To może być jedna z największych zmian dotyczących oszczędności Polaków od lat. Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę wprowadzającą Osobiste Konta Inwestycyjne. OKI mają pozwolić na inwestowanie części pieniędzy bez 19-procentowego podatku od zysków kapitałowych. Nowe rozwiązanie zacznie funkcjonować od 2027 roku.
Prezydent RP Karol Nawrocki. Fot. Warszawa w PigułceDla osób posiadających oszczędności najważniejsza jest jedna liczba: 100 tys. zł. Do takiej wartości określonych aktywów inwestycyjnych zgromadzonych w ramach OKI przewidziano preferencję podatkową. Inny, niższy limit będzie dotyczył części oszczędnościowej.
Ustawa wprowadza zupełnie nową kategorię rachunku, który będzie mógł obejmować różne rodzaje inwestycji. OKI ma być rozwiązaniem dobrowolnym. Nie będzie więc obowiązku przenoszenia pieniędzy z obecnych lokat, rachunków czy inwestycji.
100 tys. zł to najważniejszy limit. Co zmieni się dla oszczędzających?
Idea OKI jest stosunkowo prosta. Państwo chce zachęcić Polaków do inwestowania pieniędzy, zamiast przechowywania znacznej części oszczędności wyłącznie na tradycyjnych rachunkach bankowych.
W przypadku aktywów inwestycyjnych preferencja ma obejmować wartość do 100 tys. zł. W ramach OKI będzie można korzystać między innymi z instrumentów takich jak akcje, obligacje oraz fundusze inwestycyjne. Ustawa przewiduje różne formy prowadzenia OKI, w tym rozwiązania związane z rachunkami bankowymi, maklerskimi i funduszowymi.
Największą zachętą jest oczywiście podatek.
Standardowo dochody kapitałowe są w Polsce objęte 19-procentowym podatkiem, powszechnie określanym jako podatek Belki. OKI tworzy odrębny mechanizm podatkowy, za pomocą którego inwestor będzie mógł korzystać z preferencji w granicach przewidzianych ustawą.
Uwaga na drugi limit. Dla lokat i części oszczędności będzie to 25 tys. zł
Nie wszystkie pieniądze znajdujące się na OKI będą traktowane identycznie.
To bardzo ważne, ponieważ obok głównego limitu 100 tys. zł ustawodawca przewidział również limit 25 tys. zł dotyczący aktywów oszczędnościowych, takich jak środki pieniężne czy określone obligacje oszczędnościowe. Oficjalny opis projektu wskazywał właśnie na rozróżnienie między częścią inwestycyjną a oszczędnościową.
W praktyce oznacza to, iż OKI nie należy przedstawiać jako prostego „100 tys. zł na lokacie bez podatku Belki”. Konstrukcja nowych rachunków jest bardziej złożona.
Pieniądze będzie można wypłacić
OKI różni się również od rozwiązań skonstruowanych przede wszystkim z myślą o emeryturze.
Przedstawiciele Ministerstwa Finansów podczas prac w Sejmie podkreślali, iż system ma być całkowicie dobrowolny, a właściciel rachunku ma zachować kontrolę nad zgromadzonym kapitałem.
Ministerstwo wskazywało również, iż rozwiązanie ma umożliwiać wpłacanie i wypłacanie środków w dowolnym momencie.
To może być jedna z cech, które zdecydują o popularności OKI. Część Polaków nie chce zamrażać pieniędzy na wiele lat, choćby jeżeli w zamian otrzymuje korzyści podatkowe.
Jedna osoba będzie mogła mieć więcej niż jedno OKI
Ustawa przewiduje także interesujące rozwiązanie dotyczące liczby rachunków.
Umowę o prowadzenie OKI będzie mogła zawrzeć osoba fizyczna, która ukończyła 18 lat. Co istotne, przepisy dopuszczają posiadanie przez jednego inwestora więcej niż jednego OKI.
Nie oznacza to jednak możliwości wielokrotnego korzystania z pełnego limitu podatkowego poprzez otwieranie kolejnych rachunków. System został skonstruowany tak, aby preferencje odnosiły się do aktywów inwestora, a nie do możliwości dowolnego mnożenia limitów przez zakładanie następnych kont.
Co stanie się po przekroczeniu limitu?
To kolejny element, który trzeba dokładnie wyjaśnić, ponieważ OKI nie oznacza całkowitego i nieograniczonego zniesienia opodatkowania inwestycji.
