Obiekt do 50 metrów wysokości od poziomu dna wyrobiska, w tym do 15,0 m ponad górną jego krawędź może powstać Górach Izerskich. Mieszkańcy mają obawy o wodę, ścieki, drogi i krajobraz.
Górskie miejscowości przyciągają ludzi, którzy szukają spokoju, czystego środowiska i odpoczynku od miejskiego zgiełku. Rozwój turystyki może przynosić korzyści, ale wymaga również infrastruktury dostosowanej do liczby gości, dostępu do wody i ochrony interesów stałych mieszkańców.
W Orłowicach, w gminie Mirsk, trwa dyskusja o przyszłości dawnego kamieniołomu „Jerzy”. Opublikowane dokumenty planistyczne i pytania mieszkańców pokazują, iż spór dotyczy nie tylko wyglądu przyszłej zabudowy, ale także podstawowych warunków jej funkcjonowania.
Kamieniołom „Jerzy”
Projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obejmuje m.in. około 16,5 hektara dawnego wyrobiska. Przewiduje możliwość realizacji obiektu hotelowego o wysokości do 50 metrów, w tym do 15 metrów ponad górną krawędź kamieniołomu. Budynek może mieć płaski dach, a powierzchnia zabudowy może stanowić do 40 proc. działki. Plan przewiduje również tereny, na których dopuszczona będzie zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna i wielorodzinna lub usługi, a także obiekty związane ze sportem, rekreacją, edukacją i gastronomią o wysokości do 17 metrów.
Mieszkańcy nie kwestionują samej potrzeby rozwoju turystyki. Domagają się jednak ograniczenia skali zabudowy i wyjaśnienia, czy planowane przedsięwzięcie będzie można zrealizować bez przerzucenia jego kosztów i uciążliwości na okoliczne gospodarstwa. Na potrzeby tej planowanej inwestycji mieszkańcy sami stworzyli stronę internetową (orlowice.com), na której krok po kroku opisują swoje obawy. Nie są to jednak tylko puste narzekania. Opracowane materiały odnoszą się do potencjalnych problemów z brakiem wody oraz odprowadzaniem ścieków, ochroną lasu, drogami dojazdowymi i hałasem. Są także pytania do radnych Rady Miejskiej Gminy Mirsk i burmistrza, w tym odpowiedzi burmistrza Jasińskiego.
Woda, której może zabraknąć
Jednym z najważniejszych tematów jest zaopatrzenie w wodę. Według relacji, część mieszkańców już wcześniej musiała mierzyć się z wysychaniem płytkich studni. Wątpliwości dotyczą tego, skąd teraz woda będzie pobierana na potrzeby hotelu, restauracji i strefy SPA oraz jaki wpływ taki pobór może mieć na istniejące ujęcia. Znaczenie ma również rozwój zabudowy mieszkaniowej na sąsiednich działkach.
Ścieki i koszty infrastruktury
Wątpliwości obejmują także odprowadzanie ścieków. Dokumentacja planistyczna dopuszcza indywidualne rozwiązania w tym zakresie, w tym przydomowe oczyszczalnie lub zbiorniki bezodpływowe. Jednocześnie uzasadnienie projektu planu wskazuje na możliwość wykorzystania własnego ujęcia wody, podczas gdy zapisy projektu uchwały przewidują zaopatrzenie z sieci wodociągowej.
Mieszkańcy zwracają uwagę na rozbieżności w dokumentach oraz brak wyliczeń, które pokazywałyby przewidywaną ilość ścieków i możliwości ich bezpiecznego zagospodarowania. W sąsiedztwie znajduje się obszar Natura 2000 „Łąki Gór i Pogórza Izerskiego”, co dodatkowo uzasadnia potrzebę dokładnego rozpoznania warunków środowiskowych.
Co na to urząd?
W odpowiedzi na wniosek o informację publiczną z 14 października 2026 roku burmistrz Mirska potwierdził, iż urząd nie posiada odrębnej ekspertyzy hydrogeologicznej ani bilansu określającego wpływ planowanego poboru wody na poziom wód podziemnych i funkcjonowanie indywidualnych studni mieszkańców.
„W odniesieniu do obaw dotyczących wpływu planowanego poboru wody na poziom zwierciadła wód podziemnych oraz wydajność studni przydomowych mieszkańców Orłowic i Krobicy informuje się, iż organ nie posiada odrębnej ekspertyzy hydrogeologicznej ani bilansu hydrogeologicznego wykazującego wpływ projektowanego poboru wód na poziom wód podziemnych oraz funkcjonowanie indywidualnych studni mieszkańców.
