Most nad Białą Głuchołaską oddano do użytku pod koniec lipca. Mieszkańcy miasta długo na to czekali. Poprzednią konstrukcję – jeszcze w trakcie budowy – zniszczyła powódź z września 2024 roku. Okazuje się, iż przeprawa przyciąga też amatorów mocnych wrażeń. Jeden z nich wjechał rowerem na łuk mostu w Głuchołazach.
– To był pierwszy i mam nadzieję, iż także ostatni taki przypadek. Z pomocą miejskiego monitoringu ustało się ustalić personalia tej osoby. Ma teraz kłopoty – mówi Paweł Szymkowicz, burmistrz Głuchołaz.
Gmina opublikowała komunikat w tej sprawie. Wynika z niego, iż na przeprawie dochodziło do innych incydentów.
„Informujemy, iż przebywanie na balustradach oraz przemieszczanie się po elementach konstrukcyjnych mostu jest wykroczeniem. Ponadto takie zachowanie jest skrajnie niebezpieczne i surowo zabronione” – czytamy we wpisie zamieszczonym na facebookowym profilu Głuchołaz.
Wjechał rowerem na łuk mostu w Głuchołazach. „Będą przeszkody”
Samorząd przypomina, iż most w ciągu drogi krajowej nr 40 obejmuje nadzór kamer. A policja ma bezwzględnie reagować na podobne zdarzenia.
„Wszystkie osoby łamiące prawo muszą liczyć się z wysokimi mandatami karnymi lub skierowaniem wniosków o ukaranie do sądu. Apelujemy o rozwagę i odpowiedzialność! Wszystkie osoby, które już złamały prawo na nowym moście w Głuchołazach zostały zidentyfikowane przez służby. Policja prowadzi w tej sprawie czynności” – informuje gmina.
Paweł Szymkowicz dodaje, iż aby uniknąć sytuacji jak ta, gdy ktoś wjechał rowerem na łuk mostu w Głuchołazach, na konstrukcji mają się pojawić dodatkowe przeszkody.
– Rozmawiałem już w tej sprawie z wykonawcą. niedługo ma być montaż ograniczników – zapowiada burmistrz.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

5 godzin temu