Ustawa wprowadza podatek od wartości aktywów OKI. Konstrukcja nowych przepisów powoduje więc, iż po przekroczeniu poziomów objętych preferencją podatkową zaczynają mieć znaczenie zasady dotyczące wartości zgromadzonych aktywów. Sama ustawa szczegółowo reguluje sposób funkcjonowania tego podatku.
Dlatego przed otwarciem OKI najważniejsze będzie porównanie wartości posiadanych inwestycji, rodzaju aktywów oraz kosztów oferowanych przez konkretną instytucję finansową.
Rząd chce, żeby pieniądze Polaków trafiły na rynek kapitałowy
OKI nie powstało wyłącznie jako ulga dla indywidualnego inwestora.
Rząd chce również zmienić sposób, w jaki Polacy przechowują oszczędności.
Ministerstwo Finansów argumentowało podczas prac parlamentarnych, iż celem jest aktywizacja oszczędności gospodarstw domowych i skierowanie większej części kapitału do realnej gospodarki. Pieniądze inwestorów mają zwiększać możliwości finansowania przedsiębiorstw oraz wspierać rozwój rynku kapitałowego.
To istotne, ponieważ ogromna część pieniędzy gospodarstw domowych pozostaje na rachunkach i depozytach bankowych.
OKI ma stworzyć podatkową zachętę, aby przynajmniej część tego kapitału zaczęła pracować na rynku.
Nawet 74 mld zł może trafić na rynek
Skala planowanej zmiany może być duża.
W czasie prac parlamentarnych wskazywano na szacunki, według których nowe rozwiązanie może doprowadzić do skierowania na rynek kapitałowy około 74 mld zł do 2040 roku.
Ostateczny efekt będzie jednak zależał od zainteresowania samych Polaków oraz ofert przygotowanych przez banki, domy maklerskie i pozostałe instytucje finansowe.
Znaczenie będą miały przede wszystkim opłaty. Sama korzyść podatkowa nie gwarantuje bowiem, iż każdy produkt oferowany w ramach OKI automatycznie stanie się atrakcyjny.
OKI nie zastąpi IKE, IKZE ani PPK
Pojawienie się nowego rozwiązania może wywołać pytania o istniejące programy oszczędnościowe.
OKI jest jednak nowym instrumentem, a nie następcą IKE, IKZE czy PPK.
Różne są przede wszystkim cele tych produktów. IKE i IKZE zostały skonstruowane z myślą o długoterminowym oszczędzaniu na przyszłość i emeryturę. PPK jest systemem związanym z zatrudnieniem i wpłatami pracownika, pracodawcy oraz państwa.
OKI ma być natomiast bardziej elastycznym rachunkiem oszczędnościowo-inwestycyjnym.
Kiedy OKI pojawią się w Polsce?
Nowe rozwiązania mają obowiązywać od 2027 roku. Oficjalne materiały sejmowe dotyczące ustawy wskazują właśnie 2027 rok jako moment wejścia nowych regulacji.
Dopiero wtedy rozpocznie się prawdziwy test zainteresowania nowym rozwiązaniem.
Dużo będzie zależało od tego, jak gwałtownie instytucje finansowe przygotują swoje produkty oraz jakie opłaty i warunki zaproponują klientom.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli masz oszczędności na lokacie, rachunku bankowym albo inwestujesz na giełdzie, OKI może stać się jednym z produktów, które warto porównać z dotychczasowym sposobem trzymania pieniędzy.
Najważniejsze są trzy rzeczy.
Po pierwsze, nowe konto ma zapewnić preferencję podatkową dla aktywów inwestycyjnych do określonego ustawowo poziomu, z kluczowym limitem 100 tys. zł.
Po drugie, dla części oszczędnościowej obowiązuje odrębny limit 25 tys. zł.
Po trzecie, OKI będzie rozwiązaniem dobrowolnym. Nie trzeba będzie rezygnować z IKE, IKZE czy innych sposobów inwestowania tylko dlatego, iż pojawi się nowy rachunek.
Największą zmianę mogą odczuć osoby, które dziś inwestują poza rachunkami korzystającymi z preferencji podatkowych i od osiągniętych dochodów płacą 19-procentowy podatek od zysków kapitałowych.
Od 2027 roku pojawi się dla nich nowa możliwość. Zanim jednak przeniesiemy pieniądze, trzeba będzie dokładnie sprawdzić ofertę konkretnej instytucji, wysokość opłat oraz strukturę aktywów objętych poszczególnymi limitami. To właśnie te elementy zdecydują, czy OKI rzeczywiście będzie korzystniejsze od dotychczasowego sposobu inwestowania.

1 godzina temu