(…) Zgodnie z § 18 projektu planu zaopatrzenie w wodę przewidziano z sieci wodociągowej oraz zgodnie z przepisami odrębnymi. Odprowadzanie ścieków ma następować do kanalizacji sanitarnej, z możliwością indywidualnego rozwiązania gospodarki ściekowej na terenach nieposiadających sieci kanalizacyjnej.” – pisze burmistrz Jasiński.
I tu pojawia się pytanie o finansowanie przyszłych inwestycji. Kto zapłaci za ewentualną rozbudowę wodociągów, czy rozwiązania kanalizacyjne?
Droga wąska na trzy metry
Kolejnym problemem jest dojazd do planowanej zabudowy. W analizie opublikowanej przez mieszkańców wskazano drogę gminną na działce nr 51, której szerokość wynosi około 3–3,5 metra. Według opisu nie ma ona chodników, poboczy ani mijanek, a jej przebieg prowadzi przez teren o górskim ukształtowaniu.
Mieszkańcy obawiają się, iż w czasie budowy, a później podczas funkcjonowania hotelu i zabudowy mieszkaniowej, natężenie ruchu wzrośnie. W grę wchodzą samochody dostawcze, pojazdy budowlane, auta gości oraz ruch związany z obsługą obiektów.
Problem polega na tym, iż planowane połączenie komunikacyjne z drogą wojewódzką nr 361 ma przebiegać przez teren leśny. Jednak jak wskazują mieszkańcy na stronie Orłowic, Minister Klimatu i Środowiska 24 kwietnia 2026 roku odmówił przeznaczenia 5,09 hektara gruntów leśnych Skarbu Państwa na cele nieleśne. Z kolei Dolnośląska Służba Dróg i Kolei w piśmie z 10 kwietnia 2026 roku wskazała, iż uzgodnienie dotyczące dostępu z drogi wojewódzkiej nr 358 przez drogę gminną nr 51 dotyczyło jedenastu budynków rekreacji indywidualnej. Zarządca dróg poinformował również, iż nie przeprowadzał analizy bezpieczeństwa ruchu w rejonie tego połączenia i nie otrzymał zawiadomienia o planowanej budowie całego osiedla.
W odpowiedzi z 14 października burmistrz nie zagwarantował, iż droga na działce nr 51 nie będzie wykorzystywana w związku z realizacją lub funkcjonowaniem inwestycji. W innym fragmencie pisma wskazał natomiast, iż projekt planu przewiduje obsługę komunikacyjną przez teren leśny.
„Odnosząc się do drogi gruntowej oznaczonej jako działka nr 51, nie można bez analizy jej statusu prawnego, ustaleń planu oraz dokumentacji dotyczącej dostępu do terenów inwestycyjnych zagwarantować, iż nie będzie ona wykorzystywana w związku z realizacją lub funkcjonowaniem inwestycji. Nie można również przesądzić, iż cały ruch zostanie skierowany wyłącznie na drogę wskazaną nr 361, o ile nie wynika to z obowiązujących ustaleń i dokumentacji” – pisze Jasiński.
Ta kwestia wymaga jednoznacznego wyjaśnienia przed przyjęciem planu.
Rekultywacja i stan wyrobiska
Osobnym zagadnieniem jest bezpieczeństwo terenu po zakończeniu wydobycia. Koncesja na eksploatację kopaliny wygasła w listopadzie 2024 roku. W odpowiedzi udzielonej w październiku 2026 roku burmistrz potwierdził, iż urząd nie posiada dokumentacji rekultywacji gruntów dawnego wyrobiska ani decyzji potwierdzającej zakończenie likwidacji zakładu górniczego. W tym samym piśmie zaznaczono, iż ocena stabilności skarp i ścian wymaga odpowiedniej dokumentacji technicznej i geologicznej.
„Dokumentacja planistyczna wskazuje na związek planowanego zagospodarowania z zakończeniem eksploatacji złoża i rekultywacją terenów pokopalnianych. Sama prognoza oddziaływania na środowisko nie stanowi jednak potwierdzenia, iż likwidacja zakładu górniczego została zakończona, rekultywacja została odebrana ani iż wydano ostateczną decyzję w tym zakresie.
Organ nie posiada dokumentacji w zakresie rekultywacji gruntów dawnego wyrobiska ani decyzji potwierdzającej zakończenie likwidacji zakładu górniczego.
Nie jest możliwe wskazanie wiążącego harmonogramu zabezpieczenia ścian wyrobiska i zakończenia rekultywacji bez dokumentacji potwierdzającej aktualny stan prac oraz rozstrzygnięć adekwatnych organów”. – wskazuje burmistrz Mirska.
