Wielki Finał WOŚP

2 dni temu

Orkiestra gra 34 lata i będzie grała do końca świata i o jeden dzień dłużej. I bardzo dobrze. W dzisiejszym, coraz bardziej nerwowym świecie potrzebujemy rzeczy prostych i dobrych. Takich, które łączą zamiast dzielić, które nie pytają o poglądy, tylko o to, czy chcesz być częścią czegoś sensownego. WOŚP od lat pokazuje, iż wspólnota to nie hasło, ale konkretne działanie.

Piekarski finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy był właśnie o tym. O obecności, zaangażowaniu i zwykłej ludzkiej solidarności. Byli wolontariusze z puszkami, były rozmowy, uśmiechy i spontaniczne gesty. Byli ludzie, którzy przyszli nie dlatego, iż trzeba, ale dlatego, iż chcieli. Każdy na swój sposób dołożył cegiełkę do czegoś większego.

Jedni przez cały dzień zbierali datki do puszek, inni je wrzucali, jeszcze inni wystawiali rzeczy na licytacje, które kolejni licytowali. Prosta, ale wspaniała pętla dobra. Sława Umińska-Kajdan zaoferowała gotowanie ze zwycięzcą, ja wykoszę tego, kto zapłaci najwięcej, a poseł Łukasz Ściebiorowski zaprosi na wycieczkę do Sejmu RP. To tylko nasze skromne propozycje, bo takich inicjatyw było znacznie więcej.

Na koniec dnia na koncie piekarskiego finału było już 91 tysięcy złotych. To jeszcze nie rekord, ale oczywiście wszyscy liczymy na to, iż taki padnie. Bo każda kolejna złotówka to realna pomoc, a nie tylko liczba w tabeli.

I właśnie dlatego tu nie chodzi wyłącznie o sprzęt, zbiórki i sumy, choć one są bardzo ważne. Chodzi o pokazanie, iż potrafimy zebrać się wokół dobrej sprawy. Że wciąż umiemy być razem, choćby jeżeli na co dzień różnimy się w wielu sprawach.

Tego dnia Piekary Śląskie znów zagrały wspólnym rytmem. Spokojnym, życzliwym i pozytywnym. To jest wartość, której dziś bardzo potrzebujemy. Nie tylko raz w roku.

PS. Oczywiście chciałbym, żeby WOŚP nie był potrzebny. Żeby szpitale były w pełni wyposażone i żeby niczego w nich nie brakowało. Ale żyjemy w takim, a nie innym świecie i musimy się do niego dostosować. A jeżeli zamiast narzekać możemy coś realnie zmienić, to właśnie taka droga ma największy sens.

Idź do oryginalnego materiału