Temat Fundacji Ex Bono z Opola – w sprawie której Witold Zembaczyński zorganizował konferencję, zwracając się do Małgorzaty Wilkos by złożyła mandat radnej – ma już kilka lat. Mając znikomy dorobek, pokonała inne, bardziej doświadczone podmioty, w konkursie na grant z Funduszu Sprawiedliwości celem pomocy ofiarom przestępstw. Przyznano jej 9 mln zł na lata 2019-2021 mimo, iż nie spełniała wszystkich wymogów.
Fundacja okazała się efemerydą. W województwie opolskim zakończyła działalność w wakacje 2019 roku, zostawiając bez pomocy – jak potem ustaliła Najwyższa Izba Kontroli – choćby kilkaset osób.
Więcej pod materiałem wideo
Gdy wokół podmiotu zaczęło się robić głośno okazało się, iż ma ona powiązania z ludźmi z obozu prawicy. Prezesem był Ryszard Markowski, wujek radnej Małgorzaty Wilkos, byłej współpracownicy Patryka Jakiego (była szefową jego biura poselskiego w Opolu). Radna odżegnywała zaprzeczała związkom z fundacją, choć potem okazało się, iż to ona pokwitowała opłatę za wpis fundacji do KRS i dokonała przelewu.
Prokuratura postawiła zarzuty radnej PiS
W minionym tygodniu ujawniliśmy jako pierwsi, iż Prokuratura Krajowa prowadząca śledztwo dotyczące nieprawidłowości w wydatkowaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości w latach 2016–2023 po prześwietleniu Fundacji Ex Bono postawiła Małgorzacie Wilkos zarzuty.
– We wniosku złożonym w XX otwartym konkursie ofert na lata 2019–2021 fundacja podała nieprawdziwe informacje dotyczące kadry oraz lokalizacji punktów pomocy. W chwili składania oferty nie dysponowała ani wskazanym personelem, ani lokalami – informowała Katarzyna Calów-Jaszewska z biura prasowego Prokuratury Krajowej.
– Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, iż faktyczne decyzje dotyczące funkcjonowania fundacji podejmowała Małgorzata W., która nie pełniła w niej formalnej funkcji, a także, iż podrobiła podpisy prezesa zarządu na trzech dokumentach kierowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości – wskazała Katarzyna Calów-Jaszewska.
Radna usłyszała zarzuty:
- usiłowania oszustwa znacznej wartości,
- wyłudzenia dotacji,
- podrobienia dokumentów.
9 grudnia została zatrzymana, przesłuchana i objęta wolnościowymi środkami zapobiegawczymi. Musi dwa razy w miesiącu stawiać się na II Komisariacie Policji w Opolu, nie może kontaktować się z kilkunastoma osobami wskazanymi przez śledczych (są świadkami w sprawie), ma zakaz opuszczania kraju i zatrzymany paszport. Zastosowano wobec niej także poręczenie majątkowe w wysokości 30 tys. zł.
Witold Zembaczyński: Niech Małgorzata Wilkos odda mandat
Witold Zembaczyński w poniedziałek poinformował, iż składa pismo do radnej Małgorzaty Wilkos z oczekiwaniem, iż złoży mandat.
– Pani Wilkos pracuje w miejskiej komisji budżetowej. Osoba, na której ciążą poważne zarzuty prokuratorskie, nie powinna mieć kontaktu z pieniędzmi i z budżetami. To trzeba przecież. Stąd pismo, w którym żądam od pani radnej, aby oddała mandat – mówi.
Witold Zembaczyński na konferencji nawiązał też do europosła Patryka Jakiego przypominając, iż Małgorzata Wilkos była szefową jego biura poselskiego. Przypomniał też, iż z zeznań Tomasza Mraza, byłego dyrektora Departamentu Funduszu Sprawiedliwości wynikało, iż Fundacja Ex Bono była „oczkiem w głowie” Patryka Jakiego.
– Pytam europosła i wiceprezesa PiS Patryka Jakiego, czy gdyby pani radna złożyła w prokuraturze obciążające go zeznania, to zamierza uciekać na Węgry? Czy ucieknie tak, jak zrobili to Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski? – pytał Witold Zembaczyński.
Zwróciliśmy się do Patryka Jakiego o odniesienie do tych słów. Czekamy na odpowiedź.
Poseł KO zaapelował też do Prawa i Sprawiedliwości. – Nie umieszczajcie na listach ludzi pod presją zarzutów. Bo już w 2024 roku, gdy PiS wystawił Małgorzatę Wilkos w wyborach do rady, to z dokumentów NIK wiadomo było o obciążających ją faktach, a teraz ma to odzwierciedlenie w zarzutach – stwierdził Witold Zembaczyński.
Małgorzata Wilkos: Witold Zembaczyński to polityczny hipokryta
– Witold Zembaczyński kłamie – odpowiada Małgorzata Wilkos. – Od lat hejtuje mnie w przestrzeni publicznej posługując się kłamstwem i manipulacją.
– Nie składałam zeznań przeciwko komukolwiek, bo ta sprawa ma wymiar polityczny i nie ma odzwierciedlenia w faktach. Witoldowi Zembaczyńskiemu przypominam, iż jego ojciec miał postawione zarzuty, kiedy pełnił funkcję Prezydenta Opola i nie zrzekł się urzędu. Nie został skazany – komentuje radna PiS.
– Działania Witolda Zembaczyńskiego wobec mnie to hipokryzja polityczna – uważa Małgorzata Wilkos.
Za czyny, jakie Prokuratura Krajowa zarzuciła Małgorzacie Wilkos, grozi do 10 lat więzienia.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

4 godzin temu













