Zanim przed placówką pojawili się politycy PiS, Dom Dziecka nr 10 odwiedzili również inni łódzcy radni. Jako pierwszy interwencję podjął Kosma Nykiel, który przeprowadził kontrolę i zwracał uwagę, iż choć część usterek została już naprawiona, problem wilgoci przez cały czas jest widoczny. Miejsce to odwiedziła także radna Izabela Kaczmarska. Teraz podejmuje kolejne działania i kieruje skargi do różnych instytucji.
Zlikwidowano domy dziecka, które mogłyby się teraz przydać
3 listopda radni PiS zapowiedzieli złożenie wniosku o pilne zwołanie Komisji Doraźnej ds. Rodziny, Dzieci i Młodzieży. Ich zdaniem, to konieczne, by jak najszybciej przenieść dzieci godnych warunków.
Piotr Cieplucha przypomniał, iż osiem lat temu, gdy był dyrektorem Wydziału Zdrowia, Rodziny i Polityki Społecznej Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego, kontrole placówek opiekuńczych odbywały się regularnie.
- W województwie łódzkim jest specjalna jednostka organizacyjna, która sprawuje nadzór nad placówkami opiekuńczo-wychowawczymi. W Łodzi dyrektorem MOPS-u był wtedy pan Rydzewski, który później został dyrektorem CAPZ. Wtedy pojawił się pomysł, żeby w Łodzi nie było domów dziecka, żeby wszystkie dzieci trafiły do rodzin zastępczych. Projekt „Rodzina jest dla dzieci” miał doprowadzić do tego, iż dzieci będą wychowywać się w rodzinach, a nie w instytucjach
- mówił Piotr Cieplucha.
Jak zaznaczył, mimo zapowiedzi nie udało się zlikwidować wszystkich placówek. Nie powstała też wystarczająca liczba rodzin zastępczych. Tymczasem zamykano domy dziecka mieszczące się w lepszych budynkach.
- Dom Dziecka nr 8 przy ul. Zuchów został zlikwidowany. Dzisiaj w tym miejscu jest gruzowisko. Dwa lata temu zamknięto też placówkę przy ul. Przyszkole. Po kilku miesiącach powybijano tam okna, wyniesiono grzejniki. To był budynek o wiele lepszy niż ten przy Nawrot
- twierdzi Cieplucha.
Jego zdaniem za obecną sytuację odpowiadają zaniedbania zarówno wojewody, jak i władz Łodzi. Uważa, iż gdyby miasto nie pozbyło się wcześniejszych budynków, dzieci można byłoby teraz przenieść w lepsze warunki.
- Dlaczego wojewoda nie sprawował nadzoru? To są poważne zaniedbania. Ministerstwo Rodziny musiało interweniować. To są również poważne zaniedbania ze strony prezydenta miasta, który jest starostą. Gdyby miasto przez cały czas miało te stare budynki, dzieci można byłoby natychmiast przenieść
- mówił Piotr Cieplucha.
PiS chce pilnej komisji
Marcin Buchali, przewodniczący klubu radnych PiS, podkreślał, iż najważniejsze jest ustalenie, w jakich warunkach przebywają dzieci i co należy zrobić, aby tę sytuację poprawić.
- To, co zostało ujawnione na temat warunków w Domu Dziecka nr 10, wymaga natychmiastowych działań. Oczywiście ważne jest ustalenie odpowiedzialności i przeprowadzenie kontroli, ale przede wszystkim musimy wskazać kierunki i rozwiązania. Dzieci muszą mieć godne warunki i bezpieczny dom
- mówił Marcin Buchali.
Radni chcą, aby komisja zajęła się diagnozą obecnej sytuacji, analizą przeprowadzonych kontroli oraz przygotowaniem rekomendacji dotyczących poprawy warunków życia i bezpieczeństwa wychowanków.
Buchali przekonuje, iż sprawa nie powinna być traktowana jako kolejny polityczny spór.
- Pomoc mieszkańcom Łodzi, a szczególnie dzieciom, nie ma kolorów partyjnych. Dlatego apeluję do przewodniczącego komisji, pana Krzysztofa Makowskiego, o pilne zwołanie posiedzenia. Apeluję też do członków komisji o podpisanie wniosku
- powiedział.
- Dla nas najważniejsze jest merytoryczne wyjaśnienie tej sytuacji i wypracowanie konkretnych rozwiązań. Nie robimy pustych konferencji prasowych, tylko składamy konkretny wniosek i konkretna komisja merytoryczna powinna zająć się wypracowaniem konkretnego rozwiązania. I to jest naszym celem
- podkreślił Marcin Buchali.
Krzysztof Makowski odpowiada. Komisja odbędzie się 16 listopada
O stanowisko zapytaliśmy Krzysztofa Makowskiego, przewodniczącego Komisji Doraźnej ds. Rodziny, Dzieci i Młodzieży. Nie widzi on potrzeby organizowania dodatkowego posiedzenia poświęconego wyłącznie Domowi Dziecka nr 10. Zwraca też uwagę na polityczny kontekst sprawy.
- Dostałem informacje z MOPS i dochodzę do wniosku, iż ktoś przy okazji chce zbijać kapitał polityczny kosztem dzieci. Komisja jest zaplanowanana 16 listopada i w tym terminie się odbędzie. Dom dziecka był otwarty, każdy mógł wejść i zobaczyć, jakie tam panują warunki. Widać było, iż nie jest tam tak źle, jak to pokazała telewizja
- powiedział nam Krzysztof Makowski.
Przewodniczący komisji przekazał, żen ie zamierza zmieniać terminu posiedzenia.
- Oczywiście poprosiłem MOPS i Wydział Zdrowia o szczegółowe informacje, ale nie uważam, żeby była potrzeba zwoływania nadzwyczajnej komisji dotyczącej tylko tej placówki. Spotkanie jest zaplanowane i będzie dotyczyło ogólnie wszystkich domów dziecka i całej strategii miasta w tym zakresie, a nie tylko tego jednego. Jestem daleki od wykorzystywania takich sytuacji do celów politycznych i apeluję do polityków, żeby w kwestiach dotyczących dzieci zachowali daleko idącą ostrożność
- podkreślił Makowski.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/na-festiwale-sa-miliony-na-dzieci-nie-ma-burza-wokol-domu-dziecka-w-lodzi/OhKQDvFEN0FF0e7TFa4b
1 godzina temu











