Wybory prezydenta Krakowa to żart, czyli Marianna Schreiber kandydatką dla wszystkich

7 godzin temu

Gdyby nie to, iż sprawa jest bardzo poważna, można by uznać, iż niektórzy traktują wybory prezydenta Krakowa jak żart. Trudno uznać bowiem, by celebrytka Marianna Schreiber rzeczywiście kandydowała w najbliższych wyborach w Krakowie, choć o jej programie rozpisują się media w całej Polsce. Brnąc w ten kiepskiej jakości dowcip KRKNews stawia tezę, iż Marianna Schreiber to kandydatka, która może zyskać poparcie… wszystkich.

Zacznijmy od inicjatorów referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Jan Hoffman, najbardziej rozpoznawalny przedstawiciel grupy referendalnej, stwierdził, iż inicjatorzy referendum poprą kandydata, który zrobi porządek ze Strefą Czystego Transportu. Drugi punkt pseudoprogramu wyborczego Joanny Schreiber: „Koniec z zielonym terrorem: jeździj, czym chcesz!
Żadnych zakazów starych aut, stref czystego transportu i karania kierowców”. Panie Hoffman – czas na poparcie dla celebrytki.

Jest też coś dla Łukasza Gibały, tego dawnego, który opowiadał się kiedyś za bezpłatną komunikacją (teraz tego nie powtarza). W pierwszym punkcie swojej deklaracji wyborczej celebrytka głosi: „Darmowa komunikacja miejska dla dzieci, młodzieży i seniorów
Rodziny, uczniowie i nasi seniorzy nie będą już płacić za to, żeby dostać się do szkoły, kościoła czy lekarza”. Radny Gibała należy do grupy osób bardzo zmartwionej jakością komunikacji w Krakowie. Marianna Schreiber ma receptę.

Prawu i Sprawiedliwości oraz Konfederacji polecamy postulat: „Kraków polski i normalny. Wsparcie dla tradycyjnych rodzin, ochrony życia i polskiej historii. Kraków ma być dumny ze swojej chrześcijańskiej i patriotycznej tożsamości”.

Konfederacja Korony Polskiej mogłaby poprzeć Joanne Schreiber za punkt programowy: „Tylko flaga Polski na budynkach miejskich”.

Lewicy na pewno spodoba się hasło: „Mieszkania dla Polaków
Przyspieszenie budowy tanich mieszkań komunalnych z pierwszeństwem dla rodzin wielodzietnych i młodych Polaków”.

Znalazłoby się też coś dla Koalicji Obywatelskiej. Niemożliwe?! A jednak: „Transparentność i rozliczenie poprzedników
Niezależny audyt finansów miasta. Ujawnienie, na co poszły miliardy i kto na tym zarobił. Zero kolesiów i układów”. To wprawdzie dotyczy odwołanego prezydenta Krakowa, ale całkiem dobrze pasuje do niedawnych rządów PiS w kraju.

Nawet anarchiści mogliby poprzeć panią Schreiber. Za co? Za to: „Dług 8 miliardów złotych: nie zapłacimy za błędy poprzedników i rząd Tuska”. Pewnie gdyby realizacja postulatu: nie płacimy długów okazała się skuteczna, druga kadencję w gabinecie prezydenta Krakowa zapewniliby celebrytce wszyscy zadłużeni w bankach, u znajomych i rodziny.

Że to żarty? Nic podobnego? Wpis Marianny Schreiber na X ma już ponad 300 tys. wyświetleń. Gdyby tyle osób ją poparło w wyborach prezydenta Krakowa, wygrałaby te wybory w cuglach i to w pierwszej turze. I żadne referendum nie byłoby dla niej groźne.

W rzeczywistości popularna i budząca kontrowersje celebrytka nie wystartuje w wyborach na prezydenta Krakowa. Na szczęście… (choć prawdopodobnie znajdą się oburzeni tym stwierdzeniem nie tylko ze względu na urodę kandydatki). Ale postulaty z jej deklaracji wyborczej będą przewijać się w kampanii wyborczej całkiem na poważnie. A realizacja niektórych z nich wcale nie będzie śmieszna…

Grzegorz Skowron

Idź do oryginalnego materiału