Po nagłej śmierci wieloletniego wójta Henryka Gołębiowskiego gmina Wojsławice znalazła się przed ważnym wyborem. Mieszkańcy opłakują gospodarza, który przez lata był kojarzony ze stabilnością i rozwojem. Kto dalej poprowadzi Wojsławice? Na horyzoncie widać trzy nazwiska.
Na razie obowiązki wójta przejął Bartłomiej Szajner, dotychczasowy zastępca Gołębiowskiego. Szajner był najbliższym współpracownikiem zmarłego wójta, zna gminę od podszewki i – co ważne – mówi się, iż był przez Gołębiowskiego przygotowywany na następcę.
W lokalnej opinii dał się poznać jako dynamiczny i sprawny gospodarz. Kojarzony jest ze środowiskami prawicowymi. Aktywnie uczestniczył w protestach rolników na granicy z Ukrainą, odbył – w imieniu protestujących – osobistą rozmowę z Prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim i ma dobre relacje z Konfederacją.
Podobno w wyborach chce też wystartować Jolanta Jabłońska, była przewodnicząca Rady Gminy. Problem w tym, iż ma już na swoim koncie wyborczą porażkę z 2024 roku. Politycznie ma bliskie relacje ze starostą Piotrem Deniszczukiem. Ciężko oceniać jednak, czy w obliczu jego problemów z prawem, ta znajomość jej zaszkodzi czy pomoże.
Kolejnym prawdopodobnym kandydatem jest Jacek Semeniuk. To były wójt Wojsławic, kojarzony z PSL. Jego nazwisko też budzi skrajne emocje. Z jednej strony, to właśnie za jego kadencji rozpoczęto budowę ratusza – symbolu gminy. Z drugiej jednak, przeciwnicy Semeniuka do dziś wypominają to jako symbol zadłużenia gminy i kosztownych ambicji.












