
Na kilka dni przed wyborami burmistrza Mississaugi narasta konflikt wokół plakatów wyborczych. Kandydaci skarżą się na kradzieże i niszczenie materiałów reklamowych, a władze miasta usuwają plakaty ustawione niezgodnie z przepisami.
Najwięcej zastrzeżeń zgłasza sztab Alvina Tedjo. Jego rzecznik Kris Pangilinan poinformował, iż plakaty kandydata są kradzione, uszkadzane i celowo zasłaniane materiałami konkurentów.
Według sztabu niektórzy wolontariusze byli śledzeni podczas prowadzenia kampanii, a na spotkaniach wyborczych pojawiali się opłacani demonstranci. Zarzuty te nie zostały niezależnie potwierdzone.
Na początku października doszło również do napaści na wolontariusza Tedjo, który ustawiał plakat na prywatnej posesji. Napastnik miał grozić mu nożem. Policja zatrzymała 60-letniego mężczyznę i postawiła mu zarzut napaści z użyciem broni.
Problemy zgłasza także obecna burmistrz Carolyn Parrish. Opublikowała w internecie nagranie przedstawiające osobę, która miała usuwać jeden z jej plakatów.
– Niszczenie billboardów i zabieranie plakatów wyborczych nie uciszy mnie ani nie osłabi mojego zaangażowania na rzecz Mississaugi – napisała.
Parrish nie zgłosiła jednak sprawy policji. Jak wyjaśniła, podobne incydenty zdarzają się podczas każdych wyborów, a funkcjonariusze powinni zajmować się poważniejszymi przestępstwami, takimi jak kradzieże samochodów i włamania.
Zapewniła również, iż członkowie jej sztabu nigdy nie usuwali plakatów innych kandydatów.
Dipika Damerla przyznała, iż również jej materiały wyborcze, zarówno duże, jak i małe, były niszczone lub zabierane.
– Trudno powiedzieć, kto to robi, ale wygląda na to, iż spotyka to wszystkich kandydatów – stwierdziła.
Z kolei sztab byłej burmistrz Bonnie Crombie zapewnił, iż przestrzega miejskich przepisów dotyczących umieszczania reklam wyborczych.
Władze Mississaugi przypominają, iż plakaty nie mogą być ustawiane na terenach publicznych, w miejscach ograniczających widoczność kierowcom ani w odległości mniejszej niż 50 metrów od lokali wyborczych.
Za przechowywanie usuniętego plakatu miasto pobiera 20 dolarów dziennie, o ile kandydat zdecyduje się go odzyskać. W przypadku materiałów o powierzchni co najmniej metra kwadratowego obowiązuje dodatkowa opłata za usunięcie, wynosząca minimum 200 dolarów. Nieodebrane plakaty są niszczone po 30 dniach.
Urzędnicy apelują do mieszkańców, aby samodzielnie nie usuwali plakatów z terenów publicznych, ale zgłaszali naruszenia miejskim służbom. Właściciele prywatnych posesji mogą natomiast usuwać materiały umieszczone bez ich zgody.
Wybory samorządowe w Mississausze odbędą się 26 października.












![Taka książka leżała kiedyś w każdym domu. Masz jeszcze swoją? [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/collage_67.jpg)
