształtowaniu się młodego Trumpa.
To film sprzed dwóch lat dostępny na platformie HBO Max i pewnie część Czytelników miała już okazję go zobaczyć. Aby zrozumieć coś z potoku słów obecnego prezydenta USA, warto sięgnąć do tej historii, bo ona wiele wyjaśnia na temat tego, kim jest Trump i jak myśli.
To nie jest film dokumentalny, tylko doskonale zrealizowana fabuła, ale paradoksalnie dokumentuje ona ważne momenty w życiu Donalda Trumpa, w których kształtował się jego charakter.
Oto poznajemy młodego biznesmena z branży nieruchomości w jego drodze na szczyt. Nieopierzony, może choćby lekko naiwny Donald Trump za wszelką cenę chce poznać wszystkich najważniejszych (czyli najbogatszych) ludzi w Nowym Jorku. Trafia do elitarnego klubu, gdzie poznaje znanego prawnika Roya Cohna (w tej roli świetny Jeremy Strong), który uczy go, na czym polega walka o władzę i popularność.
Trump gwałtownie przyswaja sobie szokujące nauki ultrakonserwatywnego Cohna, który wbija do głowy młodemu karierowiczowi trzy podstawowe zasady prawdziwego zwycięzcy. 1. Nigdy nie przyznawaj się do błędu. 2. Porażki czy klęski przedstawiaj zawsze jako swoje zwycięstwa. 3. Atakuj, atakuj, atakuj. Donald Trump (grany wyśmienicie przez Sebastiana Stana) nie tylko gwałtownie się uczy, ale potrafi choćby w cynizmie i zwykłych prawniczych oszustwach prześcignąć samego mistrza.
Roy Cohn, jak na konserwatystę i patriotę amerykańskiego przystało, jest homoseksualistą uwielbiającym zbiorowe orgie. Od czasu gdy europoseł w prawicowym rządzie Orbána, niejaki József Szájer, pogromca LGBT i wyznawca tradycyjnych wartości, został przyłapany przez policję, gdy goły uciekał w czasie pandemii z nielegalnej gejowskiej orgii w Brukseli, nic nas nie zdziwi.
Trumpa też nic nie dziwi, a oszustwa, dwulicowość i zwykłą chciwość wystudiowaną u Roya Cohna pokrywa zawsze patriotycznie amerykańskim sztandarem. Po obejrzeniu tego filmu będą Państwo trochę lepiej rozumieć mechanizm obietnic i przechwałek prezydenta USA, a choćby to, iż dla własnej korzyści potrafi postawić dotychczasową strategię obrony USA (blokowanie i powstrzymywanie czerwonej Rosji) do góry nogami.

22 godzin temu