Nie przesądza to, iż teren jest niestabilny. Pokazuje jednak, iż przed rozstrzygnięciem o dopuszczeniu wielkokubaturowej zabudowy trzeba wyjaśnić stan formalny rekultywacji i ustalić, jakie dokumenty potwierdzają bezpieczeństwo planowanego zagospodarowania.
Ochrona przyrody i krajobrazu
Dawny kamieniołom znajduje się w sąsiedztwie cennych terenów przyrodniczych. W opublikowanej prognozie środowiskowej wskazano możliwość występowania siedlisk chronionych gatunków zwierząt oraz potrzebę rozpoznania przyrody po zakończeniu eksploatacji.
Mieszkańcy podnoszą również kwestię aktualności dokumentów wykorzystanych podczas procedury planistycznej. Prognozę środowiskową zaktualizowano w lipcu 2026 roku, natomiast uzasadnienie projektu uchwały przywołuje opinie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i sanepidu z 2023 roku. W ocenie mieszkańców – autorów inicjatywy – należy wyjaśnić, czy po zmianach w dokumentacji i uwarunkowaniach terenu konieczne było ponowienie uzgodnień.
Czego oczekują mieszkańcy?
Autorzy inicjatywy Ochrony Doliny Kwisy deklarują, iż nie sprzeciwiają się każdej formie rozwoju turystyki. Domagają się natomiast ograniczenia wysokości zabudowy do parametrów lepiej dopasowanych do górskiego otoczenia, niezależnych badań dotyczących wody, wyjaśnienia kwestii rekultywacji oraz zapewnienia bezpiecznego dojazdu.
Oczekują również ustalenia, kto będzie odpowiadał za niezbędną infrastrukturę i czy jej rozbudowa nie obciąży budżetu gminy.
Sprawa wymaga głębszego zastanowienia i odpowiedzi na pytanie, czy projekt planu można bezpiecznie i odpowiedzialnie przyjąć w obecnym kształcie, skoro w dokumentach wskazano nierozstrzygnięte kwestie dotyczące wody, ścieków, dróg i stanu dawnego wyrobiska?
Ostateczna decyzja należy do Rady Miejskiej Gminy Mirsk. Społeczna Inicjatywa Mieszkańców Orłowic i Krobicy wskazuje, iż mieszkańcy Orłowic i Krobicy opublikowali i przekazali wszystkim 15 Radnym Gminy Mirsk szczegółową analizę opartą wyłącznie na oficjalnych dokumentach urzędowych Gminy, Policji, DSDiK oraz SKO w Jeleniej Górze. Skierowali do radnych także pięć podstawowych pytań:
- „Odpowiedzialność finansowa i infrastrukturalna Gminy Mirsk: Kto sfinansuje rozbudowę sieci wodociągowej, oczyszczalni ścieków i dróg — oraz gdzie jest odbiór rekultywacji wyrobiska?
- Sprzeczność wysokości i skali zabudowy: Dlaczego opis planu obiecuje ukrycie obiektów we wnętrzu wyrobiska, podczas gdy uchwała dopuszcza 50-metrowy hotel (15 m ponad krawędź) i 17-metrowe bloki?
- Grunty leśne Nadleśnictwa Świeradów, siedliska przyrodnicze 50 m od Natura 2000 oraz brak ponownych uzgodnień dla prognozy z lipca 2026 r.
- Sprzeczność obsługi komunikacyjnej i bezpieczeństwo ruchu: Jak Rada może uchwalić plan, w którym dojazd do inwestycji przeczy sam sobie w dwóch kolejnych akapitach pisma Burmistrza?
- Pominięcie oddziaływania skumulowanego: Dlaczego nie zbadano łącznego obciążenia dróg oraz sieci wodno-kanalizacyjnej i energetycznej dla kompleksu w kamieniołomie oraz sąsiedniego osiedla ~35 domów?”
Teraz ruch po stronie mirskich radnych.
Dla mieszkańców Orłowic, Krobicy i okolicznych sołectw, to ostatni moment, by zaangażować się w sprawę, gdzie stawką jest nie tylko wygląd przyszłej zabudowy Gór Izerskich, ale także bezpieczeństwo żyjących w okolicznych miejscowościach.
[See image gallery at lwowecki.info]
1 godzina temu





![Uczniowie Zespołu Szkół Technicznych z Chełma zwiedzili Sejm i wyjątkowe muzea [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-uczniowie-zespolu-szkol-technicznych-z-chelma-zwiedzili-sejm-i-wyjatkowe-muzea-zdjecia-1793004566.jpg)







![Nie pozwalają, by historia zarosła chwastami. Ważne działania w gminie Kadzidło [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/858641951_1412226397557621_2032127218139944178_n.jpg)