Łukasz Gibała wciąż nie ogłosił swojego startu w wyborach na prezydenta Krakowa, I nie zrobi tego gwałtownie – czeka na decyzje premiera Donalda Tuska w sprawie zarządzenia przedterminowych wyborów w Krakowie.
Kiedy tylko Łukasz Gibała pojawił się na środowej sesji Rady Miasta Krakowa, pytany był przez dziennikarzy, kiedy ogłosi swój start w wyborach na prezydenta Krakowa. jest jednym z ostatnich, o którym mówi się, iż wystartuje w wyborach, ale do tej pory oficjalnie nie ogłosił swojego kandydowania.
Łukasz Gibała powiedział dziennikarzom, iż swój ewentualny start ogłosi dopiero wtedy, kiedy zarządzone zostaną przedterminowe wybory. To oznacza, iż na taką decyzję trzeba będzie czekać być może kilka tygodni. Premier Donald Tusk przyznał już, iż wybory odbędą się raczej w drugiej połowie września, a nie z końcem sierpnia, jakby to wynikała z kalendarza po referendum. Według Łukasza Gibały protesty referendalne i ich rozpatrywanie przez sąd prowadzi do opóźnienia ogłoszenia wyborów. Jego zdanie to celowe działania, które mają jak najdłużej przeciągać sprawę wyborów w Krakowie.
Radny Gibała pytany był również o spekulacje, iż być może nie wystartuje w jesiennych wyborach. Zaznaczył, iż nie podjął jeszcze decyzji. Dopytywany, czy start Jana Hoffmana nie jest dowodem na to, iż Łukasz Gibała nie zamierza ubiegać się o prezydenturę, odparł, iż ceni kandydaturę Jana Hoffmana, ale dodał, iż nie ma on zbyt dużych szans na wygraną. Lider Stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców przekonywał dziennikarzy, by cierpliwe czekali na jego decyzję.

2 godzin temu









