20 lat eksperymentu, 2333 złote miesięcznie dla wszystkich mieszkańca od 3. roku życia, niezależnie od tego, czy pracuje, czy nie – i jeden region jako poligon doświadczalny dla całej Polski. Tak miał wyglądać pilotaż Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego na Śląsku. Sejmowa Komisja do Spraw Petycji jednogłośnie odrzuciła ten projekt. Co ciekawe, głównym argumentem nie były tylko pieniądze – ale zasada równości.
Fot. Warszawa w Pigułce2333 złote – liczba, która nie jest przypadkowa
Kwota 2333 złote to nie przypadkowa propozycja – to równowartość 50 procent minimalnego wynagrodzenia brutto w Polsce. Według projektu petycji, świadczenie miało trafiać do każdego mieszkańca województwa śląskiego od 3. roku życia, bez żadnych warunków: niezależnie od tego, czy dana osoba pracuje, jest bezrobotna, czy ma jakiekolwiek inne dochody. Dla dzieci w wieku 3-5 lat decyzję o przystąpieniu do programu podejmowaliby rodzice, z możliwością wyboru między BDP a dotychczasowymi formami wsparcia.
Okres pilotażu zaplanowano na aż 20 lat – czas wystarczający, by ocenić długofalowy wpływ takiego rozwiązania na rynek pracy, demografię i gospodarkę regionu. Autorzy uzasadniali wybór Śląska skutkami transformacji gospodarczej – zamykaniem kopalń, hut i innych dużych zakładów przemysłowych, które przez dekady były głównym pracodawcą w regionie.
Likwidacja całego systemu – 800 plus, trzynastka, czternastka, zasiłki
Projekt nie był dodatkiem do istniejącego systemu wsparcia – był jego zamiennikiem. Wprowadzenie 2333 plus oznaczałoby likwidację programu 800 plus, trzynastej i czternastej emerytury, zasiłków dla bezrobotnych, większości świadczeń z pomocy społecznej oraz programu „Dobry Start” (300 plus dla uczniów). Logika była prosta: jedna uniwersalna wypłata zamiast dziesiątek programów celowanych, każdego z własnymi kryteriami, formularzami i biurokracją.
„Jedna z największych zmian od 1989 roku” – i problem z równością
Tu zaczyna się najważniejsza część tej historii. Sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji w swojej opinii oceniło, iż wprowadzenie Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego byłoby jedną z największych zmian społeczno-gospodarczych w Polsce od 1989 roku – mogącą poważnie zachwiać całym systemem zabezpieczenia społecznego. Skutki dla finansów publicznych, rynku pracy i społeczeństwa oceniono jako trudne do oszacowania, wymagające szczegółowych analiz, które powinien przygotować rząd.
Biuro Ekspertyz wskazało jednak na coś więcej niż brak analiz – na potencjalny problem konstytucyjny. Ograniczenie programu wyłącznie do mieszkańców województwa śląskiego mogłoby zostać uznane za naruszenie zasady sprawiedliwości społecznej i zakazu dyskryminacji – tym bardziej, iż Śląsk, w porównaniu z wieloma innymi regionami Polski, ma w tej chwili relatywnie silną pozycję gospodarczą. Innymi słowy: argument „Śląsk potrzebuje pomocy bardziej niż inne regiony” mógłby się prawnie nie obronić, co czyniłoby cały pilotaż podatnym na zaskarżenie.
Koszt: od 480 miliardów do setek miliardów złotych rocznie
Analizy Ministerstwa Finansów i niezależnych ekonomistów nie pozostawiają wątpliwości co do skali kosztów. choćby przy znacznie skromniejszym wariancie – 1300 złotych miesięcznie tylko dla osób dorosłych – resort finansów wyliczył koszt na poziomie około 40 miliardów złotych miesięcznie, co odpowiada blisko 480 miliardom złotych rocznie. Pełny wariant z kwotą 2333 złote dla wszystkich mieszkańców od 3. roku życia oznaczałby koszty liczone w setkach miliardów złotych rocznie – kwotę stanowiącą znaczącą część całego rocznego budżetu państwa.
Polacy nie znają tematu, ale nie boją się go tak, jak myślano
Najbardziej zaskakujący element tej historii dotyczy nie polityki, a wiedzy społecznej. Badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) pokazały, iż 87 procent Polaków przed badaniem nie znało szczegółów koncepcji Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego. Mimo to, gdy respondentom wyjaśniono zasady działania programu, ponad połowa wyraziła dla niego poparcie.
Badania PIE obaliły także popularny argument przeciwników BDP – iż gwarantowany dochód masowo zniechęci ludzi do pracy. 73 procent badanych zadeklarowało, iż nie zrezygnowałoby z zatrudnienia po otrzymaniu stałego, comiesięcznego przelewu od państwa. Dla większości respondentów taki dochód byłby traktowany jako finansowa poduszka bezpieczeństwa, nie jako zamiennik pracy.
Co to oznacza dla Ciebie – i czy temat wróci?
Decyzja komisji jest jednoznaczna: pilotaż na Śląsku nie zostanie wprowadzony, a obecny system – oparty na celowanych programach jak 800 plus, trzynasta i czternasta emerytura – pozostaje bez zmian. Rządzący jasno deklarują, iż nie zamierzają zastępować tego systemu eksperymentalnym dochodem bezwarunkowym. Dla mieszkańców Śląska i całej Polski oznacza to, iż żadne dodatkowe świadczenie w wysokości 2333 złotych nie trafi na konta – ani teraz, ani w najbliższej przyszłości.
Jednocześnie odrzucenie petycji nie zamyka tematu na zawsze. Rosnące koszty życia, zmiany demograficzne i postępująca automatyzacja rynku pracy to czynniki, które w wielu krajach Europy ponownie stawiają pytanie o sens dochodu gwarantowanego. Z danymi PIE pokazującymi rosnące poparcie społeczne po wyjaśnieniu zasad programu, temat BDP – w tej lub innej formie – prawdopodobnie wróci do debaty publicznej w kolejnych latach, choć na razie pozostaje wyłącznie w sferze teorii i analiz akademickich.

3 godzin temu









